13/06/2025
Drodzy melomani, tancerze, rodzice, dziadkowie, ciotki, wujowie i sąsiedzi, którzy przyszliście „tylko na chwilkę” – witajcie na najbardziej wyczekiwanym, stresogennym, rozśpiewanym, roztańczonym i rozstrojonym wydarzeniu roku. Tak, to on. Wielki Finał.
Przez cały rok nasi uczniowie dzielnie ćwiczyli – jedni palce na klawiaturze, inni palce… na pointach. Jedni ścierali pot z czoła po trudnym ćwiczeniu z gamy, inni – po próbie ukłonu w stylu klasycznym, który przypominał bardziej przewrót w tył. Wszyscy jednak szli tą samą drogą: drogą pasji, dyscypliny i walki z fizyką – czy to dźwięku, czy grawitacji.
Nasze koncerty, to nie tylko popis umiejętności – to pokaz ludzkiej determinacji. Bo nie ma nic bardziej emocjonującego niż dziecko w smokingu, które zapomniało, co gra, i tancerka w tutu, która właśnie odkryła, że scena jest jednak bardziej śliska niż w sali prób.
I choć bywa tak, że pianista gubi się w partyturze, a tancerz na chwilę gubi rytm (i but), to właśnie te momenty budują atmosferę. To one przypominają, że jesteśmy ludźmi. Ludźmi, którzy kochają muzykę i taniec, nawet jeśli czasem robimy to lekko pokracznie ;) , bo przecież nie o perfekcję chodzi. Chodzi o ekspresję, o pasję, o te iskierki w oczach, drżące palce i ogromne serca w małych klatkach piersiowych jak również o to, że ktoś po raz pierwszy pokonał tremę, że ktoś inny odważył się zaśpiewać solo. I że wszyscy – naprawdę wszyscy – zrobili krok do przodu, nawet jeśli ten krok był lekko potykający.
Ponadto, że kiedy jedna uczennica zagra pierwsze „Dla Elizy” w życiu, a druga zatańczy jakby nikt nie patrzył (choć patrzy 150 osób), to dzieje się coś wielkiego. Coś prawdziwego.
Dlatego dziś bijemy brawo nie tylko za czyste dźwięki, ale i za każdą próbę. Za każdą pomyłkę, która uczy pokory. Za każdy uśmiech po zagranym utworze i za to, że muzyka, choć czasem nieidealna, wypełnia tę salę po brzegi.
Rodzice – możecie być dumni. Nie tylko dlatego, że wasze dzieci wyglądają jak z katalogu do szkoły artystycznej (po lekkich poprawkach babci) ale dlatego, że one dziś występują z sercem na dłoni. Z błyskiem w oku, z emocją, która krąży po sali jak refren w hitowym kawałku. Tancerze podskoczą, muzycy zagrają, publiczność westchnie, a my – nauczyciele – gdzieś z boku będziemy cicho pękać z dumy (i nerwów, ale głównie dumy).
Zatem – usiądźcie wygodnie. Wyłączcie telefony i pozwólcie muzyce płynąć a taniec niech wiruje – czasem do rytmu, czasem nieco obok, ale zawsze z duszą.
I oby nasze koncerty były przez Was zapamiętane na zawsze albo przynajmniej do września :) .
Zapraszamy dziś na drugi koncert naszych uczniów, który odbedzie się tam gdzie wczorajszy, czyli w Centrum Promocji Dziedzictwa Kulturowego w Chmielniku o godz 17tej !
Czekamy na Was
Zespół Promusica