04/11/2022
Recenzja JESTEM TU Wandy Mikołajczyk
„Jestem Tu” to sztuka powstała w ramach projektu „Zintegrowany Program Rewitalizacyjny do 2022 roku. Aktorami spektaklu są mieszkańcy Targówka, którzy brali udział w warsztatach musicalowych. Co za tym idzie „Jestem tu” to spektakl muzyczny. Oglądamy dwa akty, budowane z monotematycznych scen. Tematem pierwszego aktu były konflikty. Tematem drugiego aktu propozycje ich rozwiązań. Zarówno w pierwszym, jak i drugim akcie przedstawiono relacje w trzech grupach społecznych: w rodzinie, w korporacji i w szkole.
W pierwszym akcie relacje te są przedstawione w skrajnie negatywnym świetle, podczas gdy w drugim odwrotnie - w pozytywnym, by nie powiedzieć przesłodzonym.
W pierwszym akcie jest dużo krzyku, dużo złych emocji, irracjonalnych konfliktów. W drugim przesłodzone, często naiwne dialogi. Scenariusz przedstawia bardzo uproszczony obraz relacji w poszczególnych grupach społecznych. Brakowało mi niuansowania zachowań postaci i budowania ich charakterów na poziomie scenariusza.
Scenografia prosta, w pierwszym akcie czytelna. Pęknięta kolumna symbolizuje trudne relacje w rodzinie, pracy czy szkole. O ile zamysł na wplecenie w klucz wizualny projekcji targówkowych murali wydał mi się bardzo trafiony, to ruchome kwiaty, które były spoza tego klucza rozsadzały niezły koncept.
Niesamowicie pozytywnie jednak zaskakuje obsada. Aktorzy na scenie zachowywali się swobodnie. Aż trudno uwierzyć, że to amatorzy. Choreografie zbiorowe elektryzowały publiczność i zachwycały widzów - bez kontekstu "amatorskości".
Linia muzyczna projektowała często niepokój i smutek. Może dlatego, że i poruszony w spektaklu problem nie jest łatwy?
Na uwagę i pełne uznanie zasługuje praca reżyserek, którym udało się zapanować nad kilkudziesięcioosobową, nieprofesjonalną obsadą.
Polecam śledzenie losów tego - jak mniemam, ciągle profesjonalizującego się zespołu sąsiedzkiego.