15/08/2021
Drodzy,
Sierpień w żłobku, a szczególnie jego druga połowa, to najczęściej najintensywniejszy czas adaptacji nowych maluchów. Nie będę ukrywać, że nie jest to czas łatwy, jak wiadomo nie ma na adaptację złotej recepty, bo każde dziecko jest inne. Dlatego chciałabym skupić się w tym poście na tym, co możemy zrobić, żeby ten czas przebiegł jak najspokojniej i najefektywniej dla każdej ze stron - dziecka, rodziców i opiekunów.
U nas w żłobku adaptacja rozpoczyna się kilkoma wizytami maluszka wraz z rodzicem w ciągu dnia, najczęściej w trakcie zabawy swobodnej. Dzięki temu dziecko nie zostaje "wrzucone" w nowe środowisko, tylko poznaje je wraz z najbliższą osobą, mając dzięki temu zapewnione poczucie bezpieczeństwa. To czas poznawania przestrzeni żłobkowej, opiekunów, oswajania się z grupą i "żłobkową rzeczywistością". Dlaczego tak? Dziecko musi nas, ciocie, poznać, nawiązać choć minimum relacji i poczucia bezpieczeństwa/bliskości, żeby mówić o jego przebywaniu w żłobku bez rodzica. Pamiętajmy, że z drugiej strony jest też mama czy tata - oni też czują się pewniej kiedy mogą nas poznać, porozmawiać, zaobserwować sposób pracy, a także reakcje swojej pociechy na nowe doświadczenia, bodźce i osoby. W końcu oddają swój największy skarb w obce ręce.
Przychodzi moment, w którym w końcu rodzic musi pożegnać swojego maluszka w szatni. Jest to bardzo stresujący moment dla wszystkich. Staramy się dopasować czas i intensywność tych spotkań do potrzeb dziecka. Wszystko zależy od tego, jak reaguje na rozstanie, w jaki sposób i w jakim tempie przystosowuje się do funkcjonowania w grupie. Dzieci są różne, miewamy adaptacje, które da się "zamknąć" w tydzień, czasem trwa to troszkę dłużej. Jednak jeśli robi się to z głową, zwracając uwagę na potrzeby maluszków i rodziców, prędzej czy później to zawsze wychodzi :) Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma radami, które ułatwią przejść ten okres w jak najłagodniejszy sposób.
Dlatego, jeśli jesteś opiekunem:
- staraj się poznać nowe dziecko, dowiedzieć się jak najwięcej o jego przyzwyczajeniach, cechach charakteru, czy łatwo rozstaje się z rodzicami (i czy w ogóle były takie próby), czy miało wcześniej do czynienia z innymi dziećmi. Każda taka informacja jest na wagę złota, pozwala lepiej zrozumieć maluszka i dostosować metody pracy z nim,
- nie zapominaj o rodzicu, poświęć mu trochę czasu, wyjaśnij dokładnie na czym polega proces adaptacji, przedstaw możliwe warianty jej przejścia, uspokajaj, bądź wyrozumiała na wszelkie pytania, wątpliwości czy lęki,
- staraj się zaplanować czas adaptacji tak, żeby był to moment najkorzystniejszy, najspokojniejszy, kiedy będziesz mogła poświęcić jak najwięcej uwagi nowemu członkowi grupy (zabawa swobodna, pobyt na placu zabaw, nigdy np. czas zajęć czy czynności pielęgnacyjne czy porządkowe),
- gdy już przejdziesz do drugiej fazy adaptacji, bez rodzica, pamiętaj o tym, żeby wysłać choć jedno zdjęcie maluszka np.w trakcie zabawy czy jedzenia, z krótkim słowem otuchy i zapewnieniem, że wszystko jest w porządku. Pamiętaj, jak wielki stres to dla rodzica i naprawdę mama czy tata czekają na coś takiego, żeby odetchnąć z ulgą.
Jeśli jesteś rodzicem:
- przygotuj swoją pociechę na to nowe doświadczenie, opowiadaj o żłobku, dzieciach, fajnych zabawkach, itp.,
- współpracuj z opiekunami - przekazuj ważne informacje dot. dziecka, uważnie słuchaj rad i tego, jak wygląda adaptacja,
- staraj się ukrywać to, jak wielkie emocje wzbudza u Ciebie ta nowa sytuacja. Każde dziecko wyczuwa zdenerwowanie, obawy i wątpliwości swoich rodziców. Wiem, że trudno jest zachować spokój i optymizm, kiedy np. dziecko płacze przy rozstaniu, ale o wiele łatwiej będzie mu wejść na salę i odzyskać humor jeśli pożegna go uśmiechnięta mama, która zapewni, że w żłobku będzie świetna zabawa, a ona niedługo przyjdzie,
- pamiętaj, że my, ciocie, też chcemy dla Twojego dziecka jak najlepiej! :) Daj nam chwilę na zbudowanie więzi z maluchem, a jemu z kolei daj czas na oswojenie się z nową sytuacją,
- wiadomo, że różnie życie się układa, ale jeśli masz możliwość, rozpocznij adaptację swojej pociechy będąc dyspozycyjnym czasowo, a nie na ostatnią chwilę, bo na przykład musisz wracać za parę dni do pracy. Nie ma pewności jak szybko Twoje dziecko będzie dostosowywać się do życia w żłobku, dlatego oszczędźmy mu stresu i nie narzucajmy presji czasu na ten proces,
- miej na uwadze to, że np. jeśli Twoje dziecko jest bardzo otwarte, śmiałe, nie krępuje się obcych, a w żłobku początkowo będzie np. nieśmiałe, trochę wycofane, lekko zdezorientowane, nie odczytuj tego jako niechęć do żłobka. Nieraz jest tak, że Twój maluch taki jest przy Tobie i innych bliskich mu osobach, opiekunów i inne dzieci musi najpierw poznać, żeby spędzać w placówce czas swobodnie i czerpać z tego jak najwięcej radości, a bez Ciebie, swojej "bezpiecznej przystani", nie musi być dla niego to takie proste, jak np. w trakcie spacerów na plac zabaw, spędzaniu czasu z zaznajomionymi dziećmi czy zajęciach dodatkowych, w których uczestniczycie wspólnie,
- każdy chciałby, żeby jego pociecha zaadaptowała się niemal natychmiastowo i bezproblemowo, jednak jeśli jest inaczej, nie rozpatruj tego w kategorii porażki i czegoś negatywnego, tylko wspieraj ten proces. Pamiętaj, że dom jest tylko jeden, a relacja z rodzicami jest czymś niepowtarzalnym, więc gdzieś pojawić się może smutek czy złość dziecka na zmianę sytuacji życiowej, nie znaczy to, że jest i będzie mu w żłobku źle, daj czas dziecku, sobie i opiekunom, a wszystko będzie dobrze :)
Jeśli macie dodatkowe pytania komentujcie lub piszcie wiadomości prywatne, chętnie odpowiem!
Miłego dnia! ☀️❤️