10/10/2026
Gdy „duchowe” ego zatrzymuje rozwój
Są osoby, które potrafią oszukać same siebie, by dowieść swojej „prawdy”. To ludzie z wielkim potencjałem, pod warunkiem że ktoś go w nich odkryje. I tak się dzieje!
Są pewni siebie. Potrafią wzbudzić w sobie energię do długofalowego działania. Są pozytywnie nastawieni i na tym etapie można powiedzieć, że patrzą na wiele spraw bardzo obiektywnie. Tak, mają potencjał, by przekroczyć własne ograniczenia i wpłynąć na rozwój innych.
Jednak gdy docierają do pewnej granicy rozwoju, odzywa się w nich wielkie „duchowe” ego. Zaczynają dopatrywać się tego, że KTOŚ CHCE ICH WYKORZYSTAĆ!
Stają się zadufani w swoich osiągnięciach. W ich oczach mistrz, który ich prowadzi, oraz przyjaciele z grupy chcą ich „wykorzystać”. Odchodzą więc, by temu przeciwdziałać.
Ta wizja przejmuje nad nimi kontrolę i wpływa na ich decyzje. To wielka tragedia i marnowanie własnego potencjału!
To tragedia osób, które po wielu latach odkrywają swój błąd. Zaczynają rozumieć, że są same, że przekreśliły relacje ze znajomymi i przyjaciółmi, by nie dać się „wykorzystać”, tak jak same to wówczas rozumiały.
Obserwuję to podczas treningów sztuk i sportów walki. Widzę, jak wysokie umiejętności fizyczne „rozjeżdżają się” z dojrzałością wewnętrzną. Człowiek potrafi wiele, a jednak w swoim obrazie siebie nadal pozostaje w pozycji „dziecka”, nie odkrywając swojego prawdziwego JA.
W moim rozumieniu jest to również pytanie egzystencjalne: kim naprawdę jestem, poza własnymi wyobrażeniami, lękami i potrzebą udowadniania swojej racji?
A gdy to odkryjecie, zobaczycie, kim jesteście: istotami nieskończonymi, poszukującymi dorosłego obrazu siebie!
Moc z Wami.
Zbigniew Syc • 10 DAN