12/01/2022
Na razie przybywa dnia na kurzy krok, wnet na barani skok pójdzie. Budzę się z letargu, z mroczej depresji, z szarego otumanienia. Już słowa jakieś mi wchodzą, gdzieś na horyznocie.
Kruchość egzystencji.
wszędzie wokoło to, co nieznane,
co przypadkowe i wiecznie zmienne.
przetrwać niepewność, nieobliczalność
zjawisk i jakoś oswoić chaos.
komu służy wstrząs? rozwój i rozkwit
rosną pod wpływem stałej zmienności,
przypadkowości. brak ładu i stres
oraz ryzyko żywiołem życia.
szukam zdolności wykorzystania
zmian, miast dzikiej ucieczki prze nimi,
by krzykiem serca, otwartą głową
pojąć smak zmiany i blask nowego.