01/08/2022
Dziś, w samym środku słonecznego lata, na półmetku wakacji przypada ważna rocznica.
1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 wybuchło Powstanie Warszawskie.
Nie ma na świecie nic gorszego niż śmierć niewinnych ludzi, nie ma na świecie nic gorszego niż wojna niosąca tę śmierć. Nie istnieje coś takiego jak dobra wojna, wygrana wojna, wojna w słusznej sprawie. Wojna jest złem. Zawsze! Takim samym złem jest doprowadzenie do tego, że człowiek o należną mu wolność upomnieć może się tylko stając do walki. Dalekie są mi ideały wojennych bohaterów, choć ich zasługi dla naszego bezpiecznego DZISIAJ są oczywiste i jesteśmy im winni wdzięczność. W świecie literatury i edukacji młodych ludzi widzę jednak większą potrzebę podkreślania, że wojna niesie niepotrzebną i przedwczesną śmierć, niż konieczność gloryfikacji walczących żołnierzy. Tę smutną i trudną rocznicę pragnę uczcić moim ukochanym wierszem K. K. Baczyńskiego, który za każdym razem rozrywa mi serce na milion kawałków 🖤💔, który mówi wprost, czym tak naprawdę jest wojna.
Tak, oddajemy hołd Powstańcom i zróbmy wszystko, co w naszej mocy i niemocy, by już nikt więcej nie musiał walczyć o własną wolność.
Elegia o… [chłopcu polskim]
Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut — zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?
20 III 1944 r.
Ilustracja pochodzi ze strony ocalić-od-zapomnienia