28/02/2026
W piątek 20 lutego czteroosobowa reprezentacja Koła Wychowanków gościła na zebraniu Komisji Historycznej Towarzystwa Przyjaciół Warszawy w siedzibie TPW na placu Zamkowym. Tego dnia o Januszu Korczaku opowiadała pani Marta Ciesielska, wieloletni pracownik Korczakianum. Ośrodek, stanowiący oddział Muzeum Warszawy, mieści się w dawnym Domu Sierot na Woli. Dokumentuje działalność Korczaka, opracowuje jego dorobek i wydaje w kolejnych tomach, ostatnio wyszedł piętnasty.
Henryk Goldszmit – Janusz Korczak, jak wiemy absolwent gimnazjum praskiego, był – jak to określiła – postacią emblematyczną dla Warszawy, czuł się niezwykle mocno związany z miastem. Warszawa jest moja i ja jestem jej – pisał. Uważał się za Żyda-P***ka, ale nie znał jidysz ani hebrajskiego, posługiwał się językiem polskim. Znany jest jako lekarz, pedagog i publicysta, pisał dla dzieci i dorosłych. Ciekawa jest jego publicystyka społeczna adresowana do najmłodszych, to jak tłumaczył im zmiany polityczne w Europie w 1918 roku. W powieści „Bankructwo małego Dżeka” pomaga młodym czytelnikom zrozumieć zasady ekonomii. Część jego dorobku uległa niestety zniszczeniu wskutek wojny, część jest rozproszona. Korespondencja m.in. z wychowankami jest nadal odkrywana przez potomków osób, które wyemigrowały do Izraela i nie znają już polskiego. Korczak pisał bardzo dużo, w jego pamiętnikach znajdują się wzmianki, że np. jednego dnia napisał 29 listów.
Jego dorobek nadal nie jest w pełni znany. Część nadal wymaga opracowania, jak np. liczne artykuły w prasie, m.in. w znanym „Małym Przeglądzie” oraz wydawnictwa w języku jidysz i hebrajskim, gdzie też go drukowano.
Jego książki pozostają nadal obecne w kanonie lektur szkolnych do wyboru przez nauczyciela, ale młodszym pokoleniom są coraz mniej znane. Pierwszą powieść zaczął pisać w wieku 17 lat, a więc wtedy, gdy był uczniem praskiego gimnazjum. Prelegentka wspomniała nie tylko o „Królu Maciusiu I”, ale o powieści bardzo warszawskiej „Kajtuś Czarodziej” oraz o „Trzech wyprawach Herszka”.
Jako lekarza interesowało go dziecko nie w chorobie, ale w rozwoju. Był empirykiem. Mówił: dzięki teorii wiem, dzięki praktyce czuję. Badania przeprowadzał osobiście. Potrafił obserwować dzieci godzinami. Znane są jego publikacje w światowej literaturze pediatrycznej, pisane w pierwszej osobie, w sposób bardzo szczegółowy i wiarygodny. Relacjonował nie tylko wyniki badań i obserwacje, ale też to, co się mu nie udało. Miał 30 notesów z notatkami, pisanymi zawsze ołówkiem, o swoich podopiecznych i zapisem badań. Łączył w sobie duszę osoby bardzo uduchowionej i jednocześnie naukowca-pozytywisty. Co tydzień mierzył i ważył dzieci, przenosząc wyniki na papier milimetrowy zanim jeszcze znane były siatki centylowe. Do notatek tych przywiązywał wielką wagę, niestety nie zachowały się.
W wielu miejscach formułował praktyczne rady, które i dziś są wartościowe dla pracujących z dziećmi i młodzieżą: jeśli będziesz wychowawcą, weź listę, naucz się imion, znajdź to, co jest charakterystyczne, choćby to, że chłopiec jest piegowaty.
Korczak był bardzo uważnym obserwatorem i świadkiem swojej epoki, prekursorem, innowatorem i wizjonerem. Już w połowie lat 20. pisał, że powinno się stworzyć urząd rzecznika praw dziecka –powołano go w Polsce dopiero w 2000 roku. Mówił o „jasnym demokratyzmie dziecka”, które jego zdaniem ma go w swojej naturze.
Miało mnóstwo aktywności życiowych, czynnie działał nie tylko w środowisku żydowskim. Był – jak to określiła Marta Ciesielska – mistrzem sieciowania. Miał też dużą rezyliencję – odporność adaptacyjną i charyzmę, ale narzucał się. Skupiał i otwierał ludzi, w relacji z nim każdy czuł się swobodnie i był traktowany po partnersku.
Był też postacią tragiczną, nie tylko ze względu na sytuację w getcie, opisaną w jego pamiętniku, i śmierć w Treblince. Już dużo wcześniej, w 1918 mówił o sobie: jestem człowiekiem smutnej drogi. Jego ojciec pod koniec życia cierpiał na chorobę psychiczną. W wieku 40 lat pisał: jestem stary i zmęczony. Żył intensywnie, był niezwykle pracowity.
Na zakończenie spotkania pani Marta Ciesielska zachęcała do odwiedzania Korczakianum. (WP)
(Zdjęcie Janusza Korczaka wykonane w 1933 r. przez Edwarda Poznańskiego i wizytówka z 1938 r. z kolekcji Korczakianum. Więcej materiałów – w kolekcji Korczakianum: https://kolekcje.muzeumwarszawy.pl/pl/zbiory/?q=Korczak).