Autorytet_nauczyciela

Autorytet_nauczyciela Nauczyciele zasługują na szacunek. To wielka odpowiedzialność. I o niej jest właśnie ta strona.

To kwestia respektu dla każdego dorosłego, który w odpowiedzialny sposób wspiera rozwój wszystkich, którzy wkraczają w swoją dorosłość.

18/08/2026
Niby wszyscy widzimy, że kolejne pokolenia naszych uczniów to osoby zdecydowanie różne od tych, z którymi pracowaliśmy j...
18/08/2026

Niby wszyscy widzimy, że kolejne pokolenia naszych uczniów to osoby zdecydowanie różne od tych, z którymi pracowaliśmy jeszcze kilka lat temu. Przesadne skupienie na własnych potrzebach, nadwrażliwość na oceny i przekonanie o swojej szczególnej wiedzy oraz nieomylności, to tylko wierzchołek góry lodowej. Dochodzi do tego bardzo krytyczny stosunek do propozycji płynących ze strony dorosłych i zupełnie bezrefleksyjna akceptacja tego, co głoszą podmioty uznane przez młodych za autorytety. Inna sprawa, że to obraz zapewne zbyt jednowymiarowy i na pewno niezbyt sprawiedliwy. Coś jednak w nim jest, skoro coraz częściej myślimy o naszych młodych podopiecznych jak o osobach z zupełnie innej planety.
Przedstawiciele pokolenia, które rodziło się i żyje w nieustannym towarzystwie nieograniczonej liczby bodźców płynących z rozmaitych mediów musi być inne od osób, które powoli wchodziło w świat opierając się na realnych doświadczeniach oraz przekazie, który udostępniali mu inni. Dziś poznajemy świat za pośrednictwem ekranu. Czasami próbujemy dociec tego, co widzimy szukając odpowiedzi w zasobach internetu, często próbujemy się domyślić i na swój sposób zrozumieć to, czego nie wiemy, a ostatnio o gotowe formułki i odpowiedzi prosimy używanego przez nas asystenta AI. Nie musimy zrozumieć, nie ma potrzeby zapamiętywać, wystarczy napisać odpowiedni prompt.
Dzisiejsi uczniowie są naprawdę inni. Zwróciła na to uwagę byłą minister edukacji Katarzyna Hall pisząc:„Wyzwanie dzisiejszych czasów to także spotkanie w szkole z dziećmi czerpiącymi wiedzę z bardzo wielu pozaszkolnych źródeł, to potrzeba uczenia krytycznej analizy i weryfikacji takiej wiedzy. Nauka powinna w coraz większym stopniu odbywać się w grupach różnowiekowych, grupach o różnym poziomie zaawansowania, grupach zainteresowań. Nauczyciele są odpowiedzialni za planowanie indywidualnej drogi edukacyjnej rozwoju każdego dziecka, pomoc dzieciom w podążaniu własnymi drogami, dostosowanymi do ich potrzeb. Zamiast kolejnej wymiany programów i podręczników lepiej byłoby zafundować nauczycielom pomoc w dobrym przygotowaniu się do uczenia w sposób spersonalizowany”. Różnorodność wymaga mobilności. Zmienność i wieloaspektowość świata w którym żyjemy wymusza rozmaitość form pracy i naszego zaangażowania.
Dzisiejszy uczeń jest dzieckiem świata, który podlega nieustannej zmianie. Pomysł by próbować nadać mu formę, której sami zostaliśmy poddani przed laty (i proszę jakimi fajnymi dorosłymi jesteśmy) na pewno się nie sprawdzi. To, co i jak powinniśmy zrobić jest w gruncie rzeczy jeszcze do wymyślenia. Myślmy więc. Niewiele czasu zostało. Dzieci tak szybko stają się dorosłe.

Jedną z ciekawszych form oddziaływania na innych jest tzw. praca z ciszą. Tymczasem jedna z ciekawszych amerykańskich na...
15/08/2026

Jedną z ciekawszych form oddziaływania na innych jest tzw. praca z ciszą. Tymczasem jedna z ciekawszych amerykańskich nauczycielek Pernille Ripp przypomina w swojej książce, że: „…my nauczyciele za dużo mówimy. Najpierw gadamy, żeby przygotować ich na to, czego się nauczą, potem gadamy, żeby ich tego nauczyć, a następnie o tym, czego się właśnie nauczyli. Nigdy wcześniej nie pomyślałam, że jeśli zamilkną, moi uczniowie nauczą się więcej, lepiej i szybciej”.
Słowo, ustny przekaz, w ogóle zaangażowanie nauczyciela w pracę z uczniami są niezwykle ważne. To prawda. Jednak do czasu. Przypomnijmy sobie wszystkie te spotkania z rozmaitymi osobami, kiedy rozmawiamy a nasz kontakt zmienia się powoli w obowiązkowe wysłuchiwanie tego, co ma nam do powiedzenia druga strona. Początkowo grzecznie przytakujemy. Z czasem zaczynamy myśleć o czym innym. Wreszcie skupiamy się głównie na myśli o tym, jakby zerwać ten dialog (?) i pójść sobie w jakąś inną ciekawszą stronę. Podobnie zachowują się nasi uczniowie.
Nie bez powodu słyszymy coraz częściej o potrzebie zmiany paradygmatu w edukacji polegającej na przejściu od modelu nauczania do organizacji procesu uczenia się uczniów. W pierwszym przypadku liczą się przede wszystkim wykład, prezentacja tego, co ważne, systematyczne i konsekwentne sprawdzanie na ile uczniowie zapamiętali to co obowiązkowe. W drugim zainteresowanie, chęć do działania i zaangażowanie uczniów. W pierwszym nauczyciel objaśnia uczniom na czym polega świat, który im przedstawia. W drugim pomaga im go doświadczyć. Obrońcy pierwszego rozwiązania podkreślają skuteczność i zgodność uzyskanych efektów z założeniami realizowanych programów. Praktycy drugiego skupiają się na indywidualnym rozwoju uczniów, poszerzaniu ich kompetencji, wzmacnianiu poczucia sprawczości i realnego wpływu świat, którego dzięki swojemu zaangażowaniu doświadczają.
Jacek Wolniewicz podczas swojego słynnego wystąpienia na TEDzie opisuje zdjęcie prezentujące jego udział w bardzo niebezpiecznej eskapadzie turystycznej. Podkreśla, że mimo realnego zagrożenia wszystko było pod kontrolą. To zaś, co z tego przeżycia było kluczowe, to osobisty udział. Podobnie dzieje się z byciem uczonym i uczeniem się. Pierwsza sytuacja ma charakter ewidentnie bierny, druga czynny. W pierwszej poddaję się komuś, w drugiej sam jestem podmiotem procesu, w którym biorę udział. Zadanie nauczyciela coraz częściej nie jest mówienie tego, co uczeń ma zapamiętać, ale stwarzanie sytuacji, w której uczący sami stawiają pytania, szukają na nie odpowiedzi i dzielą się swoimi odkryciami z innymi. A także kreowanie przestrzeni odpowiedzialności za tak dokonywane odkrycia poprzez wykazywania potrzeby ich weryfikacji, sprawdzania przydatności i budowania propozycji realnego oraz korzystnego dla wszystkich wykorzystania.

Lektura warta grzechu
09/08/2026

Lektura warta grzechu

Sprawczość w szkole. Poradnik dla nauczycielek i nauczycieli

Poradnik "Sprawczość w szkole" wyjaśnia, jak rozwijać sprawczość uczniów zgodnie z zapisami nowej podstawy programowej i reformą edukacji Kompas Jutra 2026. Autorzy i autorki - zespół ekspertek i ekspertów IBE PIB - omawiają cztery fundamenty sprawczości: poczucie przynależności, nastawienie na rozwój, poczucie własnej skuteczności oraz samoregulację, prezentując dla każdego z nich konkretne metody pracy dopasowane do przedszkola, edukacji wczesnoszkolnej i klas IV-VIII szkoły podstawowej.

Link:
https://ibe.edu.pl/files/BIBLIOTEKA/IBE-PIB/147_sprawczosc-w-szkole.pdf

IBE PIB - Instytut Badań Edukacyjnych

Proces nauczania, a już w szczególności organizacji uczenia się uczniów, to szczególne wyzwanie. Skupienie na „realizacj...
09/08/2026

Proces nauczania, a już w szczególności organizacji uczenia się uczniów, to szczególne wyzwanie. Skupienie na „realizacji programu” to nie tylko archaizm, ale wręcz zaprzeczenie podstaw edukacji. Dziś program, podobnie jak podstawy programowe a nawet propozycje metodyczne czy gotowe rozwiązania opracowane w wersji filmowej to szereg elementów dodatkowych. Najmniej instrukcja czy wzór, w wielu wypadkach inspiracja, niekiedy punkt odniesienia. W kontekście realnej pracy z uczniem kluczem jest powód, dla którego robimy to, co robimy i relacja, która sprzyja skuteczne jego zaspokojenie. Tu nie wystarczy wiedzieć lepiej. Dobrze natomiast jest wiedzieć więcej i umieć swoją wiedzą oraz doświadczeniem żonglować w taki sposób, by uczeń był zainteresowany, rozumiał i po części przynajmniej utożsamiał się z tym co wspólnie robicie i miał świadomość, że na końcu jest efekt, który na wiele sposobów jest istotny i który wiele razy mu się jeszcze przyda.
Robert J. Marzano, autor praktykowanych w amerykańskich szkołach rozwiązań opartych na badaniach i ustaleniach teorii poznania zwraca uwagę na to, że w procesie organizacji uczenia się uczniów: „Prawdopodobnie najbardziej podstawowym zagadnieniem, z jakim musi sobie poradzić nauczyciel, jest określenie i przedstawienie uczniom celów nauczania, śledzenie ich postępów i świętowanie sukcesów. Jednak samo określenie i przedstawienie celów nie wystarczy, by pozytywnie wpłynąć na proces nauczania. Chodzi także o to, by śledzić postępy uczniów odnoszące się do owych celów, co jest zupełnie naturalne i bardzo potrzebne. Ocena sukcesów nie powinna odbywać się dopiero po zakończeniu danego działu nauczania, ale już w trakcie jego realizacji”.
Jedną z podstaw skutecznego działania, w wielu wymiarach zresztą, jest świadomość zamierzonego celu rozumianego jako konkretny efekt zakładający nie tylko uzyskanie określonej wiedzy czy umiejętności, ale też refleksji ich możliwego zastosowania również w innych, nie przepracowanych jeszcze sytuacjach. Oznacza to, że uczenie nie stanowi podstawy zaliczenia, ale raczej wyzwala potencjał następnych poszukiwań, możliwości a nawet doznań, które wyznaczają kolejne etapy rozwoju ucznia.
Uczeń nie uczy się dla nauczyciela, rodziców czy systemu. Nie uczy się nawet dla siebie. Dzięki uczeniu się staje się natomiast w coraz szerszym zakresie sprawczym i odpowiedzialnym dorosłym, co pozwala mu dawać sobie radę zarówno aktualnymi wyzwaniami jak i przygotowuje go do nieznanych dziś jeszcze wyzwań przyszłości. W efekcie nauka staje się atrakcyjną przestrzenią doświadczania procesu stawania się tym, o kim część dzieci myśli, wyobrażając sobie siebie w przyszłości. Do tego kimś zdecydowanie bardziej atrakcyjnym niż strażak, pirat czy Spider-man – sobą z realnymi możliwościami działania i osiągania najbardziej dla nich wartościowych celów.

07/08/2026

Szkoła uczenia się uczniów. Edukacja XXI wieku (Jarosław Kordziński) ✅ Niska cena i szybka wysyłka tylko na Czytam.pl - Sprawdź!

Adres

Orla24a
Sulejówek
05-070

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Autorytet_nauczyciela umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria