11/08/2026
Najpierw myślisz: chyba tylko ja nie wiem, od czego zacząć.
Potem przychodzisz, siadasz z nami przy stole i okazuje się, że nie musisz niczego udawać.
A później z tej rozmowy wybierasz jedną rzecz, którą naprawdę chcesz sobie uprościć.
Tak przy tym stole usiadły Ania i Weronika.
Dwie przedsiębiorczynie, które stworzyły w Raciborzu Funccino - miejsce, w którym dzieci mogą się bawić, a rodzice wypić kawę i na chwilę odetchnąć.
Goście widzą piękną przestrzeń, urodziny, warsztaty i dzieci pochłonięte zabawą.
One widzą też to, czego z zewnątrz nie widać: wiadomości, rezerwacje, wydarzenia, zadania, terminy i dziesiątki decyzji, dzięki którym firma działa każdego dnia.
Usiadły z nami nie po kolejną aplikację.
Chciały sprawdzić, czy technologia może pomóc im pracować prościej i zostawić więcej uwagi na tym, co najważniejsze - rozwijaniu miejsca, które stworzyły, i dbaniu o swoich klientów.
Wybrałyśmy jedną rzecz: ustalenia, które pojawiają się w biegu.
Zamiast dokładać im następne miejsce do pilnowania, sprawdzamy prosty sposób: mówią ustalenie głosowo, a zadanie trafia w jedno miejsce.
To właśnie nazywamy Laboratorium.
Bierzemy jedną prawdziwą rzecz z codziennej pracy i sprawdzamy, jak można ją uprościć z pomocą AI. Bez uczenia się wszystkiego naraz. Bez technologii dla samej technologii.
Teraz Ania i Weronika testują ten sposób u siebie. Dopiero po tygodniu sprawdzimy, czy rzeczywiście pasuje do ich codziennej pracy.
I nie musisz prowadzić firmy, żeby znać to uczucie.
Zadania, terminy, wiadomości i pomysły też potrafią siedzieć w głowie długo po pracy.
Pierwszy krok z AI nie musi więc zaczynać się od pytania:
„Jakiego narzędzia mam się nauczyć?”
Może zacząć się od prostszego:
„Czego nie chcę już dłużej pilnować wyłącznie w swojej głowie?”