15/09/2026
Jeśli kiedykolwiek byliście z maluszkiem na zajęciach gordonowskich, być może mieliście w głowie myśl: „Ono przecież w ogóle nie słucha” 😆
Jedno dziecko biega po sali, inne macha rękami, jeszcze inne coś gada po swojemu, śmieje się albo zajmuje się tym, co akurat znalazło obok. Czasem trudno nawet dostrzec ten moment, w którym dziecko „skupia się na muzyce”.
A jednak właśnie tak bardzo często wygląda dziecięce słuchanie.
Małe dziecko nie ma jeszcze takiego doświadczenia muzycznego jak dorosły i nie ma też potrzeby, żeby przez kilka minut siedzieć nieruchomo i świadomie koncentrować uwagę wyłącznie na dźwięku. Ono poznaje muzykę poprzez całe ciało i poprzez doświadczenie. Słucha, kiedy się porusza, kiedy siedzi, kiedy leży, kiedy odpowiada głosem, kiedy obserwuje osobę śpiewającą, ale także wtedy, kiedy pozornie zajmuje się czymś zupełnie innym.
Podczas zajęć gordonowskich widzimy to właściwie za każdym razem. Dziecko może przez długi czas chodzić po sali, a potem nagle zatrzymać się przy jednym fragmencie. Może nie patrzeć na prowadzących a jednocześnie bardzo wyraźnie reagować na zmianę melodii, rytmu albo na ciszę. Może początkowo wydawać się zupełnie pochłonięte własną aktywnością a po kilku tygodniach zacząć odpowiadać na znane melodie albo przewidywać, co wydarzy się za chwilę.
I wiecie co? Jedną z fajniejszych rzeczy które obserwujemy na zajęciach są momenty, w których dorosły przestaje oczekiwać od swojego dziecka „grzecznego słuchania” i zaczyna zauważać prawdziwe, dziecięce słuchanie ❤️
A jak Twój maluszek „zachowuje się” na gordonkach lub innych muzycznych zajęciach? 😁