Ogólnopolski Konkurs Plastyczny im. Władysława Podkowińskiego

Ogólnopolski Konkurs Plastyczny im. Władysława Podkowińskiego Władysław Podkowiński to patron Zespołu Szkół w Mokrej Wsi.

Ogólnopolski Konkurs Plastyczny im.Władysława Podkowińskiego realizujemy od 2021r., chcąc promować twórczość tego artysty, naszą szkołę i region.

1️⃣6️⃣0️⃣𝓼łó𝔀 𝓷𝓪 1️⃣6️⃣0️⃣ 𝓻𝓸𝓬𝔃𝓷𝓲𝓬𝓮 𝓾𝓻𝓸𝓭𝔃𝓲𝓷 𝓦ł𝓪𝓭𝔂𝓼ł𝓪𝔀𝓪 𝓟𝓸𝓭𝓴𝓸𝔀𝓲ń𝓼𝓴𝓲𝓮𝓰𝓸 [ #𝟓]Twórczość Władysława Podkowińskiego obejmuje ...
25/12/2025

1️⃣6️⃣0️⃣𝓼łó𝔀 𝓷𝓪 1️⃣6️⃣0️⃣ 𝓻𝓸𝓬𝔃𝓷𝓲𝓬𝓮 𝓾𝓻𝓸𝓭𝔃𝓲𝓷 𝓦ł𝓪𝓭𝔂𝓼ł𝓪𝔀𝓪 𝓟𝓸𝓭𝓴𝓸𝔀𝓲ń𝓼𝓴𝓲𝓮𝓰𝓸 [ #𝟓]

Twórczość Władysława Podkowińskiego obejmuje nie tylko słynne impresjonistyczne pejzaże, lecz także 𝐨𝐛𝐫𝐚𝐳𝐲 𝐝𝐨𝐤𝐮𝐦𝐞𝐧𝐭𝐮𝐣ą𝐜𝐞 𝐜𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐧𝐧𝐨ść 𝐭ę𝐭𝐧𝐢ą𝐜𝐞𝐣 ż𝐲𝐜𝐢𝐞𝐦 𝐖𝐚𝐫𝐬𝐳𝐚𝐰𝐲 𝐤𝐨ń𝐜𝐚 𝐗𝐈𝐗 𝐰𝐢𝐞𝐤𝐮.

Jednym z nich jest „Plac św. Aleksandra”, ukazujący zimową aurę jednego z najważniejszych stołecznych placów miejskich.
Na pracy widzimy przedstawiony ruch uliczny, przechodniów oraz dorożki, które nadają scenie rytm codziennego życia. Śnieg i światło tworzą atmosferę ciszy, a jednocześnie dynamiki miasta. Podkowiński, zafascynowany impresjonizmem, potrafił uchwycić ulotność chwili – odbicia światła na bieli, kontrast między architekturą a zimowym pejzażem.

Choć obraz powstał w jego wcześniejszym okresie twórczości, już widać tu zainteresowanie grą barw i nastrojem.
„𝐏𝐥𝐚𝐜 ś𝐰. 𝐀𝐥𝐞𝐤𝐬𝐚𝐧𝐝𝐫𝐚”jest nie tylko dziełem artystycznym, ale także dokumentem epoki – pokazuje Warszawę taką, jaką widzieli jej mieszkańcy w zimowe dni.

Dziś, w 1️⃣6️⃣0️⃣. rocznicę urodzin Podkowińskiego, wspominamy artystę, którego zimowe obrazy wciąż zachwycają subtelnością i pozwalają poczuć atmosferę dawnej stolicy. Jego sztuka przypomina, że 𝐳𝐰𝐲𝐤ł𝐚 𝐮𝐥𝐢𝐜𝐚 𝐦𝐨ż𝐞 𝐬𝐭𝐚ć 𝐬𝐢ę 𝐩𝐨𝐞𝐭𝐲𝐜𝐤𝐢𝐦 𝐳𝐚𝐩𝐢𝐬𝐞𝐦 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐮, 𝐩𝐞ł𝐧𝐲𝐦 ś𝐰𝐢𝐚𝐭ł𝐚, 𝐫𝐮𝐜𝐡𝐮,emocji, wspomnień, historii, piękna, nadziei, inspiracji oraz ponadczasowej wartości.

fot. 𝑷𝒍𝒂𝒄 ś𝒘. 𝑨𝒍𝒆𝒌𝒔𝒂𝒏𝒅𝒓𝒂, Władysław Podkowiński (MHW 17684 Plac św. Aleksandra 159586)

20/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 20 ✨🎄

W XIX wieku, w czasach Władysława Podkowińskiego, ziemie polskie pozostawały pod zaborami. Warszawa - rodzinne miasto artysty - znajdowała się w zaborze rosyjskim, gdzie w przestrzeni publicznej dominował ten język. Tym większego znaczenia nabierały miejsca, w których można było mówić i śpiewać po polsku. Jednym z nich był kościół.

Chociaż msze święte odprawiano po łacinie, pieśni religijne — a zwłaszcza kolędy — rozbrzmiewały w języku ojczystym. Śpiewano je po wieczerzy wigilijnej, w domowym zaciszu, ale przede wszystkim podczas pasterki.

Kolędy miały dla Polaków znaczenie szczególne. Były modlitwą, ale też wspólnotowym doświadczeniem. Wierzono, że „kto śpiewa, ten dwa razy się modli” — bo oddaje chwałę Bogu nie tylko słowem, lecz także sercem i talentem muzycznym. Wspólny śpiew jednoczył ludzi oraz dawał poczucie nieustającego trwania, pomimo trudnych realiów politycznych.

Boże Narodzenie było czasem podwójnego oczekiwania - na narodziny Dzieciątka Jezus, ale i na narodziny nadziei — tej cichej, głęboko skrywanej, związanej z marzeniem o wolności i niepodległości ojczyzny. A kolędy miały dodatkowo walor edukacyjny - uczyły dzieci języka polskiego i przekazywały tradycję.

W Wigilię można było usłyszeć melodie kolęd dobiegające z kościołów, gdzie chóry ćwiczyły przed pasterką. Grywano je także na instrumentach — zazwyczaj na skrzypcach i fortepianie. Słowa „Bóg się rodzi” czy też „Lulajże, Jezuniu" znał niemal każdy. Motyw „Lulajże, Jezuniu” uwiecznił w swoim utworze Fryderyk Chopin, ale nie tylko on inspirował się melodiami świątecznymi - do kolęd zasiadali również tacy kompozytorzy jak Zygmunt Noskowski czy Karol Kurpiński. Popularne były także pastorałki — prostsze, bardziej ludowe, chętnie śpiewane na wsiach i w górskich regionach.

Kolędy były więc czymś więcej niż tylko pieśniami. Były naszą pamięcią, językiem i cichym trwaniem — dokładnie takim, jakie towarzyszyło także Władysławowi Podkowińskiemu...

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 19 ✨🎄W 1891 roku Władysław Podkowiński spędzał święta Bożego Narodzenia w majątku w Chr...
19/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 19 ✨🎄

W 1891 roku Władysław Podkowiński spędzał święta Bożego Narodzenia w majątku w Chrzęsnem – miejscu, w którym powstały jedne z najpiękniejszych dzieł impresjonistycznych w jego dorobku. Po raz pierwszy przybył do tej miejscowości latem, korzystając z zaproszenia Juliana Maszyńskiego oraz Miłosza Kotarbińskiego, których poznał podczas wyścigów konnych. Artysta pełnił wówczas rolę ilustratora – fotoreportera, obserwując zarówno przebieg wydarzeń, jak i zgromadzonych na widowni przedstawicieli wpływowych środowisk dziewiętnastowiecznej Warszawy.

Święta Bożego Narodzenia stanowiły okazję do spotkań w gronie zaprzyjaźnionych mieszkańców Chrzęsnego i Mokrej Wsi. Czas ten upływał na rozmowach prowadzonych w salonie, w pobliżu choinki, wspólnym śpiewaniu kolęd przy akompaniamencie fortepianu, do którego zasiadała Ewa Kotarbińska, a także na biesiadowaniu przy potrawach kuchni staropolskiej. Wigilia miała charakter dnia ścisłego postu – nie spożywano wówczas mięsa ani tłuszczów zwierzęcych. Możliwe, że na stole pojawiał się barszcz z uszkami, zupa grzybowa lub migdałowa, a także ryby, kasze, mak oraz suszone owoce, takie jak śliwki, jabłka i gruszki, z których przygotowywano esencjonalny kompot.

Władysław Podkowiński był osobą refleksyjną, a atmosfera świąt Bożego Narodzenia sprzyjała pojawianiu się u niego stanów melancholii. Można przypuszczać, że artysta odbywał spacery po ośnieżonym sadzie, obserwując subtelną grę światła i cienia oraz czerpiąc inspiracje do zimowych szkiców. Urzekały go świąteczne tradycje: łamanie się opłatkiem, strojenie choinki czy udział w pasterce. Zjawiska te świadczą o jego wyjątkowej wrażliwości oraz umiejętności dostrzegania wartości w tym, co codzienne i pozornie zwyczajne.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 18 ✨🎄🏛️ Hala targowa w Paryżu – architektura i atmosferaLes Halles – główna hala targow...
18/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 18 ✨🎄

🏛️ Hala targowa w Paryżu – architektura i atmosfera

Les Halles – główna hala targowa Paryża, nazywana „brzuchem Paryża”, była żelazno-szklaną konstrukcją zaprojektowaną przez Victora Baltarda. Przypominała pałac przemysłowy – z wysokimi łukami, przeszklonym dachem i żeliwnymi kolumnami.

Przed Wigilią – hala była przepełniona ludźmi: kucharzami, służącymi, mieszczanami i arystokracją. Panował gwar, zapachy mieszały się z parą unoszącą się znad gorących garnków i pieców.

Dekoracje – sprzedawcy ozdabiali swoje stoiska gałązkami jodły, czerwonymi wstążkami i świecami. Niektóre lady przypominały sceny teatralne – z piramidami owoców, fontannami z winem i wystawami cukierniczymi.

🛒 Co się kupowało przed świętami?

Dziczyzna i drób – bażanty, kapłony, gęsi i kaczki były obowiązkowe na świątecznym stole. Często sprzedawane z piórami, by podkreślić świeżość.

Owoce egzotyczne – ananasy, pomarańcze, daktyle i figi – luksusowe dobra z kolonii, modne wśród wyższych sfer.

Czekolada i praliny – ręcznie robione, pakowane w ozdobne pudełka, idealne na prezent.

Ostrygi i ryby – świeże owoce morza były symbolem elegancji. W Wigilię, jako dzień postny, kupowano je masowo.

Pieczywo i ciasta – bûche de Noël (świąteczne ciasto w kształcie polana), pain d’épices (piernik), brioche – wypieki pachnące wanilią i cynamonem.

Wina i likiery – Bordeaux, Cognac, Chartreuse – eleganckie trunki na świąteczne uczty.

Ozdoby i zabawki – ręcznie robione lalki, koniki na biegunach, figurki z porcelany i szkła.

👗 Co było modne?

Prezenty z domów towarowych – Bon Marché i Samaritaine oferowały eleganckie zestawy kosmetyków, rękawiczki, wachlarze i perfumy.

Moda dziecięca – sukienki z koronką, miniaturowe garnitury, buciki z guziczkami – wszystko szyte na miarę.

Styl świąteczny – kobiety nosiły suknie z aksamitów i jedwabi, mężczyźni fraki i meloniki. Popularne były broszki z motywem gwiazdy betlejemskiej.

Paryska hala targowa była nie tylko miejscem zakupów, ale rytuałem – teatralnym spektaklem smaków, zapachów i społecznych spotkań.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 17 ✨🎄Władysław Podkowiński był młodym artystą, który rysował dla gazet w Warszawie. Pew...
17/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 17 ✨🎄

Władysław Podkowiński był młodym artystą, który rysował dla gazet w Warszawie. Pewnego dnia postanowił spróbować czegoś nowego — zaczął malować akwarelami, czyli farbami, które wyglądają lekko i delikatnie.

W 1889 roku pojechał do Paryża razem ze swoim przyjacielem Józefem Pankiewiczem. Tam zobaczył obrazy malarzy, którzy lubili światło, kolory i ruch — nazywano ich impresjonistami. Jeden z nich, Claude Monet, bardzo go zachwycił.

Podkowiński zaczął malować inaczej — bardziej kolorowo, bardziej magicznie. Jego obraz z paryskiej ulicy pokazuje ludzi, konie, żołnierzy i odbicia na mokrym bruku.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 16 ✨🎄Święta Bożego Narodzenia przyszły do Paryża cicho, niemal niepostrzeżenie. Wśród c...
16/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 16 ✨🎄

Święta Bożego Narodzenia przyszły do Paryża cicho, niemal niepostrzeżenie. Wśród chłodu Sekwany i mgieł snujących się nad dachami Montmartre’u, Władysław Podkowiński — daleko od swojego rodzinnego domu — odliczał dni do Wigilii. Wracał myślami do Polski, gdzie rodziny stroiły wnętrza mieszkań, tworzyły ozdoby choinkowe przy lampach naftowych, a domy wypełniały się zapachem pierników, suszonych owoców i pierwszych przygotowywanych potraw. Artysta tęsknił za tym wszystkim — za najbliższymi, polską śnieżną zimą oraz ukochaną Warszawą.

A jednak w Paryżu nie próżnował. To właśnie tu, wśród obcych ulic, zrodziły się jego impresjonistyczne obrazy — latarnik paryski zamglony światłem lampy czy też widoki Sekwany zmieniające barwy zależnie od nastroju i godziny. Tworzył niestrudzenie, jakby sztuka była jedyną drogą, by utrzymać duszę pełną nadziei. I rzeczywiście była — stała się dla niego rodzajem arteterapii, która pozwalała mu układać emocje w barwy, a tęsknotę w miękkie, rozświetlone pociągnięcia pędzla.

Boże Narodzenie spędzone w Paryżu miało dla niego inny smak: bardziej bolesny, ale też pełen cichej nadziei na odmianę losu. Zarówno w samotności, jak i pośród francuskiego gwaru, przygotowywał swoje serce na ten wyjątkowy czas — w pracy, w sztuce. I choć dzieliło go od ziem polskich tak wiele kilometrów, wszystko, co najważniejsze, nosił w sobie: wspomnienia, tęsknotę i miłość do sztuki, które pomimo wszystko rozjaśniały jego świąteczne oczekiwanie.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 15 ✨🎄W roku 1885 młodzi artyści — Władysław Podkowiński i jego serdeczny przyjaciel Józ...
14/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 15 ✨🎄

W roku 1885 młodzi artyści — Władysław Podkowiński i jego serdeczny przyjaciel Józef Pankiewicz — podjęli decyzję o dalszym kształceniu w Carskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu. Droga każdego z nich wyglądała jednak inaczej. Pankiewicz mógł liczyć na stypendium fundacji Tyzenhauzów oraz pomoc ze strony ojca. Podkowiński natomiast utrzymywał się wyłącznie dzięki własnej pracy. Wszystkie oszczędności, które zebrał na drodze licznych zleceń ilustratorskich, przeznaczył na podróż i naukę.

W Petersburgu spędził dwa intensywne semestry. Dni mijały mu na pilnej, systematycznej nauce rysunku w pracowni profesora Wilewaldego — akademika, batalisty, wymagającego i precyzyjnego pedagoga. Dzięki zaświadczeniu o ubóstwie część opłat za naukę została mu darowana, lecz nawet to nie zdołało złagodzić jego trudnych warunków życia.

Podkowiński żył wówczas niezwykle skromnie. Jadał przeważnie suchy prowiant, bo na ciepły obiad mógł pozwolić sobie zaledwie dwa lub trzy razy w tygodniu. W lombardzie sprzedał nawet wełniane spodnie i zegarek po ojcu — jedną z najcenniejszych pamiątek rodzinnych. W wynajmowanym pokoju spał na sienniku rozłożonym na podłodze. Do tego dochodziła tęsknota… Ogromna, dławiąca. Za ukochaną Warszawą, za mamą Walerią, bratem Michałem, za ciepłem i rytmem rodzinnego domu. Nietrudno wyobrazić sobie, jak musiał się czuć podczas Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia, spędzanych samotnie, daleko od bliskich.

Właśnie z tego petersburskiego okresu pochodzi jego ilustracja przedstawiająca jeźdźca na koniu. Konie były najwyraźniej jednym z jego ulubionych motywów — zwierzętami, których ruch i temperament potrafił uchwycić z niezwykłym wyczuciem.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 15 ✨🎄Dziś kilka ciekawostek o roli muzyki w życiu Władysława Podkowińskiego. Artysta uw...
14/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 15 ✨🎄

Dziś kilka ciekawostek o roli muzyki w życiu Władysława Podkowińskiego. Artysta uwielbiał utwory Stanisława Moniuszki i Fryderyka Chopina, a także utrzymywał serdeczne relacje z warszawskimi muzykami — instrumentalistami, śpiewakami operowymi i tancerzami klasycznymi.

Szczególne miejsce w sercu malarza zajmował Fryderyk Chopin. To właśnie w kościele pw. Świętego Krzyża — będącym zarazem parafią Podkowińskiego — do dziś spoczywa serce kompozytora.

Władysław często szukał inspiracji w innych dziedzinach sztuki, nade wszystko w muzyce i poezji. Znał wiele wierszy na pamięć, a także bez trudu rozpoznawał charakterystyczne dzieła fortepianowe i symfoniczne.

Gdy jego serce dotknął smutek nieodwzajemnionej miłości, postanowił stworzyć dzieło zatytułowane Marsz żałobny Chopina, znane również pod nazwami Marsz pogrzebowy oraz Dzwony.

Warto dodać, że Fryderyk Chopin w swoim Scherzu h-moll op. 20 nawiązał do melodii kolędy Lulajże Jezuniu, śpiewanej w wielu polskich domach także w czasach, gdy żył Podkowiński.

Na zakończenie — nie mogło zabraknąć ilustracji z muzycznym akcentem. Tym razem przedstawia ona relację z wystawy fortepianów… 🎹

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 14 ✨🎄13 𝒈𝒓𝒖𝒅𝒏𝒊𝒂 – ś𝒘𝒊ę𝒕𝒐 ś𝒘𝒊𝒂𝒕ł𝒂 𝒘 ś𝒓𝒐𝒅𝒌𝒖 𝒛𝒊𝒎𝒐𝒘𝒆𝒋 𝒄𝒊𝒆𝒎𝒏𝒐ś𝒄𝒊.W tradycji chrześcijańskiej...
13/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 14 ✨🎄

13 𝒈𝒓𝒖𝒅𝒏𝒊𝒂 – ś𝒘𝒊ę𝒕𝒐 ś𝒘𝒊𝒂𝒕ł𝒂 𝒘 ś𝒓𝒐𝒅𝒌𝒖 𝒛𝒊𝒎𝒐𝒘𝒆𝒋 𝒄𝒊𝒆𝒎𝒏𝒐ś𝒄𝒊.

W tradycji chrześcijańskiej wspominamy dziś św. Łucję z Syrakuz, męczennicę, której imię oznacza „jasność”. W ludowej wyobraźni ten dzień był granicą roku – najkrótszy dzień, najdłuższa noc, moment przejścia od ciemności ku światłu.

🕯 𝑶𝒃𝒓𝒛ę𝒅𝒚 ś𝒘. Ł𝒖𝒄𝒋𝒊

W Skandynawii do dziś odbywają się pochody światła – dziewczęta w białych szatach, z wiankiem świec na głowie, prowadzą procesje, śpiewając pieśń Santa Lucia.

W Polsce dawniej wierzono, że noc Łucji sprzyja czarom i złym mocom. Aby chronić dom i gospodarstwo, okadzano obejścia, pieczono placki z zielem dla zwierząt, a w niektórych regionach wróżono pogodę na cały rok – każdy z 12 dni od Łucji do Wigilii odpowiadał jednemu miesiącowi.

𝐓𝐨 𝐭𝐚𝐤ż𝐞 𝐝𝐳𝐢𝐞ń, 𝐰 𝐤𝐭ó𝐫𝐲𝐦 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐲𝐧𝐚𝐧𝐨 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐧𝐬𝐲𝐰𝐧𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐝𝐨 ś𝐰𝐢ą𝐭 – 𝐩𝐨𝐫𝐳ą𝐝𝐤𝐢, 𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐜𝐢𝐚𝐬𝐭, 𝐬𝐳𝐲𝐤𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐳𝐝ó𝐛 𝐢 𝐝𝐚𝐫ó𝐰.

𝒁𝒂𝒑𝒓𝒐𝒔𝒛𝒆𝒏𝒊𝒆 𝒅𝒐 𝒘𝒔𝒑ó𝒍𝒏𝒆𝒋 𝒛𝒂𝒃𝒂𝒘𝒚 𝒘 𝒑𝒓𝒐𝒈𝒏𝒐𝒛𝒐𝒘𝒂𝒏𝒊𝒆 𝒓𝒐𝒌𝒖!

Od 13 grudnia – dnia św. Łucji, patronki światła – rozpoczynamy ludowy rytuał obserwacji pogody. Przez kolejne 12 dni aż do Wigilii zapisujemy, jaka aura towarzyszy nam każdego dnia. Każdy dzień odpowiada jednemu miesiącowi nadchodzącego roku – 13 grudnia to styczeń, 14 grudnia to luty, i tak dalej aż do 24 grudnia, który wróży pogodę na przyszły grudzień.

To nie tylko zabawa, ale też powrót do dawnych praktyk, kiedy natura była kompasem, a niebo – kalendarzem.

🕯️ Wystarczy spojrzeć za okno, zapisać kilka słów lub narysować symbol – słońce, chmury, śnieg, wiatr.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 13 ✨🎄🍰 Hotel Europejski – cukiernia, sztuka i nowoczesność XIX wiekuRysunek Władysława ...
12/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 13 ✨🎄

🍰 Hotel Europejski – cukiernia, sztuka i nowoczesność XIX wieku

Rysunek Władysława Podkowińskiego „Cukiernia w Hotelu Europejskim” uchwycił nie tylko wnętrze słynnej warszawskiej cukierni Lourse’a, ale też klimat jednego z najbardziej prestiżowych miejsc w stolicy. Hotel Europejski, zbudowany etapami w latach 1855–1877 według projektu Henryka i Leandra Marconich, od początku uchodził za najbardziej luksusowy w mieście.

Już w XIX wieku wyróżniał się nowoczesnością:

w 1877 roku uruchomiono w nim pierwszą windę osobową w Warszawie,

od końca XIX wieku działało tu centralne ogrzewanie,

na parterze mieściły się eleganckie sklepy i restauracje, a przede wszystkim słynna cukiernia Lourse’a (1871–1944) – miejsce spotkań elit i artystów.

Hotel był nie tylko przestrzenią luksusu, ale też twórczości.
W jego pracowniach mieszkali i tworzyli wybitni artyści:

Józef Chełmoński,

Adam Chmielowski (późniejszy św. Brat Albert),

Antoni Adam Piotrowski,

Stanisław Witkiewicz.

Podkowiński, dokumentując cukiernię, uchwycił fragment większej opowieści – o miejscu, które było sercem artystycznej Warszawy,
a jednocześnie symbolem nowoczesności i elegancji.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 12 ✨🎄Podkowiński miał niewiele ponad 20 lat, gdy z niezwykłą wrażliwością rysował życie...
11/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 12 ✨🎄

Podkowiński miał niewiele ponad 20 lat, gdy z niezwykłą wrażliwością rysował życie uliczne Warszawy. Jego kreska uchwyciła miasto w transformacji: powozy na mokrym bruku, konie w galopie, przechodniów, budynki i rusztowania. To nie tylko scena rodzajowa — to portret miasta pełnego energii i kontrastów.

Warszawa końca XIX wieku żyła w rytmie codziennych zdarzeń i modernizacji, a Podkowiński potrafił zatrzymać tę chwilę z reporterską precyzją i artystycznym mistrzostwem.

Dzisiejszy rysunek — to zapis rytmu miasta. Scena, która przenosi nas w sam środek XIX-wiecznej Warszawy, pozwala poczuć jej energię i atmosferę.

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 11 ✨🎄W XIX-wiecznej Warszawie Adwent zaczynał się cicho, niemal nieśmiało — a jednak od...
10/12/2025

🎄✨ 𝗔𝗱𝘄𝗲𝗻𝘁 𝘇 𝗣𝗼𝗱𝗸𝗼𝘄𝗶ń𝘀𝗸𝗶𝗺 – 𝗱𝘇𝗶𝗲ń 11 ✨🎄

W XIX-wiecznej Warszawie Adwent zaczynał się cicho, niemal nieśmiało — a jednak od pierwszej niedzieli cała codzienność nabierała odświętnego rytmu. W domach porządkowano kąty i przystrajano je, a wieczorami cała rodzina siadała razem, by wycinać papierowe łańcuchy, nawlekać jabłuszka, wiązać wstążeczki na piernikach... Tworzenie ozdób jednoczyło — było małą, domową liturgią, w której palce pracowały, a serca powoli szykowały się na świąteczny czas.

W tym samym czasie gospodynie ruszały na hale targowe, do żydowskich kramików i prywatnych warszawskich sklepików. Tam, wśród gwaru i zapachu zimy, pojawiały się cytrusy, suszone owoce do kompotu, mak, bakalie oraz śledzie w beczkach. Kupowano ryby na wigilijny stół — jedne marynowano w oliwie, inne smażono i zalewano octową zalewą. Zaczynały dojrzewać pierniki z korzennymi przyprawami, nastawiano zakwas na barszcz, a w nieco bogatszych domach planowano karpia w dzwonkach, makowce i ciasta pełne bakalii. W wielu rodzinach potraw było niewiele, lecz każda przygotowywana była z czułością i nadzieją.

Nad wszystkim unosił się jeszcze jeden, najważniejszy wymiar — duchowy. Adwent był czasem szczególnym: zanoszono modlitwy o ocalenie Ojczyzny, chodzono na roraty, porządkowano serca tak samo jak domy.

A co u Podkowińskich? Czy Władysław, jego mama i młodszy brat wieczorami lepili ozdoby przy świetle świec? Czy mak pachniał w kuchni, a pierniki stygły na blaszce?
Może właśnie tak wyglądał ich Adwent — prosty, skromny, a jednak pełen światła, które pamięta się całe życie.

Adres

Mokra Wieś, Ulica M. Konopnickiej 12
Tłuszcz
05-240

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ogólnopolski Konkurs Plastyczny im. Władysława Podkowińskiego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Ogólnopolski Konkurs Plastyczny im. Władysława Podkowińskiego:

Skróty

Udostępnij

Kategoria