Tak cały czas sprzedaje ! Tylko że to nie znaczy że sprzedaje TOBIE…🙃 więc zanim skurczysz się w Twoim biznesie przed tym jak inni Cię zawstydzają - posłuchaj tego ⬇️
Let life flow - Ewa Jozefowicz
Jedyny grzech to nie mieć wszystkiego w życiu. Ambasadorka kabalistyki w Polsce 🌟 metodologia pracy
https://let-life-flow.com/pl/metodologia-pracy/
Strategia jest tylko narzędziem a każde narzędzie jest tak samo dobre jak i złe zależy od tego kto i jak jej używa, strategia może mieć cel aby zmanipulować i zdobyć klienta - a może być czymś zaplanowanym z miłości aby zrobić to jeszcze lepiej, bo uwierz mi chcesz żeby Twój narzeczony miał strategie Waszych zaręczyn a nie był tylko na flow… istnieją kabalistyczne prawa które łączą Cię z boską strategią biznesu a mówimy o nich na boskim biznesie - skomentuj BB i dołącz do nas
Na każdym kursie biznesowym otrzymywałam to samo pytanie:
„Kim jest Twój idealny klient?”
„Jakie ma potrzeby?”
„Jaki problem rozwiązujesz?”
„Musisz wiedzieć, do kogo mówisz…”
I za każdym razem czułam presję.
Ścisk w żołądku.
Pustkę w głowie.
A potem wstyd.
Bo jak to możliwe, że inteligentna osoba nie potrafi odpowiedzieć na tak podstawowe pytania?
Tzn. mogłam.
Mogłam stworzyć avatara.
Wymyślić historię.
Wpisać cechy, lęki, potrzeby, cele.
Tylko… po co?
Bo prawda jest taka, że nigdy nie stworzyłam biznesu z excela psychologicznych analiz.
Nie mam jednej idealnej klientki.
A mimo to na kursie Boski Biznes siedzi dziś 65 osób, które po każdym spotkaniu mówią:
„Boże, tego potrzebowałam.”
„Czekałam właśnie na to.”
„Mam wrażenie, jakbyś mówiła dokładnie do mnie.”
I nagle pojawia się pytanie…
Czy można naprawdę dotknąć czyjejś duszy bez marketingowej definicji jej problemu?
Czy można dać ludziom to, czego naprawdę potrzebują, zanim jeszcze sami potrafią to nazwać?
Czy można przestać obsesyjnie skupiać się na „targetowaniu”… a zacząć mówić z miejsca prawdy — i jednocześnie budować milionowe przychody?
Boski Biznes jest właśnie o tym.
Nie o kolejnym „musisz”.
Nie o wciskaniu się w strategie, które odbierają Ci oddech.
Nie o tworzeniu biznesowej osobowości pod algorytm.
Ale o powrocie do miejsca, w którym Twoja energia, intuicja, misja i biznes zaczynają mówić jednym głosem.
I co najważniejsze…
to wcale nie oznacza odrzucenia strategii.
Wręcz przeciwnie.
Bo kiedy przestajesz traktować biznesowe narzędzia jak ołtarz nakazów i zakazów…
zaczynasz używać ich lekko.
Naturalnie.
Skutecznie.
Strategia przestaje być klatką.
A staje się narzędziem w rękach Twojej duszy.
Jeśli czujesz, że umiesz już „grać w biznes”…
ale tęsknisz za czymś prawdziwym,
to może potrzebujesz wrócić do głosu, który był w Tobie przed wszystkimi zasadami.
Skomentuj BB
A Ty też tak miałaś? Już w nadchodzącym tygodniu rusza moduł boskiego biznesu gdzie otrzymasz mój sposób jak to połączyć - Twój boski dar i biznes, presję i twórczość - skomentuj BB i dołącz do nas
Fragment modułu 4 kursu boski biznes do którego możesz dołączyć komentując BB
Mam swoją unikatową perspektywę na social media i moje wyniki są tego dowodem, przy 1500 obserwujących, kilku like i wyświetleniach relacji na poziomie 50-65 osób w 2025 1,5mln złotych. Dziś w 90 min w kursie boski biznes przekazałam wszystkie moje sekrety. Nie templaty, nie zrób to a zarobisz… tylko jakie TO jest naprawdę. Skomentuj BB i odkryj social media od boskiej strony strategi
Co bym powiedziała tamtej Ewie która siedziała na krzesełku w Dubaju?
Na pewno nie powiedziałabym „wszystko będzie dobrze” mimo że jest
Dlaczego?
Widzisz gdy wyruszasz po życie na frekwencji cudów to część tego życia spędzisz w strefie „możliwości”,
A możliwe jest wszystko
Możliwe wtedy było wszystko
Że będzie dobrze
I
Że się nie uda i z tego że się nie udało otworzy się inna ścieżka
Opowiadanie sobie bajek i happy endu to jedna z najczęstszych form uciekania od presji
A presja to energia potencjału
Nie chcesz od niej uciekać
Chcesz ją trzymać
Bo obfitość nie jest o ilości
Jest o pojemności
Tu zaczynasz tworzysz nielogiczne rezultaty
Boski biznes to nie biznes na flow, to współpraca ze Światłem … a Światło to również presja
Skomentuj BB i dołącz do nas
A ty jedziesz z nami? Skomentuj BB i dołącz do boskiego biznesu
Pochowała 24 własne dzieci
A potem pewnego dnia ktoś zapukał do jej drzwi.Był koniec XIX wieku dostęp do lekarzy i położnych był bardzo ograniczony. Sąsiad poprosił ją o pomoc przy porodzie
I ona się zgodziła.
Nazywała się Orlean Hawks Puckett.
Jako nastolatka wyszła za mąż. W ciągu życia urodziła 24 dzieci — wszystkie zmarły krótko po narodzinach.
Mówiła, że pragnęła choć jednego dziecka, które by przeżyło.
Życie jednak postawiło przed nią inną rolę.
Po tym pierwszym wezwaniu zaczęła pomagać kobietom rodzić. I robiła to przez ponad czterdzieści lat.
Chodziła pieszo po stromych, górskich ścieżkach. Jeździła konno. Pokonywała wiele kilometrów w deszczu, śniegu i mrozie.
Nosiła ze sobą prostą torbę z podstawowymi narzędziami. Pobierała niewielką opłatę, jeśli rodzina mogła zapłacić. Jeśli nie — pomagała bez wynagrodzenia.
Szacuje się, że do końca życia asystowała przy narodzinach ponad tysiąca dzieci.
Zmarła w 1939 roku.
Na jej pogrzeb przyszli ludzie, którzy przyszli na świat przy jej pomocy.
Ta historia boli.
Ale jednocześnie niesie światło.
Bo czasem człowiek, który doświadczył największej straty, staje się tym, który przynosi innym największą nadzieję.
Urodziła 24 dzieci, których nie mogła zatrzymać. A pomogła narodzić się ponad tysiącu innych.
Ta historia wprawiła mnie w dreszcze… bo jest właśnie o tym, o czym jest Era Neshama — „to płynie przeze mnie”…
To nie zawsze jest łatwe. Często jest tu dużo bólu.
Jednak… zatrzymaj się na chwilę i poczuj.
Orlean mogła żyć życiem bardzo smutnym. Mogła być nieszczęśliwa, zgorzkniała wobec ludzi i mówić: „Ponieważ przydarzyło mi się to, moje życie jest…”.
Ona jednak wybrała połączenie z misją swojej duszy. I to nie jest o tym, że pomoc innym wymazała ból straty własnych dzieci…
Ale wpuściła w ten trud światło i nadała mu sens, którego nie da się nie zobaczyć.
„Ponieważ przydarzyło mi się to… mogłam uratować tysiące.”
I o tym również jest boski biznes.
O umiejętności zrobienia Światła dla innych z tego, co było bolesne, ale cenne dl
Tak długo już się szarpałam. Robiłam kampanie, bo wiem, że kobiety tego potrzebują. Ale to było takie: „wiem, że umiem to sprzedać”.
Z głowy. Nie z serca.
Nagrała mi się jedna z Was…
Posłuchaj koniecznie tego nagrania.
Częstotliwości w jej głosie nie odda żaden tekst.
Tak brzmi moment, w którym odzyskujesz swoje Święte TO.
Misję.
I ja bardzo dobrze znam to uczucie.
Znam też to uczucie, gdy TO gubisz.
Gdy nie ma rezultatów finansowych. Gdy pojawia się zwątpienie.
Ta mieszanka: czy coś zrobiłam źle?
Wstyd. Poczucie winy.
Gdy sprzedajesz nie tak, jakbyś chciała, tylko w desperacji, bo już nie wiesz, co robić.
Otulona syndromem oszusta.
Bo jak masz kogoś prowadzić, skoro sama nie wiesz, czy jesteś prowadzona?
Wielki znak zapytania:
czy to kiedykolwiek było prawdziwe?
I równie wielki gniew:
jeśli było…
jeśli naprawdę poszłaś za boskim prowadzeniem…
to jakim cudem lądujesz w tym miejscu?
Pamiętam, jak siedziałam na swoim krzesełku w Dubaju, czując wszystko to, co właśnie opisałam.
I powiedziałam, nielogicznie:
„To jest moment, o którym będę kiedyś opowiadać innym”.
Dziś wiem, że moment, w którym czujesz, że TO zgubiłaś,
jest tak naprawdę chwilą, w której po raz pierwszy masz wolną wolę,
by TO wybrać.
Bo misji się nie znajduje.
Misję się wybiera.
Ona jest zaprogramowana w Tobie na całe życie. Nie da się jej zgubić.
Możesz od niej odejść.
Możesz ją zagłuszyć.
Możesz sprzedawać z głowy zamiast z serca.
Ale ona wciąż tam jest.
To nie jest przypadek ze ta kobieta wchodzac w boski biznes,
Wybierajac z najmniej logicznego miejsca…poczula to polaczenie,
Splynely na nia wizje, pomysly ktorych tak dawno nie bylo…
Bo mimo braku rezultatów, weny, bezsilności…
Po raz kolejny powiedziała – idę w to….
A tym samym wybrała misję…otworzyla naczynie ….
I reszta mogla przyjsc
Na Boskim Biznesie nie będziesz niczego szukać I wymyślać.
Będziemy wybierać.
Bo to nie jest kwestia znalezienia misji.
To jest kwestia decyzji, by do niej wrócić. Skomentuj BB
Wszyscy mówią: skaluj.
Więcej leadów. Więcej kampanii. Więcej nowych twarzy.
A ja widzę to inaczej
Mam już ludzi, którzy mi zaufali.
Którzy otworzyli przede mną swoje historie.
Którzy zapłacili nie tylko pieniędzmi, ale odwagą.
I gdy świat szepcze: “Idź po więcej”.
Moje serce pyta:
„A czy naprawdę otuliłaś tych, którzy już przyszli?”
Nie muszę pisać listów.
Nie muszę pamiętać o urodzinach.
Nikt tego nie wymaga.
Robię to, bo kiedy ktoś wchodzi do mojej przestrzeni, nie wchodzi do lejka sprzedażowego.
Wchodzi do relacji.
A relacja to naczynie.
W Kabale mówi się, że światło zostaje tylko tam, gdzie jest pojemność, by je utrzymać.
Nie tam, gdzie jest głód kolejnego błysku.
Kiedy świat goni za „więcej”,
ja wybieram pogłębić to, co już zostało mi powierzone. Bo boski biznes nie rodzi się z niedosytu.
Rodzi się z wdzięczności.
Nie z pytania: „jak zdobyć następnych?”
Ale z pytania: „czy ci, którzy są, czują się zaopiekowani
I gdy przestajesz ścigać światło,
ono zaczyna cię znajdować.
Zanim sięgniesz po więcej daj więcej.
Nie z braku.
Z miłości.
Bo być może problemem nie jest to, że masz za mało klientów. Może problemem jest to, że nie uczyniłaś jeszcze świętości z tych, którzy już powiedzieli „tak”.
A boski biznes?
To moment, w którym relacja staje się ważniejsza niż wynik.
I właśnie wtedy wynik zaczyna rosnąć.
Boski biznes nie zaczyna się od skalowania.
Zaczyna się od świętości relacji
Skomentuj BB
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Lokalizacja
Kategoria
Skontaktuj się z ta szkoła
Strona Internetowa
Adres
Poznan
60-497
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 09:00 - 18:00 |
| Wtorek | 09:00 - 18:00 |
| Środa | 09:00 - 18:00 |
| Czwartek | 09:00 - 18:00 |
| Piątek | 09:00 - 17:00 |