21/09/2026
Średniowiecze wróciło do Wrocławia. 🏰
W 1926 roku w dzisiejszym Pawilonie Czterech Kopuł odbyła się przełomowa wystawa śląskiej sztuki średniowiecznej, na której Heinz Braune i Erich Wiese zgromadzili najważniejsze dzieła regionu.
Po dokładnie stu latach wystawa wraca w to samo miejsce. „Stulecie” prezentuje najcenniejsze średniowieczne zabytki ze zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu i obiektów wypożyczonych. Część z nich poddano konserwacji, niektóre pokazano publiczności po raz pierwszy od lat, a inne nie były obecne na wystawie w 1926 roku.
Co ciekawe, wystawa opowiada nie tylko o średniowiecznych dziełach, ale też o tym, jak przez ostatnie 100 lat zmieniło się nasze patrzenie na nie - od ustaleń dotyczących autorstwa i datowania po sposoby konserwacji, interpretacji i ekspozycji. A zachowane fotografie pozwalają zobaczyć, jak te same dzieła prezentowano tutaj sto lat temu. wrażenie, że oglądam nie tylko średniowiecze.
Oglądałam również to, jak przez sto lat zmieniało się nasze patrzenie na średniowiecze.
A jest na co patrzeć.
Są tutaj monumentalne krucyfiksy, cierpiące ciała, rany, męczennicy, Madonny, groteskowe twarze, złoto, piękno i cała masa rzeczy, które przypominają, że średniowieczna sztuka sakralna była znacznie bardziej cielesna, emocjonalna i… momentami makabryczna, niż sugeruje jej pocztówkowy obraz.
Wystawie towarzyszy również specjalnie przygotowana instalacja „Sub rosa” Anny Bujak, która pojawiła się na dziedzińcu Pawilonu Czterech Kopuł.
„Stulecie. W rocznicę wielkiej wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej” można oglądać we Wrocławiu od 31 lipca do 30 grudnia 2026 roku.
A jeśli chcecie zobaczyć, dlaczego patrząc na te dzieła, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego średniowieczni chrześcijanie chcieli patrzeć na Boga zakrwawionego, umierającego i pokrytego ranami - obejrzyjcie film.
Średniowiecze zdecydowanie nie było nudne.
I zdecydowanie nie było tak „grzeczne”, jak mogłoby się wydawać.
Współpraca reklamowa
w