11/08/2026
🌍🌡️ **KLIMAT SIĘ ZMIENIA. ALE CO TO WŁAŚCIWIE OZNACZA?**
🏜️ Wisła odsłania ogromne łachy piasku.
🌡️ Fale upałów stają się poważnym wyzwaniem dla miast.
🌾 Rolnicy zmagają się z niedoborem wody.
🌧️ A jednocześnie w innym miejscu w ciągu kilku godzin może spaść tyle deszczu, że pojawiają się podtopienia.
**Paradoks?**
Nie. To właśnie jedna z najważniejszych rzeczy, które trzeba zrozumieć, rozmawiając o zmianach klimatu.
🌍 **POGODA TO NIE KLIMAT**
Jeden upalny dzień nie dowodzi globalnego ocieplenia.
Tak samo jeden zimny tydzień go nie obala.
Klimat opisujemy na podstawie wieloletnich obserwacji temperatury, opadów, pokrywy śnieżnej, lodowców, oceanów, poziomu mórz i częstotliwości określonych zjawisk.
I właśnie tutaj dane stają się bardzo wymowne.
📊 IPCC stwierdza, że działalność człowieka – przede wszystkim emisje gazów cieplarnianych – **jednoznacznie spowodowała współczesne globalne ocieplenie**.
W latach 2011–2020 średnia temperatura powierzchni Ziemi była około **1,1°C wyższa niż w okresie 1850–1900**.
A najnowsze dane pokazują, że proces trwa nadal.
🔥 **11 najcieplejszych lat w historii pomiarów? To ostatnich 11 lat – 2015–2025.**
Według WMO rok 2025 należał do trzech najcieplejszych w historii pomiarów.
A Europa ogrzewa się jeszcze szybciej niż średnia światowa.
🌍 **ALE KLIMAT ZMIENIAŁ SIĘ PRZECIEŻ ZAWSZE!**
Tak.
I to bardzo ważna część tej historii.
Klimat Ziemi nigdy nie był idealnie stabilny. Zmieniały go m.in. aktywność Słońca, erupcje wulkaniczne, zmiany orbity Ziemi, cyrkulacja oceaniczna i atmosferyczna oraz naturalne sprzężenia klimatyczne.
Historia naszej planety zna zarówno okresy znacznie cieplejsze, jak i epoki lodowe.
Ale z faktu, że klimat zmieniał się naturalnie w przeszłości, **nie wynika, że obecna zmiana ma tę samą przyczynę**.
Współczesna nauka potrafi porównywać wpływ czynników naturalnych i antropogenicznych – i właśnie dlatego IPCC tak zdecydowanie wskazuje na dominującą rolę działalności człowieka we współczesnym ociepleniu.
📚 **A JEDNAK W NAUCE POTRZEBNA JEST DYSKUSJA**
Ciekawym głosem w tej debacie jest obszerna książka prof. Piotra Kowalczaka **„Zmiany klimatu. Polityka, ideologia, nauka, fakty”**.
Autor – hydrolog i wieloletni naukowiec związany z IMGW – dużo miejsca poświęca m.in. naturalnej zmienności klimatu, wodzie, suszom, powodziom, historycznym zmianom klimatycznym, modelowaniu i prognozowaniu.
Jednocześnie krytycznie analizuje część prognoz, interpretacji i sposobów prowadzenia debaty klimatycznej.
I może właśnie tutaj znajduje się ważna lekcja:
👉 nauka nie polega na wierze,
👉 nauka polega na stawianiu hipotez, pomiarach, porównywaniu danych, dyskusji i weryfikowaniu wniosków.
💧 **A TERAZ SPÓJRZMY NA WISŁĘ**
Dla mieszkańców Torunia zmiana klimatu nie musi być abstrakcyjnym wykresem temperatury świata.
Możemy patrzeć na rzekę.
Bardzo niski stan Wisły i ogromne odsłonięte łachy piasku robią ogromne wrażenie.
Ale uwaga!
⚠️ **Poziom rzeki to nie termometr klimatu.**
Na stan Wisły wpływają opady w całym dorzeczu, śnieg i jego topnienie, parowanie, temperatura, retencja krajobrazu, stan wód podziemnych, regulacja rzek, gospodarka wodna i wcześniejsze warunki hydrologiczne.
Dlatego pojedynczego rekordu nie można uczciwie opisać jednym zdaniem:
**„To przez zmianę klimatu”.**
Możemy natomiast powiedzieć coś znacznie ważniejszego:
👉 **ocieplający się klimat zmienia cały bilans wodny.**
Wyższa temperatura oznacza większe parowanie i ewapotranspirację. Zmienia się sezonowość wody. Krótsze zaleganie śniegu oznacza inne zasilanie rzek. Długie okresy bez opadów mogą być przeplatane gwałtownymi ulewami.
I tu pojawia się kolejny paradoks:
🌧️ **WIĘCEJ ULEW NIE MUSI OZNACZAĆ WIĘCEJ DOSTĘPNEJ WODY**
Wysuszona, zdegradowana lub uszczelniona gleba nie zawsze jest w stanie przyjąć gwałtowny opad.
Woda zamiast spokojnie wsiąkać:
➡️ spływa ulicami,
➡️ trafia szybko do kanalizacji i rzek,
➡️ powoduje lokalne podtopienia,
➡️ szybko opuszcza krajobraz,
a po kilku tygodniach… znów możemy mieć problem z suszą.
Dlatego jednym z najważniejszych słów XXI wieku może okazać się nie „deszcz”, lecz:
💧 **RETENCJA.**
🌳 lasy,
🌿 mokradła,
🌾 zdrowa gleba,
🏞️ naturalne doliny rzeczne,
🌱 zieleń miejska,
💦 oczka wodne i mała retencja
to nie dekoracja krajobrazu.
To element naszego **naturalnego systemu magazynowania wody i łagodzenia skutków ekstremów pogodowych**.
🏙️ **BO ZMIENIAMY NIE TYLKO ATMOSFERĘ. ZMIENIAMY TAKŻE KRAJOBRAZ.**
I robimy to na ogromną skalę.
Rozrastają się miasta, osiedla, hale przemysłowe i centra logistyczne. Budujemy kolejne drogi, parkingi, place i chodniki.
Każdy taki fragment przestrzeni może oznaczać kolejną powierzchnię, przez którą woda nie może swobodnie przenikać do gleby.
To tzw. **uszczelnianie powierzchni**.
Co się wtedy dzieje?
🌧️ podczas ulewy woda zamiast wsiąkać – gwałtownie spływa,
💦 kanalizacja nie zawsze potrafi jej odebrać,
🌊 wzrasta ryzyko lokalnych podtopień,
☀️ beton i asfalt silnie nagrzewają się w ciągu dnia,
🌡️ nocą powoli oddają zgromadzone ciepło,
🌳 a mniej drzew oznacza mniej cienia i naturalnego chłodzenia poprzez parowanie.
W efekcie może powstać pozornie absurdalna sytuacja:
👉 **to samo miasto może jednocześnie mieć problem z nadmiarem wody podczas ulewy i jej niedoborem podczas suszy.**
Bo woda, której pozwoliliśmy szybko odpłynąć, nie została zatrzymana w krajobrazie.
🌳 Dlatego park, las, mokradło, łąka czy nawet duże stare drzewo to nie tylko „ładna zieleń”.
To element **naturalnej infrastruktury klimatycznej miasta**.
🌾 **A CO DZIEJE SIĘ POZA MIASTEM?**
Spójrzmy na współczesny krajobraz rolniczy.
Tam, gdzie dawniej występowała mozaika:
🌾 niewielkich pól,
🌳 zadrzewień śródpolnych,
🌿 miedz,
🌸 kwietnych poboczy,
💧 oczek wodnych,
🌱 mokradeł,
🌳 niewielkich zagajników,
coraz częściej widzimy ogromne powierzchnie jednej uprawy.
Takie pola mogą być bardzo wydajne produkcyjnie.
Ale **krajobraz rolniczy nie jest tylko fabryką żywności. Jest również ekosystemem.**
🐝 Im bardziej jednorodny krajobraz, tym mniej siedlisk dla zapylaczy, ptaków, płazów, owadów i wielu innych organizmów.
Usunięcie miedz, zadrzewień, mokradeł i oczek wodnych oznacza również utratę miejsc zatrzymywania wody.
A wielkie otwarte powierzchnie mogą być bardziej narażone na:
💨 erozję wietrzną,
🌧️ spływ powierzchniowy podczas intensywnych deszczy,
☀️ wysuszanie i nagrzewanie gleby,
💧 szybszą utratę wody,
🌱 degradację struktury gleby,
🐝 utratę bioróżnorodności.
⚠️ I tu bardzo ważne zastrzeżenie:
**wielkoobszarowe pole, wycięcie zadrzewienia czy zabetonowanie placu samo w sobie nie „wywołuje” fali upałów, burzy albo suszy meteorologicznej.**
O powstawaniu takich zjawisk decydują przede wszystkim procesy zachodzące w atmosferze i oceanach.
Ale sposób zagospodarowania terenu może **bardzo mocno zwiększyć albo zmniejszyć ich lokalne skutki.**
🌡️ Ta sama fala upałów będzie inaczej odczuwalna wśród drzew, łąk i terenów podmokłych, a inaczej na pozbawionym zieleni placu lub wielkim parkingu.
🌧️ Ta sama ulewa inaczej zachowa się w krajobrazie pełnym lasów, mokradeł, zadrzewień i chłonnych gleb, a inaczej tam, gdzie dominują dachy, asfalt i beton.
🌾 Ta sama susza inaczej oddziałuje na różnorodny krajobraz z zadrzewieniami, miedzami i oczkami wodnymi, a inaczej na ogromne otwarte przestrzenie pozbawione naturalnych barier zatrzymujących wodę i wiatr.
⚡ **A PROBLEM Z WODĄ PRZESTAJE BYĆ TYLKO PROBLEMEM PRZYRODY**
Widzimy to również w Europie.
Bardzo niskie stany wielkich rzek mogą ograniczać żeglugę, transport towarów, produkcję przemysłową czy energetykę wykorzystującą wodę rzeczną do chłodzenia.
Nagle okazuje się, że coś tak zwyczajnego jak **woda płynąca w rzece** jest częścią systemu gospodarczego i energetycznego całych państw.
🌍 **KLIMAT ZMIENIAŁ WARUNKI ŻYCIA CYWILIZACJI JUŻ WCZEŚNIEJ**
Historia zna społeczeństwa, których rozwój był silnie związany z dostępnością wody i warunkami klimatycznymi.
Ale trzeba uważać na proste analogie.
Upadku czy osłabienia dawnych cywilizacji praktycznie nigdy nie można wyjaśnić jednym czynnikiem.
Klimat współdziałał z wojnami, migracjami, epidemiami, gospodarką, polityką, degradacją środowiska i zmianami społecznymi.
I właśnie to jest cenna lekcja również dla nas:
🌡️ **zmiana klimatu nie musi sama powodować kryzysu. Może jednak wzmacniać problemy, które już istnieją.**
Brak wody + słaba retencja + intensywna zabudowa + degradacja gleb + utrata terenów zielonych + rosnące zapotrzebowanie na wodę + wysoka temperatura = **znacznie większe ryzyko.**
🌾 **A CO TO OZNACZA DLA KUJAW, POMORZA I TORUNIA?**
Dla naszego regionu szczególnie ważne będą:
💧 dostępność i zatrzymywanie wody,
🌾 odporność rolnictwa na suszę,
🌳 kondycja lasów,
🔥 zagrożenie pożarowe,
🌡️ miejskie wyspy ciepła,
🌧️ przygotowanie miast na deszcze nawalne,
🌿 zwiększanie powierzchni biologicznie czynnej,
🏞️ ochrona mokradeł i dolin rzecznych,
🌳 zachowanie starych drzew i zadrzewień,
🐝 odbudowa różnorodności biologicznej krajobrazu.
🌍 **DLATEGO ZMIANA KLIMATU TO NIE TYLKO CO₂ I TEMPERATURA**
To również pytania:
👉 Jak budujemy miasta?
👉 Ile pozostawiamy terenów zielonych?
👉 Czy każde wolne miejsce musi zostać zabudowane?
👉 Czy chronimy stare drzewa?
👉 Czy pozwalamy wodzie wsiąkać w ziemię?
👉 Czy odtwarzamy mokradła?
👉 Czy pozostawiamy zadrzewienia śródpolne i miedze?
👉 Czy nasz krajobraz rolniczy pozostaje różnorodny?
👉 Czy gleba nadal potrafi magazynować wodę?
Bo **klimat, woda, gleba, bioróżnorodność i sposób zagospodarowania przestrzeni są ze sobą połączone.**
🌳 Drzewo daje cień i chłodzi.
💧 Mokradło zatrzymuje wodę.
🌾 Zdrowa gleba ją magazynuje.
🌿 Łąka ogranicza spływ powierzchniowy.
🌳 Zadrzewienia śródpolne hamują wiatr i tworzą siedliska.
🐝 Różnorodność biologiczna zwiększa odporność ekosystemów.
Dlatego adaptacja do zmian klimatu nie zaczyna się wyłącznie na międzynarodowych konferencjach.
Czasami zaczyna się znacznie bliżej:
🌳 od drzewa, którego nie wycięliśmy,
💧 od oczka wodnego, którego nie zasypaliśmy,
🌿 od łąki, której nie zamieniliśmy w parking,
🌾 od miedzy i zadrzewienia, które pozostawiliśmy między polami,
🏙️ od osiedla zaprojektowanego tak, aby zatrzymywało wodę zamiast natychmiast ją odprowadzać.
Dlatego pytanie:
❓ **„Czy klimat się zmienia?”**
jest już trochę spóźnione.
Znacznie ważniejsze są następne:
❓ Jak szybko będzie się zmieniał?
❓ Jak duża część tych zmian zależy od naszych działań?
❓ Jak bardzo sami zwiększamy ich skutki poprzez sposób gospodarowania przestrzenią?
❓ I czy potrafimy przygotować nasze miasta, lasy, pola i gospodarkę wodną na świat, który będzie wyglądał inaczej niż ten, do którego przywykliśmy?
Bo być może najważniejsza dyskusja o klimacie nie powinna dotyczyć tego, **kto wygra spór**.
Powinna dotyczyć tego, **jak pozostawić następnym pokoleniom miejsce, w którym nadal dobrze się żyje.** 🌍🌳💧