02/05/2026
– Wpływ na to ma przede wszystkim bardzo niski poziom wynagrodzenia, który idzie w parze z bardzo trudnymi warunkami pracy. Jeżeli połączymy ze sobą te dwa elementy, to trudno oczekiwać od młodego człowieka, który kończąc studia, otrzymuje wynagrodzenie kilkaset złotych wyższe od płacy minimalnej, żeby on nagle pałał miłością do tego zawodu i podjął życiową decyzję wejścia w próg pokoju nauczycielskiego i rozpoczęcia pracy w szkole. To jest moim zdaniem podstawowa przyczyna – wskazuje prezes ZNP Sławomir Broniarz pytany dlaczego młodzi ludzie nie wybierają ścieżki zawodowej nauczyciela.
– Gdyby nie było tej wielkiej podwyżki w 2024 r., nauczycielom trzeba byłoby wypłacać dodatek uzupełniający, dlatego że wynagrodzenie nauczyciela byłoby niższe od płacy minimalnej – podkreśla Sławomir Broniarz.
Jak dodaje prezes ZNP, sytuacja, w której osoby po wyższych studiach, na których spoczywa duża odpowiedzialność, otrzymywałyby pensje poniżej progu płacy minimalnej, „urąga przyzwoitości”.
Podwyżki z 2024 r. sytuuje w kategorii „zasypania kolosalnej dziury”.
– To był krok, który musiał zostać wykonany, żeby w XXI wieku, w cywilizowanym kraju środkowej Europy, nauczyciele nie zarabiali poniżej płacy minimalnej – analizuje szef ZNP. Sławomir Broniarz dodaje, że w 2025 r. wynagrodzenia nauczycieli wzrosły o 5 proc., a w 2026 r - 3 proc., co stanowi element waloryzacji inflacyjnej.
Sławomir Broniarz przypomina też o obywatelskim projekcie, który ma gwarantować nauczycielom realny wzrost wynagrodzeń, co ma nastąpić poprzez powiązanie wysokości wynagrodzeń tej grupy zawodowej z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Podjęcie prac w tym zakresie było obiecywane przez premiera Donalda Tuska.
Jak zauważa prezes ZNP, sprawa tkwi w martwym punkcie. – Stąd oburzenie, zniechęcenie i zniecierpliwienie – wskazuje Sławomir Broniarz. – To jest kolosalne nadużycie naszej cierpliwości – podkreśla.
Szef ZNP wystosował też pewną przestrogę do rządzących. – To także, moim zdaniem, nie pozostanie bez wpływu na postawę wielu naszych koleżanek i kolegów podczas nadchodzących wyborów w 2027 r. I chcielibyśmy, żeby rządzący zdawali sobie z tego sprawę. Tu nie chodzi o przetarg ekonomiczny. Tu chodzi o to, że jesteśmy rozczarowani postawą rządzących – podkreśla.
https://www.wprost.pl/amp/12316854/gromy-na-men-wsrod-nauczycieli-wrze-szef-znp-grzmi-ws-podwyzek.html