26/08/2026
Osiem dni dzieli nas od wernisażu wystawy HEJBER/LIFESPAN podczas Festiwalu Fotografii "W Ramach Sopotu".
Zapraszamy do Państwowej Galerii Sztuki w czwartek, 3.09.2026, o godzinie 19:00.
A co do opowiedzenia o swojej fotografii ma sam autor?
///
Nie uprawiam fotografii podróżniczej. Większość moich fotografii mogłaby powstać w dowolnym miejscu. Fotografie z San Francisco, San Jose czy też Sopotu lub Gdańska opisują uniwersalne relacje i problemy społeczne, niwelują GRANICE.
Miejsce nie jest tu istotne. Fotografie LIFESPAN posiadają tytuły odnoszące się do zawartej na nich problematyki, a dodatkowe sygnowanie miejscem i datą jedynie podkreśla ich uniwersalność.
Nie postrzegam się jako przedstawiciel nurtu Street Photography jakkolwiek termin ten jest mi bliski. Street to przede wszystkim miejsce i czas – dokument miejsca i czasu. Moja fotografia nie ma ambicji dokumentalnej. Czas i miejsce są drugoplanowe. Ważna jest subiektywna opowieść powstająca we mnie, którą staram się przekazać dalej.
Po San Francisco nie podróżowałem. Mieszkałem, studiowałem i pracowałem tam w różnych miejscach w sumie przez 10 lat. Po Sopocie, Gdańsku, Gniewie, Będominie też nie podróżowałem. W Las Vegas byłem w pracy (nie jako fotograf). Do Buenos Aires pojechałem inspirowany Gombrowiczem, aby poczuć smak dzielnicy San Telmo niekoniecznie fotograficznie. Moja fotografia w pewnym sensie powstaje „przy okazji”. Jestem gdzieś, widzę motyw, który (jeżeli mam przy sobie aparat) staje się fotografią.
Wszystkie fotografie wykonane w XX wieku powstały na błonie fotograficznej. Prezentowane prace z tego okresu to skany wydrukowane na archiwalnym papierze barytowym, co czyni je fotografiami hybrydowymi. Późniejsze fotografie to w większości cyfra. Wydruki na archiwalnym papierze barytowym powstały z zastosowaniem symulacji tradycyjnych filmów czarno-białych.
///