24/09/2026
Chciałabym bardzo, abyśmy przyjrzeli się zadaniom, jakie wydawnictwa proponują w testach podsumowujących półrocze, lub dany poziom edukacyjny oraz ich kluczom rozwiązań. Myślę, że w tym szkolnym zabieganiu, brakuje nam czasami czasu na krótką refleksję nad tym, z jaką zawartością testu sprawdzającego przyjdzie zmierzyć się naszym uczniom. Wynika to może, w mojej ocenie, ze zbyt dużego zaufania jakim obdarzamy to, co ktoś napisze i upubliczni.
Bardzo proszę o merytoryczne wpisy odnoszące się ogólnie do oceniania zadań tekstowych w edukacji matematycznej najmłodszych. O tym, co powinna zawierać ocena i na co musimy zwracać uwagę analizując i oceniając dziecięce rozwiązania.
‼️ UWAGA ‼️ Wszystkie wpisy oceniające, agresywne i hejtujące, będą usuwane.
Publikując prace dzieci wraz z ich oceną, chcę zwrócić uwagę na problem a nie wywołać swoim wpisem przysłowiowowego " internetowego linczu" czy ośmieszania. Każdy z nas jest omylny, ja również. Mnie także zdarzyło się, patrząc z perspektywy czasu "dziwnie" ocenić prace uczniów. W mojej opinii ważna jest autorefleksja i na jej podstawie umiejętność autokorekty i oderwanie od szkolnej rutyny. Warto czasami spojrzeć na efekty naszych działań oczami tych, którzy są "po drugiej stronie" procesu uczenia się. To nie jest łatwe, ale jak najbardziej możliwe.
Nic nie jest tak demotywujące, jak poczucie krzywdy u ucznia z powodu nauczycielskiej pomyłki w ocenie zadania.
Trzy lata temu miałam bardzo twórczą i kreatywną uczennicę z dysleksją Zdarzyło mi się, że rozwiązanie przez nią zadania tekstowego było tak nietypowe, że w pierwszym odruchu oceniłam jako błędne. Błąd rachunkowy i późniejsza jego konsekwencja plus uczniowskie rozwiązanie , które nie korespondowało z moimi schematami rozwiązań, spowodowało moją mylną ocenę efektów pracy dziecka. Dopiero rozmowa i podążenie za jej tokiem rozumowania ukazało, genialność i oryginalność rozwiązania. Od tego czasu, jestem bardzo ostrożna i z dużą uważnością przyglądam się każdemu rozwiązaniu zadania, nawet temu, które na pierwszy rzut oka wydaje się być zwariowane, niedorzeczne i dziwne.
💥 Zauważyłam, że obliczenia kalendarzowe, spędzają sen z niejednego oka. Może trzebaby było jednoznacznie określić i wystandaryzować podejście do układania i oceniania takich zadań. W podanym poniżej przykładzie to uczeń poniósł konsekwencję sytuacji, że jak nauczyłam go w taki sposób a jego rozwiązanie ocenione zostało według innego podejścia.
💥Jeżeli odwołujemy się do ilustracji, to oczekujmy odpowiedzi zgodnej z tym, co na niej się znajduje. Czy jest w roku miesiąc, który nie ma 4 pełnych tygodni? Wszystkie mają. Więc odpowiedź ucznia, że w miesiącu marcu są trzy pełne tygodnie , była prawdziwa i zgodna z tym co zobaczył na kartce kalendarza.
💥Gubi nas, nauczycieli, mała precyzja pytań i poleceń. Uczeń nie siedzi nam w głowie i podchodzi do rozwiązania problemu matematycznego tak, jak zrozumiał i zinterpretował czytając polecenie, tekst i zadawane pytanie do treści zadania. Nie może być karany brakiem zaliczenia rozwiązania zadania tylko za to, że nie wyczuł intencji osób, które go układały.