08/05/2026
Otaczam dziś swoją czułą myślą i uwagą każdą położną, która…
Jest pełna zapału i umiejętności, aby merytorycznie edukować i wspierać kobiety na każdym etapie życia.
Z odwagą porusza tematy, które są trudne i niewygodne, która śmiało rozprawia się z tabu.
Ze szczerą intencją i zaangażowaniem wykonuje swoją pracę każdego dnia.
Z siłą i otwartością świadczy o zawodowej samodzielności położnych.
Jest po ludzku zmęczona i ma poczucie przeciążenia, a jednocześnie czuje radość z wykonywanej pracy.
Doświadcza macierzyństwa, którego trud i piękno są większe od wyobrażeń.
Doświadcza kryzysu niepłodności, ma poczucie niesprawiedliwości i rezygnacji.
Została przygnieciona przez depresję poporodową lub każdą inną, niespodziewaną chorobę.
Nie wyobrażała sobie, że karmienie piersią własnego dziecka może być dalekie od oczekiwań.
Czuje się osamotniona w zawodzie, nie znajduje potrzebnego towarzyszenia i wsparcia.
Doświadcza hejtu, niesprawiedliwości, nierówności, niemocy…
Świadomie dba o swój dobrostan pośród rzeczywistości zawodowej, która nie zapewnia psychologicznej pomocy.
Myślę, że jako położne po prostu zbyt rzadko sobie o tym mówimy, że podobnie doświadczamy… (nie)podobnych rzeczy.
Dopóty bycie bliżej pacjenta i jego rodziny jest możliwe, dopóki jesteśmy bliżej siebie 🤍