16/06/2021
Po co sztuka w szkole? To przecież nie nauka…, to przecież zajęcie dla tych, których ‘Bozia’ obdarowała niekwestionowanym talentem, a przecież nie każdy może być i nie każdy chce być artystą.
NIE, NIE, NIE…
Wielu z Was…, wielu z nas pisze wiersze, komponuje muzykę, zajmuje się DJ-ką, robi zdjęcia w zaciszu domowym nie publikując swego dorobku. Ci zaś co nie piszą, nie fotografują, nie komponują, każdego dnia korzystają z dorobku sztuki – słuchając, czytając, malując, oglądając. Każdy, mniej lub bardziej świadomie, styka się z taką czy inną formą twórczości, chociażby poprzez codzienną aktywność na portalach społecznościowych – Fb, Instagramie, Tik-tok-u, Twisterze. Przeglądamy, komentujemy, wstawiamy – każdy wg własnego poczucia estetyki, własnej wrażliwości, poczucia sprawiedliwości, wewnętrznej potrzeby publicznej wypowiedzi. Są również i tacy, którzy nie będąc pewnymi jakości własnych wypowiedzi (umiejętności, kompetencji, wiedzy), chowa swoją twórczość głęboko w szufladzie - szkoda.
Czym zatem jest sztuka i czemu służy?
Sztuka to kreacja własnej wartości, budowanie tożsamości, umiejętności głośnego wyrażania własnej prawdy i realizacja wolności. To poznawanie świata, a poznać świat, to umieć obserwować, świadomie postrzegać rzeczywistość i co się z tym wiąże – umiejętnie nazywać zjawiska, które nas otaczają. Rzeczy nie ponazywane nie istnieją w naszej świadomości, choć istnieją rzeczywiście. Sztuka daje nam narzędzia, by nazywać. Pozwala kształcić elastyczne postrzeganie świata, tak ważne wobec nieustających zmian kulturowych i cywilizacyjnych. Powiecie ‘wariat’, ale z punktu widzenia sztuki teza, że 2+2=5 też może być prawdziwą. Sztuka to podważanie stereotypów i autorytarnego myślenia – zawsze szkodliwych. To rewolta, ryzyko stąpania po ‘cienkim lodzie’ dla kreacji nowych jakości. Sztuką nie zawsze są zgrabnie namalowane ‘kwiaty w wazonie’, to intelektualne wyzwanie, to permanentny ruch w szeroko pojętej przestrzeni społecznej, to autokreacja, to wyjście poza anonimowy niebyt. Nasza wspólna praca nie będzie się więc odbywała się na zasadzie wartościowania. Zasadą będzie dyskusja, wzajemne przekonywanie do własnych prawd w oparciu o merytoryczne argumenty. Ładne rysunki, obrazy, zdjęcia, filmy – niekoniecznie, ale… ważne prawdy - tak.
Radek Czarkowski