18/08/2025
Kiedy brałam udział w szkoleniu "Procesy samoregulacji niemowląt - sensoryczny aspekt w rozwoju dziecka do 1.r.ż." u Terapeuci na walizkach, najbardziej zapadły mi w pamięć słowa, że najlepszą terapią sensoryczną w 1.r.ż. jest ruch. Mózg każdego człowieka, rozwija się przez ruch.
W chuście czy nosidle maluch może mieć na co dzień dodatkową i nic nie kosztującą terapię sensoryczną💕, ponieważ układ przedsionkowy lubi dotyk, tulenie, kołysanie, bujanie i ruch. Noszenie w chuście stanowi o wiele większe wyzwanie dla motoryki niemowlęcia (sterowanej odgórnie głównie przez móżdżek i układ przedsionkowy ) niż leżenie w wózku i wspiera ono odpowiednią stymulację dziecka.
Podczas nauki przyjaznej pielęgnacji również rozmawiamy jak ważny jest ruch, ponoszenie malucha przez boczki, naprzemiennie na dwie strony, że jest to pielęgnacja przez dociskanie, turlanie - to jest również niezwykle stymujujące dla układu przedsionkowego.
Im częściej będziemy go stymulować, tym sprawniej będzie on działał i przyczyni się to do lepszej integracji sensorycznej niemowlęcia.
Układ przedsionkowy odpowiada za:
👉integrację wszystkich zmysłów - np. wzroku, słuchu;
👉równowagę i koordynację ruchową, świadomość ciała;
👉 regulację napięcia mięśniowego oraz rozwój zdolności motorycznych;
👉rozwój funkcji poznawczych i koncentrację uwagi;
👉 regulację emocji i poczucie bezpieczeństwa emocjonalnego;
👉 rozwój społeczny.
Zatem noszenie dziecka w chuście jest optymalnym sposobem stymulacji układu przedsionkowego, gdyż dostarcza mu jego ulubionych bodźców: bujanie i kołysanie i ruch kompensacyjny, dotyk, równomierny docisk.
Zapraszam Was do przeczytania wiecej o chustonoszeniu, okiem terapeuty integracji sensorycznej 👇
W gabinecie terapeuty integracji sensorycznej spotykamy mamę z Maluszkiem. Mama sygnalizuje trudności dziecka z regulacją. Dziecko często płacze pomimo suchej pieluszki, nakarmienia, poświęcanej mu…