26/03/2025
Nasze pierwsze spotkanie ❗️❕
Dzisiejszego dnia odwiedziliśmy Dom Dziennego Pobytu „Senior – WIGOR” przy ulicy Jasińskiego w Przemyślu prowadzonego przez Caritas Polska. Naszym celem było przedstawienie seniorom nowych technologii oraz niebezpieczeństw jakich za nimi stoją. Seniorzy bardzo miło nas przywitali byli bardzo zaciekawieni tym co pokazujemy👍. Dużo z nami rozmawiali a my odpowiadaliśmy na ich pytania związane z technologią czy Internetem.
Seniorzy przygotowali dla nas też niespodziankę - ręcznie robione kotki za które serdecznie dziękujemy ❤. Poniżej znajdują się zdjęcia z naszych warsztatów oraz to co seniorom i sztucznej inteligencji udało się stworzyć.👌👌👌
Spotkanie było prowadzone przez uczniów Sosw3 w ramach olimpiady Zwolnieni z Teorii.
Jeśli macie trochę wolnego czasu to możecie przeczytać bajkę, którą na podstawie opisu napisanego przez seniorów stworzyła sztuczna inteligencja seniorzy.
Bajka o radosnych seniorach z ulicy Jasińskiego 15A
W malowniczym mieście Przemyśl, przy ulicy Jasińskiego 15A, znajdował się niezwykły dom. Był to Dzienny Dom Pomocy, do którego każdego dnia przyjeżdżali radośni seniorzy.
Nie był to zwykły dom – to miejsce pełne ciepła, śmiechu i wzajemnej troski.
Pewnego ranka, kiedy pierwsze promienie słońca muskały dach domu, do środka zaczęli przybywać goście. Byli wśród nich dawni nauczyciele, którzy kiedyś uczyli dzieci czytać i pisać, handlowiec, który znał każdy sekret udanej sprzedaży, pomoc dentystyczna, która dbała
o zdrowe uśmiechy, rolnik, który umiał hodować najpiękniejsze rośliny, a nawet byli kolejarze, którzy kiedyś prowadzili pociągi przez cały kraj.
Każdy z seniorów miał swoje ulubione zajęcia. Maria, która uczyła w szkole, organizowała spotkania, na których opowiadała o dawnych czasach i wspólnie z innymi seniorami pisała pamiętniki. Jan, były handlowiec, prowadził zajęcia z ekonomii i doradzał młodszym, jak dobrze zarządzać pieniędzmi. Zofia, która przez lata pomagała dentystom, dbała o to, by każdy pamiętał o zdrowym uśmiechu. Pan Wojciech, doświadczony rolnik, prowadził warsztaty ogrodnicze, ucząc innych, jak pielęgnować kwiaty i warzywa. A dawni kolejarze uwielbiali śpiewać piosenki o podróżach i dalekich wyprawach.
Seniorzy codziennie rozpoczynali dzień wspólną modlitwą, dziękując za zdrowie i przyjaźń, która ich łączyła. Potem zabierali się do aktywności – śpiewali piosenki, organizowali występy, ćwiczyli w ogrodzie i pomagali sobie nawzajem. Nigdy nie brakowało im zajęć ani chęci
do działania.
W tym wyjątkowym miejscu nie mogło zabraknąć troskliwych opiekunów. Byli oni jak anioły stróże – zawsze gotowi pomóc, pocieszyć, a nawet zatańczyć, jeśli ktoś potrzebował poprawy humoru. Opiekunowie byli naszymi przyjaciółmi – ciepłymi, dobrymi i pełnymi energii.
A Pani Dyrektor? Ach, Pani Dyrektor! Była jak matka – dbała o każdego, znała nasze wszystkie tajemnice i miała niezawodny sposób na każdy problem. Czasem mówiła,
że nasz dom to nie tylko placówka, ale prawdziwa rodzina.
Pewnego dnia seniorzy postanowili przygotować niespodziankę dla dzieci z pobliskiej szkoły. Wspólnie uszyli piękne lalki, wykonali drewniane zabawki i napisali bajki, które potem czytali najmłodszym. Dzieci były zachwycone, a seniorzy czuli, że ich doświadczenie i dobroć mogą jeszcze wiele znaczyć dla innych.
Każdy dzień w Domu Pomocy był pełen radości, uśmiechu i wzajemnej troski. Seniorzy pokazali, że wiek to tylko liczba, a prawdziwa młodość kryje się w sercu. Wiele było śmiesznych sytuacji – raz Pan Wojciech zasadził w ogródku swoje okulary, myśląc,
że to ziarenka fasoli, innym razem Maria zrobiła komuś psikusa, podmieniając cukier na sól. Śmiechu nigdy nie brakowało!
I tak w ich domu, przy ulicy Jasińskiego 15A, zawsze panowała atmosfera miłości i wspólnej przygody. Morał tej bajki jest prosty: seniorzy są radośni życia i udowadniają,
że każdy dzień może być piękny, jeśli spędza się go w dobrym towarzystwie!