13/07/2026
Czy jest coś bardziej wybijającego z błogiego relaksu niż nagły, ryczący hałas, na który zupełnie nie masz wpływu?
Wyobraź sobie taką scenę. Chorwacja. Piękne, słoneczne popołudnie, idealna pogoda. Wybrałem na nasz trening uważności niesamowite miejsce nad samym morzem, z genialnym widokiem. Wszyscy wyłożyli się na deskach do akupresury. W tle słychać tylko szum fal, uderzenia o brzeg i delikatny wiaterek. Pełna sielanka, totalny spokój.
I nagle, dokładnie w momencie, gdy zaczęliśmy sesję, zza rogu rusza... potężny, maszynowy młot do rozbijania kamieni.
Dźwięk był tak głośny i natarczywy, że w pierwszym odbiorze totalnie wybił mnie z rytmu. Poczułem, jak rozpędza się we mnie fala frustracji. Mieliśmy równe 60 minut, bo zaraz potem musieliśmy wypływać w kolejne miejsce.
Nie było mowy o zmianie lokalizacji, nie było czasu na szukanie nowego spotu. Musieliśmy przyjąć rzeczywistość taką, jaka jest.
I wiesz co? To był najlepszy, najbardziej autentyczny trening uważności, jaki można było sobie wymarzyć.
Jako prowadzący musiałem w ułamku sekundy zrobić porządek we własnej głowie. Złapać akceptację do tego hałasu, żeby móc jeszcze lepiej poprowadzić innych.
Zamiast walczyć z tym młotem, przekierowaliśmy całą uwagę na doświadczenie. Na oddech, na głębokie odczucia z ciała, które generowała akupresura, na sensorykę i dotyk.
Zamiast uciekać od bodźca, weszliśmy w odczuwanie ciała.
Efekt? Po godzinie uczestnicy otworzyli oczy, głęboko zrelaksowani, z poczuciem relaksu i uwolnienia od napięć.
Dla mnie samego to było genialne zaskoczenie i piękny dowód na to, jak potężnym narzędziem jest nasz umysł.
Kiedy nauczysz się świadomie kierować swoją uważność tam, gdzie Ty chcesz, a nie tam, gdzie ciągną Cię losowe bodźce, zyskujesz supermoc. Wtedy nawet w najtrudniejszych, najbardziej hałaśliwych warunkach jesteś w stanie zachować absolutny spokój i wewnętrzny luz.
A jak to wygląda u Ciebie?
Potrafisz odciąć hałas otoczenia, kiedy potrzebujesz skupienia, czy dajesz się łatwo wybijać z rytmu?
Bądź uważny. 🧘🏼♂️🧠🙏