03/06/2026
Nie możecie tego przegapić. Już teraz Wensu i Jowisz króluja na wieczornym niebie, kilkadziesiąt minut po zachodzie Słońca.
🌟 Pomiędzy 5 a 13 czerwca na niebie rozegra się coś, co spokojnie można nazwać zjawiskiem tej wiosny: Wenus i Jowisz - dwie najjaśniejsze planety wieczornego nieba - wykonają kosmiczny taniec z największym zbliżeniem 9 czerwca! Wszystkiemu z bliska przyglądać się będzie Merkury. Totalnie nie możecie tego przegapić! 😍
Przyznam szczerze, że takie zjawiska to coś, co najbardziej lubię w astronomii - sytuacje, kiedy niebo samo przykuwa uwagę kogoś, kto w życiu nie słyszał słowa „koniunkcja”. Nie potrzeba żadnego teleskopu, żadnej aplikacji, żadnego przygotowania - wychodzicie wieczorem na dwór, gapicie się w niebo i myślicie: O WOW! 🤩
I choć Wenus i Jowisza obserwujemy na wieczornym niebie już od kilku tygodni, do tej pory dzielił je dystans od kilkudziesięciu do kilkunastu stopni. Ale w najbliższych dniach to się gwałtownie zmieni, bo obie planety będą na przestrzeni kilku dni mijać się w bardzo niewielkiej odległości, która z dnia na dzień będzie maleć - a Wy będziecie mogli śledzić to na własne oczy!
🔹 Wieczorem 5 czerwca planety dzielić będzie jeszcze dystans ponad 4° - już blisko, ale wyraźnie osobno.
🔹 Potem każdego wieczoru przestrzeń między nimi będzie się zmniejszać: 3°20’, 2°31’, 1°52’.
🔸 We wtorek 9 czerwca para planet osiągnie największe zbliżenie - zaledwie 1°36’!
🔹 W kolejnych dniach - tak jak się zbliżały - tak samo będą się stopniowo oddalać.
Cały spektakl potrwa dziewięć wieczorów i każdy z nich będzie wyglądał odrobinę inaczej. Jeśli przegapicie kulminację, nie przejmujcie się - w każdy z tych dni widok będzie niesamowity.
🔭 Pamiętajcie też, że do obserwacji tego zjawiska NIE trzeba żadnego sprzętu! Wenus świeci blaskiem około -4 magnitudo, co czyni ją obiektem absolutnie dominującym na niebie - jaśniejszym niż cokolwiek poza Księżycem. Jowisz to około -2 mag i również spokojnie bije na głowę każdą gwiazdę. Te dwa obiekty będą świecić na tle zmierzchu niczym jasne reflektory samolotów, mniej więcej 10° nad zachodnim horyzontem, świetnie widoczne około 21:45. No nie sposób będzie ich przeoczyć!
💥 Ale to nie wszystko - niedaleko od tej pary czaić się będzie coś jeszcze! Jakieś 13° na prawo będziecie mogli wypatrzeć Merkurego, co i bez koniunkcji Wenus z Jowiszem byłoby nie lada atrakcją. A to dlatego, że Merkury jest planetą, której większość miłośników nieba… nigdy na własne oczy nie widziała.
To najrzadziej obserwowana gołym okiem planeta, bo krążąc po ciasnej orbicie zwykle chowa się w blasku Słońca i jeśli już pojawia się na niebie to tylko tuż po zachodzie lub przed wschodem - ledwo widoczna przez krótką chwilę. Tym razem warunki będą całkiem znośne: około 5° nad horyzontem, blask 0 magnitudo i tak wyraźny punkt odniesienia w postaci dwóch jasnych planet całkiem niedaleko, że o pomyłkę będzie naprawdę trudno. Jeśli Merkurego jeszcze nie widzieliście, to najwyższa pora to nadrobić 🙂
📷 Dla tych z Was, którzy fotografują - 9 czerwca to wymarzona okazja na astrokrajobraz. Para planet w tak bliskiej odległości, nisko nad horyzontem, razem z pierwszoplanowym elementem: linią lasu, wieżą kościoła, dachem domu lub kimś z Waszych znajomych „sięgającym” po nie do nieba - to zdjęcia, które robią wrażenie i nie wymagają niczego poza telefonem i odrobiną kreatywności. Jak już znajdziecie lokalizację z odsłoniętym zachodnim horyzontem i odrobinę pogody, macie już prawie wszystko 🙂
I ostatnia rzecz - zapamiętajcie to sobie na najbliższe dni: tego zjawiska nie przeoczy wokół Was praktycznie nikt, kto choć raz wyjdzie po zmroku na zewnątrz. Bliscy i znajomi będą Was pytać: „co to jest?”, a sąsiedzi będą patrzeć w górę z lekkim niepokojem. Dobrze wiedzieć z wyprzedzeniem, co odpowiedzieć - teraz już wiecie 🙂
⚠️ Wiecie też, co z tym fantem zrobić: [UDOSTĘPNIJCIE] 🌟