12/05/2025
Kiedy nauczyciel spotyka w przedszkolnej szatni rodzica i trzymając Henia za rękę mówi:
- No przykro mi to mówić, ale Henio dzisiaj ugryzł kolegę. Wcale nie współpracował, miał cały dzień muchy w nosie. Uciekał na placu zabaw, nie słuchał cioci, a na koniec dnia nie posprzątał swojego stolika. Myślę, że on potrzebuje więcej dyscypliny. On nie może tak państwu wchodzić na głowę.
To dzieje się kilka rzeczy.
Zniszczeniu ulega relacja z dzieckiem, które umęczone po całym dniu jest potraktowane jak przedmiot. Stoi bezradne, ma za małe kompetencje językowe i poznawcze, żeby się bronić, żeby coś wyjaśnić. Sfrustrowanemu i pełnemu emocji dziecku, w tej jednej chwili dolewa się napięcia i pobudzenia albo lęku. nauczyciel umacnia swój obraz niewspierającego i nieżyczliwego. Jak skorzystać z jego pomocy, jak zbudować z nim bezpieczną relację, skoro on tak podsumowuje mój okropny dzień?
Taka wypowiedź sugeruje, ze to wszystko to wina Henia. Henio zdecydował, że woli popychać, woli uciekać, woli nie współpracować. M ó g ł zachowywać się świetnie ale wybrał inaczej. Przemyślał i wybrał. Bo manipuluje i wchodzi na głowę. Henio lat 4 i 5 jest sprawcą. Tymczasem z przedszkola wychodzi umęczone i przebodźcowane dziecko, które w obszarze brania pod uwagę uczuć innych, przewidywania konsekwencji działań ma okruszki - tyle zdążyło wyrosnąć w płatach czołowych.
Z tej wypowiedzi wynika, że uleczy go dyscyplina.
Rodzic słyszy, że jego dziecko jest niegrzeczne. Dlaczego? Bo tenże rodzic ma braki w umiejętnościach wychowawczych. Brak mu dyscypliny.
Tymczasem można powiedzieć tak
- Heniutek miał dzisiaj ciężki dzień, prawda Heniu? Złościki uczepiły się ciebie i cały dzień nie chciały puścić. A jak człowieka trzymają złościki, to okropnie trudno współpracować i na placu zabaw też ciężko bawić się z innymi. Z takimi złościkami i humorkami to każdy chce się schować za ogródkiem. Tęskontki za mamą dawały się we znaki. Chcesz się na koniec dnia przytulić? Ja myślę, że Henio potrzebuje dzisiaj dużo zabawy, wspólnego czytania i wyrozumiałości.
Henio z opowiesci ma lat 3.5 i lubi, kiedy mowi się o nim Heniutek i tak mowi o swoich emocjach. Tak je nazywa. Dodaję dla wyjasnienia.
To się nazywa kompetencje relacyjne. Coś, czego nauczycieli na studiach nie uczą. Właśnie o tym jak w codziennych sytuacjach budować dobrą i bezpieczną relację z dzieckiem i rodzicem będę mówić na konferencji w Wałbrzychu. Już 19 maja. Powiem jak nawykowe i intuicyjne strategie, które uszkadzają relację zastąpić ty co ją wspiera i wzmacnia. na bank przekroczę swój czas - ale mówię ostatnia więc kto wie o której skończę.
Link do konferencji https://budzacasieszkola.edu.pl/konferencja-walbrzych-2025
organizatorem jest Budząca się szkoła
Edit. Dostaję od Was wiadomosci, ze się martwicie jak ja zniosę ten hejt w komentarzach.
Azaliż. Komentarze w stylu „karę mu dac / w tyłek przylać / musi się dowiedzieć, ze jest sprawcą / naprostować trzeba” - kierowane pod adresem 3 latka lub obrazliwe komentarze kierowane do mnie - traktuję jak pogłos pociągu. Uciążliwe, ale bez przesady. Przeciez tw komentarze opowiadają o komentujacych.