25/04/2021
Określenie poziomu zaawansowania językowego ucznia, na początku współpracy, to podstawa.
Często słyszę od Was, że całkiem nieźle radzicie sobie ze zrozumieniem tekstu pisanego, czy też sprawnie wyłapujecie znajome zwroty w filmach lub konwersacjach.
Jednak, kiedy przychodzi do aktywnej komunikacji, układania zdań na poczekaniu, w rozmowie na żywo, wtedy jest już dużo gorzej.
To bardzo powszechne zjawisko na początku przygody z nowym językiem i nie powinno Was w ogóle zniechęcać. Co jednak zrobić, żeby przeskoczyć tę barierę?
W języku angielskim funkcjonuje takie powiedzenie:
'FAKE IT TILL YOU MAKE IT' (tłumacząc dosłownie: udawaj, aż się uda).
Zwrot ten sugeruje, że naśladując pewność siebie, pozytywny sposób myślenia lub kompetencje, osoba może osiągnąć te cechy w prawdziwym życiu.
Przekładając to na grunt komunikacji, musisz próbować zakryć swoje niedociągnięcia językowe pod płaszczykiem pewności siebie (nawet udawanej!).
Niestety, nie istnieje magiczny przycisk, który, po przełączeniu, nagle zrobi z nas osobę przeświadczoną o swoich wysokich umiejętnościach/wartości. Trzeba nad tym pracować. Na szczęście istnieje kilka praktycznych trików, które Wam to ułatwią. Jako, że temat jest dość złożony, rozbiję go na serię wpisów, a dziś zacznę od bardzo prostej rady:
NIGDY NIE PRZEPRASZAJ ZA SWÓJ ANGIELSKI!
Jest to tak powszechne zjawisko, ze doczekało się już nawet swoich memów.
Co dzieje się, kiedy zaczynasz rozmowę od przeprosin?
Przede wszystkim, utrwalasz w sobie negatywne uczucia i pokazujesz osobie, z którą rozmawiasz, że sam w siebie nie wierzysz. A jeśli sam w siebie nie wierzysz, to jak mają uwierzyć inni?
Jeśli rozmawiasz z native speakerem i Twój angielski jest kiepski, nie musisz go o tym informować, on na pewno już o tym wie :-)
Ludzie komunikują się z Tobą, bo czegoś od Ciebie chcą, coś ich w Tobie interesuje, chcą Cię poznać. Nie rozmawiają z Tobą, aby oceniać Twój poziom językowy.
Przeprosiny i użalanie się nad sobą niczego tu nie zmienią, za to 15 minut dziennie na powtórzenie słownictwa już tak! ;-)
Do następnego!