14/08/2026
Warto przeczytać !!!
Najczęściej sami podcinamy gałąź, na której siedzimy.
To smutna prawda o naszym zawodzie.
Manifestacja ZNP „Politycy do tablicy! Godne płace – dotrzymajcie słowa!” odbędzie się 31 sierpnia. A duża część komentarzy wygląda mniej więcej tak:
"To zły termin. Są jeszcze wakacje. Nikt nie przyjdzie."
"Protest w ostatnim dniu wakacji? To żenada."
"Ta manifestacja nic nie da."
"Mam protestować w trakcie urlopu? I co to zmieni?"
Pojawiają się też propozycje, żeby strajkować, ale tak, żeby to nic nie kosztowało. Tak, żeby nie stracić ani złotówki. I tak w kółko.
Każda forma protestu jest zła. Żaden termin nie pasuje. Każda propozycja trafia pod ostrzał krytyki.
Jaki jest tego efekt?
Politycy widzą, że jesteśmy podzieleni. Widzą, że perspektywa utraty wolnego dnia, czy kilkuset złotych skutecznie nas powstrzymuje. Widzą, że zamiast wspólnie walczyć o godne płace i lepsze warunki pracy, walczymy między sobą i krytykujemy związki zawodowe.
Warto pamiętać o jednej rzeczy. Skuteczna akcja protestacyjna nie bierze się z komentarzy w mediach społecznościowych ani z indywidualnych deklaracji niezadowolenia. Do jej zorganizowania potrzebna jest struktura, doświadczenie, zaplecze prawne i ludzie gotowi wziąć odpowiedzialność za działanie. Taką możliwość mają tylko związki zawodowe. Można je krytykować, można się z nimi nie zgadzać, ale prawda jest taka, że bez silnych związków zawodowych trudno wyobrazić sobie walkę o płace, warunki pracy i szacunek dla zawodu. Im słabsze są związki, tym silniejsi są ci, którzy mogą ignorować nasze postulaty.
Drogie Koleżanki i Koledzy,
nikt za nas nie rozwiąże naszych problemów. Nikt za nas nie wywalczy realnych podwyżek. Nie zrobią tego z własnej woli politycy. Nie załatwi tego także mityczny „idealny termin” protestu, na który wszyscy będą gotowi.
Prawda jest prosta: albo pójdziemy razem 31 sierpnia pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów i powiemy głośne DOŚĆ! Politycy do tablicy!, albo za rok znów będziemy pisać te same komentarze, zadawać te same pytania i organizować kolejny protest w obronie tych samych spraw.
Wybór należy do nas.