Milicja Miasta Torunia

Wskazówki dojazdu

Milicja Miasta Torunia Grupa rekonstrukcyjna kultywująca tradycje oddziałów zbrojnych miasta Torunia w wieku osiemnastym.

Między paradą, a wieczornym patrolem nieco wędrowaliśmy po mieście i weszliśmy m.in do Domu Historii Krawiectwa
07/09/2026

Między paradą, a wieczornym patrolem nieco wędrowaliśmy po mieście i weszliśmy m.in do Domu Historii Krawiectwa

Weekend mija, a my wracamy wspomnieniami do naszych piątkowych przygód! Niezmiernie miło wspominać będziemy tegoroczny j...
30/08/2026

Weekend mija, a my wracamy wspomnieniami do naszych piątkowych przygód!
Niezmiernie miło wspominać będziemy tegoroczny jubileusz straży miejskiej, namaszerowaliśmy się jak z Czarnowa do Lubicza, a gefrajter zdarł sobie gardło wzywając mieszczan na obchody, ale jak zawsze warto było w imię promowania osiemnastowiecznej historii Torunia. Uczestniczyliśmy w festynie na Rynku Nowomiejskim (jak widać muszkieterom spodobała się część prezentowanego tam, współczesnego wyposażenia SM), wzięliśmy udział w paradzie, a następnie zabezpieczaliśmy obchody w Ratuszu. Niezmiernie cieszymy się, że perspektywa nawiązywania do osiemnastowiecznych (a także wcześniejszych) tradycji militarnych Torunia popularyzuje się wśród organów współczesnej władzy miejskiej. Kto wie, może kiedyś uda się ten stan rzeczy sformalizować?

Na wieczorne perypetie zapraszamy do kolejnego posta.

Podoba Ci się to co robimy? Interesuje Cię historia nowożytnego Torunia i jego wojska? Dołącz do nas! Uszyj z naszym wsparciem własny mundur i popularyzuj historię. Broń miasta i jego przywilejów!

Relacja z obchodów jubileuszu jeszcze przed nami, a tymczasem patrolujemy ulice miasta. Rozruchów na razie brak, ale zap...
28/08/2026

Relacja z obchodów jubileuszu jeszcze przed nami, a tymczasem patrolujemy ulice miasta. Rozruchów na razie brak, ale zapraszamy na 20 - któż wie co się wydarzy na runcie?

27/08/2026
Co roku na wiosnę osiemnastowieczna milicja miejska ponawiała swoją przysięgę względem władz miejskich, co wiązało się z...
27/08/2026

Co roku na wiosnę osiemnastowieczna milicja miejska ponawiała swoją przysięgę względem władz miejskich, co wiązało się z przeglądem (rewią) oddziału, a następnie zwolnieniem go ze służby na jeden dzień i umożliwieniem mu świętowania. Miasto częstowało żołnierzy piwem, a dowództwo wraz z żołnierzami udawało się do przedmiejskich wyszynków na tańce.
Chociaż warunki się znacznie w ciągu ostatnich 200 lat zmieniły, to niezmiennie miejskie oddziały obchodzą swoje święta. Już w najbliższy piątek na toruńskiej starówce odbywać będzie się jubileusz z okazji 35-lecia współczesnej Straży Miejskiej, w którym nasz oddział weźmie udział prezentując wygląd munduru i musztrę osiemnastowiecznej milicji miejskiej. Od 9:30 do 12: zobaczyć spotkać nas będzie można na Rynku Nowomiejskim, zaś od godziny 14 pełnić będziemy wartę u wrót Ratusza Staromiejskiego.

To zarazem nie koniec piątkowych atrakcji. W odróżnieniu od naszych pierwowzorów my w dniu Rewii ze służby zwolnieni nie jesteśmy i zapraszamy na godzinę 20 na patrol vel Runt milicji miejskiej, organizowany przez Towarzystwo Miłośników Torunia w ramach patroli toruńskiej nocnej straży. Wyruszamy, niczym 250 lat temu, spod Odwachu!

Już pojutrze w Toruniu zacznie obowiązywać nocna prohibicja i pomiędzy 22, a 6 w mieście nie będzie można kupić alkoholu...
29/06/2026

Już pojutrze w Toruniu zacznie obowiązywać nocna prohibicja i pomiędzy 22, a 6 w mieście nie będzie można kupić alkoholu. Bez względu na to czy popieramy decyzję rady warto wiedzieć, że nocna prohibicja ma Toruniu wielowiekowe tradycje. I to tradycje stricte związane z wojskiem miejskim!

Walka z pijaństwem na ulicach i dbanie o spokój po zmroku była na tyle ważnym zadaniem, że powtarzano ten warunek służby przy podpisywaniu umowy z każdym kolejnym oficerem miejskim. Oddajmy głos źródłom: “Powinien on [oficer] poprzez patrole [sprawić] aby w piwiarniach i winiarniach po capstrzyku w nocy siedzący goście do domów się udali”.
Kto był w wojsku ten na pewno kojarzy czym był capstrzyk. W osiemnastowiecznych armiach był on powszechnym sygnałem, granym na bębnie, nakazującym udać się żołnierzom do domów. W Toruniu sygnał ten rozciągał się jednakże także na mieszczan. O której go grano? Dzięki raportom z wart wiemy dokładnie, iż już o godzinie 20. O godzinie 21 wyruszał z odwachu na rogu Rynku Staromiejskiego patrol, który obchodził wyszynki w obrębie murów miejskich i dbał o to aby goście udali się do domów. Oczywiście mieszczanie nie zawsze poddawali się tym drakońskim prawom i dzięki zeznaniom sądowym wiemy jak wyglądała przykładowa interwencja wobec niepokornych karczmarzy.
Rzecz miała miejsce 1 stycznia 1770 r. Zawerbowany niedawno gefrajter Reizki, dawny pruski podoficer, wszedł do domu sługi sądowego Bawarskiego (żołnierz przekręcił jego nazwisko w zeznaniu na, nomen omen, Browarski). Człowiek ten, podobnie jak wielu innych mieszczan, prowadził w swoim domu niewielki wyszynk. Kiedy tylko patrol o 21 wszedł do przybytku - wszyscy goście uciekli tylnymi drzwiami na podwórze. Gefrajter jednakże, nie w ciemię bity, wiedział o co chodzi i od razu oznajmił gospodarzom, iż zaaresztuje wszystkich gości, jeśli przed jego kolejnym przybyciem nie odejdą.
Kolejny patrol, którym dowodził tym razem sierżant Klemann przyszedł do “Browarskiego” po godzinie 22. Z początku nie chciano żołnierzom otworzyć, lecz kiedy dostali się do gmachu zastali dalej stojące na stołach pełne kufle z piwem. Goście uciekli na piętro i próbowali raz jeszcze oszukać żołnierzy, którzy z kolei raz jeszcze zwrócili się do gospodarza. “Browarski”, widocznie pijany, obruszył się, iż jest panem w swoim domu i żaden żołnierz nie będzie mu tam rozkazywał. Był w błędzie. Po krótkiej wymianie zdań, kiedy gospodarz chciał siłowo wyrzucić sierżanta z mieszkania, jeden z szeregowych zdzielił go flintą w bok i nieborak zaprowadzony został do aresztu na odwachu. Nawet w budynku straży szynkarz nie stracił rezonu i aby utrudnić żołnierzom pracę zgasił światło w głównym pomieszczeniu. Sprawa skończyła się dlań kilkoma ciosami sierżanckim kijem i kańczugiem. Pobity zgłosił zażalenie do władz miejskich, lecz finalnie raczej nie uznano jego obiekcji. Dzięki temu wiemy jednakże jak mocno walczono o respektowanie “nocnej prohibicji” w osiemnastowiecznym Toruniu.
Nocna prohibicja już od godziny 20 brzmi niczym straszliwy reżim, lecz dla osiemnastowiecznych Torunian była codziennością. Słynne powiedzenie “kiedyś to było” nie jest wcale takie prawdziwe :D

[PP]

Historia umundurowania i organizacji wojska miejskiego skrywa różne drobnostki - decyzje i zezwolenia do których w dokum...
14/06/2026

Historia umundurowania i organizacji wojska miejskiego skrywa różne drobnostki - decyzje i zezwolenia do których w dokumentacji oddziału się później nie wraca i których konsekwencji nie da się rozpoznać. Rekonstrukcyjnie są one jednakże bardzo ciekawe.
W 1749 r. ordynki miejskie rozważały wyposażenie żołnierzy w kitle, dla lepszego utrzymania reszty munduru. Finalnie nie wprowadzono ich odgórnie jako obowiązkowego elementu umundurowania, lecz pozwolono żołnierzom na samodzielne ich sprawienie. Jak wiemy z innych źródeł - żołnierze często posiadali inne, nieprzydziałowe elementy umundurowania, także na przełomie lat 40. i 50. żołnierze (szczególnie przychodzący do miasta z wojska koronnego) jak najbardziej szare, lniane kitle mogli na służbę zamiast niebieskich rocków posiadać. Nie wiadomo do kiedy szare kitle żołnierze mogli nosić.
Na zdjęciu muszkieter toruńskiej milicji miejskiej w przydziałowej kamizelce z długimi rękawami, kapeluszu bez pomponów, czarnych kamaszach i prywatnych butach, pludrach lnianych oraz kitlu. Uzbrojony w pruską flintę z bagnetem i szpadę. Piękne w swej prostocie.

Rozwiązaniem wczorajszej zagadki jest RZEPA. I to nie byle jaka, bo rzepa toruńska. Cóż może być toruńskiego w rzepie i ...
08/05/2026

Rozwiązaniem wczorajszej zagadki jest RZEPA. I to nie byle jaka, bo rzepa toruńska.
Cóż może być toruńskiego w rzepie i co czynią ją tak szczególnie powiązaną z Toruniem w XVIII w.? Gatunek rzepy ze zdjęcia to, w myśl obecnej nomenklatury rzepa teltowska, nazwa bierze się z miasteczka Teltow w Brandenburgii, lecz w wieku osiemnastym była ona szeroko kojarzona z Toruniem. Nawet zagraniczne opisy geograficzne z lat 60. XVIII w. jako specjały toruńskie podawały obok pierników właśnie rzepę. Około roku 1717 Toruń wysyłał rzepę hetmanowej Sieniawskiej, zachwalając ją jako produkt eksportowy wysyłany takżepoza granice kraju. W latach 60. spławiano rzepę do Warszawy i następnie przekazywano do kuchni możnych w formie podarunku od miasta. W roku 1765 beczki z rzepą toruńską trafiły m.in. na dwór królewski, do kuchni prymasa i kanclerza wielkiego koronnego. Rosła ona na piaszczystych gruntach dóbr miejskich w dolinie Wisły.
Jaka była i jest w smaku? Miała być słodkawa i lekko orzechowa – co do słodkości się zgadzam, lecz jeszcze nie wyczułem posmaku orzechów. Można ją gotować, kisić, dusić i jeść na surowo. Osobiście jadłem na surowo, kisiłem (wyszła średnia, potrzebowałbym jej więcej żeby eksperymentować z proporcjami soli) i gotowałem – w tej trzeciej wersji była najsmaczniejsza i smak był najpełniejszy.
Jak wiele innych rzeczy – rzepa zniknęła z okolic Torunia na przełomie XVIII i XIX wieku, lecz trwają prace nad jej reintrodukcją. Obecnie wiem o próbie jej hodowli tam, gdzie rosła historycznie – w Czarnowie, oraz na polu milicyjnego gefrajtra. Będę musiał sprowadzić w tym roku więcej nasion z Niemiec, gdzie hoduje się ją po dziś dzień i może na jakiejś imprezie w końcu roku uda się nią poczęstować chętnych.
[PP]

Na zdjęciu pierwsza rzepa jaką zebrałem w dojrzałej już formie, 2024 r.

Dzisiaj zagadka botaniczna. Kto odgadnie co to się przez zimę w polu uchowało i tak ładnie zakwitło? Dodam tylko, że to ...
07/05/2026

Dzisiaj zagadka botaniczna. Kto odgadnie co to się przez zimę w polu uchowało i tak ładnie zakwitło? Dodam tylko, że to roślina silnie związana z Toruniem w XVIII w.
Zabezpieczę przed zwierzyną i mam nadzieję, że w tym roku część wysiewu zrobię już z własnych nasion.

Nie ma to jak parada! Powróćmy jeszcze na moment do zeszłej soboty, gdy wraz z kolegami z Gwardii Pieszej braliśmy udzia...
28/04/2026

Nie ma to jak parada!
Powróćmy jeszcze na moment do zeszłej soboty, gdy wraz z kolegami z Gwardii Pieszej braliśmy udział w historycznej codzienności na rynku staromiejskim. Poza paradą wokół Starego Miasta wystawiliśmy wartę pod odwachem i niewielką dioramę przy której opowiadaliśmy o osiemnastowiecznym garnizonie Torunia. Nie zabrakło także patroli po mieście, wyłapywania wagabundów i wszelakiej hunwoterii, a także scysji o kompetencje porządkowe z wojskiem koronnym.
Cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział w tym wydarzeniu, bawiliśmy się świetnie i mamy nadzieję, że widzimy się za rok!

Adres

Torun
87-100

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Milicja Miasta Torunia opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij