21/06/2026
Pamiętacie hippisowskie spódnice i koszulki, które wiązało się w supeł i wrzucało do barwnika? Jeśli tak, to mam nadzieję, że zainteresuje Was nasz najnowszy projekt:
"TKANE SHIBORI", czyli eksperyment tkacko-barwierski, do którego zaprosiłam Agnieszkę z . 💜
Klasyczne shibori powstaje poprzez rozmaite manipulacje tkaniną tak, by barwnik wnikał w nią nierównomiernie.
Ręczne haftowanie wzoru na tkaninie to shibori nui. Nitki wyhaftowanego wzoru ściąga się przed barwieniem, a tak powstałe marszczenia powodują, że barwnik nie dociera tam, gdzie tkanina jest najbardziej ściśnięta, tworząc tym samym wzory.
Taki sam efekt mozna uzyskać na krośnie - zamiast ręcznego haftu wprowadziłam nić wątku, która stworzyła wzory. Każda z próbek została wytkana nieco innym wzorem w wątku, co dało cztery zupełnie różne efekty.
Mam ogromną nadzieję na kontynuację eksperymentów, bo okazuje się, że mamy z Agnieszką nieskończoną liczbę pomysłow na to jak tkać i czym farbować...
Zapraszam do obejrzenia galerii 😊
Wszystkie próbki Agnieszka farbowała drzewem kempeszowym.
Nie będę udawała, że wiem jakie procesy chemiczne (lub magiczne 😉) tu zaszły, bo nie zajmuję się barwierstwem, ale wiem, że Agnieszka wykonała kawał dobrej roboty (również sprawozdawczej 💜)
Ta faktura i nasycenie koloru...
Pomarańczowa nitka to przykład wątku, który tak został zaprojektowany, by stworzył regularne marszczenia w tkaninie.
Całość tkaniny utkana przędzą z surowej, niebielonej bawełny.
Próbki ze ściągniętym i ściśle zawiązanym wątkiem - gotowe do farbowania.
A tej Pani dziękuję za podjęcie wyzwania, poświęcenie czasu na eksperymenty i znakomitą dokumentację całego procesu.
U mnie było sporo nerwów - jest tyle zmiennych i w procesie tkania i farbowania, że miałam małe wątpliwości czy coś z tego wyjdzie. Agnieszka natomiast ze stoickim spokojem podsumowała: " od razu wiedziałam, że wyjdzie"...i za tą jej pewność też jestem baaaardzo wdzięczna🥰