27/12/2025
Trening uważnej świadomości jako droga do przebudzenia
Uważność, świadomość to proces i stan (ruch i spoczynek) który dzięki czujnej uwadze zwróconej na tu i teraz zmienia cię w końcu w przyjaznego człowieka o dobrym samopoczuciu z energią, ale i nowymi pomysłami, ścieżkami i ludźmi w twoim życiu.
Czy będzie łatwo? Gładko jak po maśle? Niekoniecznie, ale……
Wiem że zmiany w twoim życiu, w twojej postawie w rzeczywistości zajdą dzięki nabytej (..) połączonej świadomości własnego ciała, emocji, myśli.
Każdy człowiek ma część nieświadomą, która bardziej niż się zdaje, kieruje Nami. Ujawnienie odkrycie części niejawnej służy osiąganiu najlepszej z możliwych wersji poprawiając relacje z otoczeniem na par excellance ludzkie.
W możliwie krótkim czasie…
dostrzec i wydobyć z każdego te cechy i emocje, które pomogą mu zostać autonomiczną, świadomą istotą.
Trening rozmowa jest jedyna w swoim rodzaju, unikalna, więc nie da się podać jej scenariusza. By osiągnąć cel patrzę i widzę, słucham i słyszę, starając się myśleć , interpretować jak najmniej, najlepiej w ogóle. Korzystając z czujnej świadomość otoczenia, ciała, emocji i myśli,
po prostu działam.
Jestem psychologiem samoukiem, byłym studentem Psychologii Społecznej na SWPS w Warszawie. Jako nie posiadający formalnego wykształcenia czuję pociąg do samokształcenia, dzięki czemu poszerzyłem akademicką wiedzę lekturami mistrzów duchowych, wśród których na pierwszym miejscu wymienić by należało: Anthonego de Mello jezuitę łączącego tradycje mistyki chrześcijańskiej z religiami wschodu, którego książki w największym stopniu mnie ukształtowały.Mistrza Eckharta, Philipa Kapleau opisującego tak pięknie ścieżki mistrzów Zen, św. Jana i św. Pawła..
''''' Miltona Ericksona, Ericha Fromma.
Lekturę pism Tych i innych niewymienionych tutaj Autorów połączyłem z ponad dwudziestoletnią praktyką codziennej, czujnej uważności, tak leżącej, siedzącej, stojącej, jak w ruchu. Z tego połączenia, studiów i praktyki powstał człowiek świadomy, obudzony.
Nasze ciała przewodzą ducha, tyle że z różnego poziomu świadomości: przetrwania, seksu, władzy, serca-współodczuwania (stąd słowa „czuj duch” Jana Pawła II, który miał na myśli to, aby poczuć, doświadczyć jaki duch przewodzi Tobą) Jeśli posłużyć się terminologią informatyczną:
Ciało to hardware, duch to software
Prawie nikt nie przewodzi ducha na tym poziomie co Budda czy święci, mistycy wszelkich religii, jednakże (zdaje się) że coś już na drodze uważności osiągnąłem, coś, czyli poziom człowieka dbającego więcej niż o własny, rodzinny, klanowy zysk.
Wiem jakie spotykają Nas problemy psychiczne, duchowe, bo sam ich doświadczyłem. (na wskutek interwencji bliskich trafiałem wielokroć bez mej zgody do szpitali psychiatrycznych, gdzie stawiano różne diagnozy w tym schisofrenię) Wróciłem do równowagi, do zdrowia dzięki auto i arteterapii w podroz w świat chtoniczny, podziemny, przez wierzących nazywany czyśćcem czy piekłem, (malarskie wizje i kilka słów z tej podróży rozrzucone na moim osobistym profilu) dzięki temu bezwiednie, odruchowo działam.
Zbigniew Olchawa