14/09/2026
13 września. Na parkingu w lesie 10 samochodów, więc z góry pomyślałam, że z grzybami będzie raczej słabo. Jak widać, pomyliłam się - grzyby czekały:)
Znalazłam między innymi borowiki szlachetne, podgrzybki, koźlarze, mleczaje jodłowe, krasnoborowiki ceglastopore, maślaki, ozorka dębowego, gołąbki, żółciaki siarkowe, piaskowca kasztanowatego , kilka gatunków muchomorów. I wiele innych.
Jesień lubię właściwie tylko za grzyby. Za chodzenie po lesie, poznawanie nowych gatunków, szukanie ich siedlisk i odkrywanie nowych miejsc. To chyba nigdy mi się nie znudzi. 🌲🍄🟫🌸
A przy okazji chciałabym Was poprosić o chwilę uwagi dla pewnej zbiórki.
Poproszono mnie o udostępnienie zbiórki Ani Halat. Ania, podobnie jak ja, lubi grzyby i las. Niestety jej mąż Paweł ciężko zachorował po sepsie i dziś jest całkowicie zależny od respiratora. Szansą na poprawę jego stanu jest intensywna rehabilitacja, której koszt wynosi około 30 tysięcy złotych miesięcznie.
Jeśli możecie, dorzućcie choć symboliczną kwotę albo udostępnijcie zbiórkę. Może dzięki temu uda się pomóc Pawłowi wrócić do większej sprawności.
Link do zbiórki zostawiam poniżej i z góry dziękuję za każdą aktywność w tej sprawie ❤️
https://pomagam.pl/wtpgdk