10/06/2025
Dziś odbyły się ostatnie zajęcia w Szkole Karola — internetowym kursie fotograficznym, który prowadziłem od listopada 2019 roku
Dziękuję 259 osobom, które mi zaufały i wieczorami spotykały się, by szukać swojej drogi w fotografii 🙏 Wiem, że wiele osób ją znalazło — i należą im się za to brawa. Włożyli w to mnóstwo pracy i czasu, często wyrywanego spomiędzy obowiązków domowych, zawodowych, rodzinnych. Zawsze to szanowałem i podziwiałem: że ludziom chce się czegoś więcej, że chcą tworzyć, wyrażać się, szukać własnego głosu. Fotografia jest do tego doskonałym narzędziem. 📷
Dziękuję Wam, że mogłem Wam w tym towarzyszyć 🙇♂️
Szczególne podziękowania kieruję do współprowadzących, których zaprosiłem do na pokład, by dzielili się swoim doświadczeniem i uzupełniali kurs inną wrażliwością: Agnieszka Pajączkowska Agnieszki Pajączkowskiej 👏, Julia Klewaniec👏, Karolina Jonderko 👏i Macieja Bączyka Kino Manual 👏
Oczywiście, były też trudniejsze momenty — tak to już jest w edukacji dorosłych, gdy spotyka się kilkadziesiąt osób z różnymi osobowościami, oczekiwaniami, doświadczeniami. Zawsze starałem się trzymać dobre standardy komunikacji, balansując między wrażliwością a szczerością i konsekwencją. Mam nadzieję, że to się udało — i że między nami jest po prostu dobrze 🤝
Tradycyjnie kończymy kurs plenerem w Sokołowsku — otwartym wydarzeniem połączonym z czymś na kształt małego festiwalu fotografii, czyli Przeglądem. W tym roku pokażemy tam prace ostatniego rocznika (2023). Zapisy na plener (28.07-03.08) wciąż trwają — serdecznie zapraszam 🌳
Szkoła Karola to było pięć lat intensywnej pracy, spotkań i emocji. Wyłysiałem i pomarszczyłem się — należy mi się urlop. Taki przynajmniej dwutygodniowy 😳 Myślę, że zasłużyłem.
Dziękuję Wam wszystkim ze Szkoły Karola. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie komentarz 👇
Aha — jak mówił mój mistrz: „Jak już się spotkaliśmy, to już jesteśmy ze sobą”. Także jak coś, to wiecie, gdzie mnie znaleźć: [email protected]
Do zobaczenia na szlaku!
Karol (o fotografii)
PS. Przez te pięć lat powstały tysiące wspaniałych fotografii z warsztatów i plenerów, ale jako ilustrację załączam dziś coś symbolicznego: screen z pierwszego spotkania i teczki ze zdjęciami. Uwaga — kiedy ruszałem z zapisami, nie wiedziałem jeszcze, jak dokładnie będę prowadził zajęcia. To był czas przed pandemią, gdy narzędzia online nie były tak rozwinięte. Uczestnicy wysyłali mi wtedy zdjęcia, ja je drukowałem, opisywałem, bindowałem i pokazywałem na żywo na YouTube Live. A Wy, na czacie (kto pamięta?), klaskaliście emotkami i zadawaliście pytania. Niby tylko pięć lat, a technologicznie — cała epoka.