19/02/2026
⚡️Długo myślałam, że to ze mną jest „coś nie tak”. Że po prostu jestem zmęczona, że „po dzieciach tak już jest”, że moje libido wyparowało. Ale prawda była inna byłam przeładowana rolami.
Oto co zmieniłam, by odzyskać wpływ na swoją przyjemność:
1. Przestałam czekać, aż „mi się zachce”. Libido to nie dar od niebios. Czekanie, aż między praniem, a raportem w pracy nagle poczuję dzikie pożądanie, było pułapką. Teraz traktuję bliskość jak nienegocjowalny czas dla siebie, dla mnie i partnera. Zasługujesz na to, by sxs był Twoim bezpiecznym miejscem, a nie kolejnym „etatem”.
2. Przestałam ignorować swój „mental load”. Trudno o orgazm, gdy w głowie układasz listę zakupów albo boisz się, że myślisz o rachunku, który trzeba zapłacić. Odłożyłam telefon i przestałam uciekać w scrollowanie, zaczęłam uczyć się, jak wyłączać głowę, by w końcu poczuć ciało. Spokój w głowie to fundament przyjemności, nawet jeśli w zlewie czeka góra naczyń.
3. Przestałam stawiać wszystkich ponad siebie. Przez wiele lat dbanie o dom, męża, dzieci było ważniejsze niż moje potrzeby. Czułam napięcie, gdy robiłam coś tylko dla siebie. Ponadto czułam wstyd przed nagością, przed zmianami w ciele... aż zrozumiałam jedno: dbanie o własną radość z sxsu to nie egoizm. To troska o moje szczęście i dobrostan, które mam prawo pielęgnować niezależnie od wieku czy wagi.
🫶 Witaj, nazywam się Mariola i na profilu .kita pomagam kobietom stworzyć ich własną definicję przyjemności. Bez wstydu, bez oceniania i bez presji. Na moim koncie znajdziesz proste, lecz konkretne kroki, byś w końcu przestała czuć się „zepsuta” i zaczęła czuć się... szczęśliwa w swoim ciele.
📌 Kliknij „obserwuj”, żeby to nie było nasze ostatnie spotkanie. Szkoda byłoby stracić szansę na to, byś w końcu poczuła, że bliskość może dawać energię, a nie tylko ją zabierać.