20/07/2022
CUDA ZDARZAJĄ SIĘ, CO DNIA – JAK JE DOSTRZEC?
Bywamy tak bardzo racjonalni — i zajęci, zabiegani, zaabsorbowani, że nie dostrzegamy wokół siebie ani cudów, ani błogosławieństw.
Racjonalność stała się dla nas więzieniem. W dorosłości przenosimy pragnienia dziecięce, niezaspokojone potrzeby, stracone złudzenia, dawne tęsknoty na osoby znaczące w naszym życiu — szefów, terapeutów, coachów.
Oczywiście przez długi okres może to być proces nieświadomy — niekiedy bywa nie-świadomy przez całe życie.
Przenosimy nie tylko tęsknoty, lecz także uprzedzenia, obawy, lęki.
☘️☘️☘️
Oczekujemy, jako psychologiczne dzieci w ciałach dorosłych, od innych dorosłych, że wypełnią dziurę po deficytach dzieciństwa, że uleczą nasze rany zadane nam dawno temu, nierzadko przez osoby bliskie.
Nieraz złościmy się na szefa jak na ojca, który nie sprostał naszym oczekiwaniom, na szefową jak na matkę, w dzieciństwie rozżaloną na cały świat i utyskującą na niedogodności życia codziennego.
Szef nie jest naszym ojcem i choćby wyjątkowo się starał i swoją spolegliwość doprowadził do mistrzowskiego poziomu wsparcia — nigdy naszym ojcem nie będzie, bo przecież nie jego zadaniem jest nas kochać, wychowywać i wprowadzać w meandry dorosłego życia.
Podobnie z szefową, koleżanką, terapeutką — nie mogą zastąpić nam matki, gdyż ich zadaniem jest dorosła wymiana, świadomy barter pomiędzy dwiema dorosłymi osobami.
☘️☘️☘️
Tymczasem otrzymujemy wiele wsparcia i pomocy, anielskie błogosławieństwa — często od anonimowych lub nieznanych nam Janów Kowalskich i Mariol Wiśniewskich.
Jednak nasze głowy są odwrócone wciąż w stronę dzieciństwa, dlatego nie doceniamy tego, co otrzymujemy.
Ślepota emocjonalna sprawia, że poszukujemy nie tam, gdzie ukryty jest skarb, że nie dostrzegamy i nie doceniamy darów, które otrzymujemy codziennie od innych ludzi.
☘️☘️☘️
Bo przecież dobra usługa kurierska, miła rozmowa z urzędniczką w ZUS-ie, sympatyczny kierowca autobusu numer 197, przyjacielskie wsparcie kolegi z działu przy projekcie, odłożony dla nas ostatni pęczek wiosennych rzodkiewek — to również dary, i choć ich moc z pozoru wydaje się słaba, to być może są to dary anielskie.
Wpatrzeni w przeszłość, wciąż oczekujący jakiegoś zadośćuczynienia za dawne krzywdy, nie jesteśmy w stanie żyć pełnią życia.
Wysyłane zażalenia do losu, do Boga, do dawnych wychowawców, do rodziców to chybione pretensje, zmarnowana energia, która nie pozwala na dostrzeżenie darów i błogosławieństw dnia codziennego.
Warto zapytać siebie:
✅ O jakich ludziach mogę powiedzieć, że byli lub są dla mnie „aniołami”?
✅ Jakie „dary " i "cuda ” zignorowałem/zignorowałam lub nadal ignoruje?
✅ Co dla mnie znaczy być „dobrym człowiekiem”? Czy mam takich ludzi wokół siebie?
MACIEJ BENNEWICZ I ANNA ALABAMA JERA
FRAGMENT KSIĄŻKI „ Silny bez krzywdy –Jak zbudować osobistą siłę bez krzywdzenia innych. Książka do nabycia w naszej księgarni autorskiej KOGNIS. Link w pierwszym komentarzu pod postem.
Ps., Jeśli uznacie, że ten tekst może być wartościowy dla innych, - będziemy wdzięczni za udostępnianie go i przekazywanie dalej. Dziękuję 💚