16/03/2026
Jeden człowiek. Jeden wykład. Jedna rozmowa. Czasem zaledwie jedno zdanie wystarczy, aby zmienić całe nastawienie do sezonu na pasiece. Kilka razy już się o tym przekonałem.
Nie jestem fanem targów i kongresów, ale czasem nie ma wyjścia - jeśli chcesz się rozwijać, trzeba się tam pojawiać.
W tym tygodniu jadę na ApiPoland 2026 w Warszawie (będę na wszystkich dniach 20-22 marca). To aż cztery wydarzenia w jednym:
- warsztaty,
- kongres,
- targi i festiwal miodu.
Wydaje mi się, że za moich czasów eszcze nigdy w Polsce nie było tak „napakowanej” imprezy.
Najbardziej skusił mnie nacisk na praktykę. W piątek zaplanowano 16 (!) warsztatów w małych grupach - nauka twarzą w twarz, krok po kroku. Trudno o lepszy sposób na zdobycie konkretnych umiejętności (wybrałem warsztat A8 z Eddym Nowickim, pszczelarzem z Belgii).
W weekend odbędzie się kongres, gdzie spotkają się różne światy pszczelarstwa - nowoczesne i ekologiczne. Nie mogę się doczekać godzinnej debaty „Krainka i Buckfast – fakty i opinie”, z udziałem czołowych hodowców matek pszczelich.
A jeśli jakiś wykład okaże się nudny? Zawsze można przejść się po targach. Zdjęcia w internecie są ładne, ale na targach sprzęt można wziąć w ręce, sprawdzić i porównać. W jeden dzień można się dowiedzieć więcej niż przez całe miesiące.
Trochę mnie dziwi cisza w internecie wokół ApiPoland 2026. Wygląda na to, że organizatorzy postawili na treść merytoryczną, a marketing… chyba o nim zapomnieli. Z drugiej strony dobrze że nie zrobili na odwrót 😅