01/09/2026
Wakacje się skończyły… a razem z nimi kończy się też moja codzienna dostawa nowych słów. 😅
Przez wakacje dorzucałem Wam jedno słowo, które miało wzbogacić Wasz język i być małym treningiem dla szarych komórek. 🧠
Niestety, powrót do rzeczywistości oznacza też powrót natłoku obowiązków - i muszę przyznać, że ten rok nie będzie mnie oszczędzał. Z wieloma z Was widzę się już niedługo na zajęciach, na co nie mogę się doczekać! (o wolne miejsca pytajcie w wiadomości prywatnej).
Dlatego od teraz „nowe słowo” może pojawiać się nieco rzadziej. Nie znikam - po prostu zamiast codziennej dawki będzie dawka wtedy, kiedy uda mi się ją sensownie przygotować. Bo nie lubię robić czegoś na pół gwizdka.
Mam nadzieję, że zostajecie ze mną. A jeśli dzięki poprzednim słowom choć raz zabłysnęliście w rozmowie, to znaczy, że misja zakończyła się sukcesem.
Do zobaczenia przy kolejnym słowie! Albo innych pomysłach, które przyjdą mi do głowy 😉