24/05/2026
RDL, czyli Rumuński Martwy Ciąg. Ćwiczenie-petarda na pośladki i tył uda (dwugłowe), o ile... nie robisz go plecami.
Dużo osób myśli, że w RDL chodzi o to, żeby pochylić się w przód i dotknąć ciężarem ziemi. Efekt? Zamiast nóg, pali Cię dolny odcinek grzbietu, a następnego dnia ledwo wstajesz z łóżka.
💡 Jak to działa w praktyce?
W RDL kluczem jest ruch biodra w tył, a nie klatki piersiowej w dół. Anatomii nie oszukasz – żeby mocno zaangażować pośladki i dwugłowe, musisz je maksymalnie ROZCIĄGNĄĆ pod obciążeniem.
Wyobraź sobie, że stoisz tyłem do ściany i chcesz dotknąć jej pośladkami. Twoje piszczele zostają pionowo, kolana tylko minimalnie się uginają, a Ty cofasz tyłek tak daleko, jak to możliwe.
W tym momencie tył uda napina się jak struna w gitarze – i to właśnie ta pozycja buduje silne nogi. Schodzisz tylko do momentu, w którym Twoje biodra przestają iść w tył. Jeśli pójdziesz niżej, ruch przejmie kręgosłup, a tego nie chcemy.
3 szybkie zasady, żeby RDL działał na nogi, a nie na kręgosłup:
1️⃣ Pchaj tyłek mocno w tył (zamykasz szafkę za sobą).
2️⃣ Prowadź ciężar blisko nóg, wręcz szuraj nim po piszczelach.
3️⃣ Zepnij mocno core – brzuch i plecy muszą być sztywne jak skała, żeby chronić lędźwie.
Dźwigaj mądrze, buduj fundamenty i nie niszcz zdrowia na krzywych ruchach.
Masz problem z czuciem pośladków albo po treningu bolą Cię plecy? Napisz do mnie na DM, sprawdzimy Twoją technikę i szybko to naprawimy! 📩