Przedsiebiorczy Architekt

Przedsiebiorczy Architekt

Udostępnij

Strona dla Architektów i Projektantów wnętrz. Kursy online, e-booki, narzędzia i darmowe materiały. W moich szkoleniach wzięło udział już ponad 3500 osób.

Nazywam się Agnieszka Pasieka-Adamek i dzielę się z Tobą swoim 16-letnim doświadczeniem w branży projektowania wnętrz i prowadzeniu własnego studia projektowego. Stworzyłam stronę i grupę Przedsiębiorczy Architekt, żeby pomagać projektantom we wszystkim, co związane z prowadzeniem własnej pracowni projektowej - w organizacji pracy, zarządzaniu firmą i zespołem, marketingu oraz pracy z klientem. Po

22/06/2026

Projektantko wnętrz! ⏳ Dokumentacja techniczna zajmuje Ci dwa lub trzy tygodnie?

A może masz wrażenie, że większość czasu pochłaniają poprawki, ręczne rysowanie pomimo modelu 3D, zamulanie LayOuta i ciągłe wracanie między SketchUp a arkuszem?

To nie musi tak wyglądać.
Zapraszam Cię na bezpłatny webinar, podczas którego pokażę 5 najczęstszych błędów w SketchUp i LayOut, przez które dokumentacja techniczna zajmuje tygodnie zamiast kilku dni.

Na żywo, w poniedziałek 20 lipca o 19:00.

Dowiesz się:
✅ dlaczego LayOut u Ciebie zamula przy większych projektach,
✅ skąd bierze się podwójna praca przy poprawkach,
✅ jak uporządkować workflow, żeby nie zaczynać dokumentacji od zera przy każdym projekcie,
✅ i od czego zacząć, jeśli chcesz pracować szybciej, ale bez kompromisów w jakości.

To nie będzie webinar o kolejnych trikach czy skrótach klawiszowych.

Pokażę Ci system pracy, który pozwala tworzyć dokumentację techniczną szybciej, sprawniej i dokładniej. Tak, to może iść ze sobą w parze!

🎓 Jeżeli projektujesz wnętrza w SketchUp i tworzysz lub planujesz tworzyć dokumentację w LayOut, ten webinar jest dla Ciebie.

👉 Zapisz się bezpłatnie i sprawdź, przez co tracisz najwięcej czasu w tworzeniu dokumentacji technicznej.
Napisz: SZYBCIEJ, a podeślę Ci link do zapisu.

22/06/2026

AI zmieni rzeczywistość pracy projektantów wnętrz. I to szybciej, niż wiele osób myśli.

Ale czy to oznacza, że jesteś zagrożona?

Moim zdaniem nie przez samo AI.

Bardziej przez to, że część projektantów dalej będzie pracować tak, jakby nic się nie zmieniło: ręcznie poprawiać wszystko po kilka razy, tracić godziny na powtarzalne zadania, robić dokumentację „na piechotę”, odpisywać klientom bez systemu i udawać, że nowe narzędzia ich nie dotyczą.

AI nie zastąpi projektantki, która myśli, rozumie potrzeby klienta, potrafi prowadzić proces i podejmować decyzje.

Ale może bardzo szybko wyprzedzić osoby, które nie chcą się uczyć, testować i usprawniać swojej pracy.

Dlatego pytanie nie brzmi: „czy AI zabierze mi pracę?”
Tylko: „czy ja nauczę się korzystać z AI tak, żeby pracować szybciej, spokojniej i efektywniej” Jeśli chcesz zobaczyć, jak AI może pomóc Ci poukładać workflow w pracy projektantki wnętrz, skomentuj „workflow”.

aiwprojektowaniu aiwdizajnie pracaprojektantki biznesprojektowy pracowniaprojektowa przedsiebiorczyarchitekt

22/06/2026

AI nie miesza, jeśli ty nie mieszasz w promptach. Proste. 🔥

Tutaj używam mojego ulubionego prompta. ✍️✨

Mam dwa ujęcia z kuchni i w obu wchodzi ta sama scena z kobietą i psem. 👩‍🦰🐶

Zobaczcie, kobieta ma podobną szarą bluzę na jednym i drugim renderze. ✅

Pies też wygląda identycznie. 🐾

Nie ma zmiany kolorów, nie ma „niespodzianek”. 🎯

Wszystko rozbija się o dobrze ustawiony prompt. ⚡️

Jasne, czasem zdarzy się drobna różnica, bo to AI. 🤏

Ale przy dobrym prompcie to są naprawdę rzadkie sytuacje. 💡

Jeśli nie chcesz już tracić czasu na naukę Vraya i ustawianie każdej sceny po 20 min
napisz w komentarzu AI, a podeślę link. 💬🔗



Autopromocja.

Photos from Przedsiebiorczy Architekt's post 22/06/2026

Kiedyś pracowałam po 16 godzin dziennie i byłam z tego nawet dumna. Dziś pracuję około 4 godzin i zarabiam więcej niż wtedy. Nie dlatego, że mniej mi zależy, tylko dlatego, że przestałam mylić bycie zajętą z byciem produktywną.

W karuzeli pokazuję, od czego się to u mnie zaczęło i które konkretne zasady z „4-godzinnego tygodnia pracy” przeniosłam do pracowni projektowej.

Jeśli chcesz spojrzeć na swoją pracownię od strony procesu i pieniędzy, a nie samych poleceń i postów, napisz w komentarzu DIAGNOZA, a podeślę Ci link do webinaru.

autopromocja

22/06/2026

Gdybym zapytała Cię teraz: "Jaki jest Twój jeden konkretny cel na ten rok?" — odpowiedziałabyś bez zastanowienia?

Przez ostatnie tygodnie rozmawiałam z dziesiątkami projektantek na mentoringu i w Akademii. I wiecie, co pojawia się prawie w każdej rozmowie? 👀

„Chcę więcej zarabiać”.
„Chcę lepszych klientów”.
„Chcę mniej chaosu”.

Ale kiedy pytam: „Jaki jest Twój jeden konkretny cel na ten rok?”, zapada cisza. 🤐

I to nie jest zarzut. To jest diagnoza. 🎯

Bo cel, który brzmi „chcę więcej”, jest jak wycieczka w góry bez wiedzy, którym szlakiem iść. Chodzisz wokół tej góry, a na szczyt nie wchodzisz. ⛰️

Na ostatnim spotkaniu grupowym jedna z uczestniczek powiedziała mi wprost:

„Przez rok pracuję nad wyznaczaniem celów i wciąż mam wrażenie, że do nich nie dochodzę”.

Kiedy zapytałam dlaczego, odpowiedziała:

„Bo nie potrafię ich do końca nazwać”.

I właśnie tutaj jest ten moment, który wszystko blokuje. 🔒

Bo jeśli cel jest mglisty, to trudno dobrać działania.
Jeśli nie ma liczby, nie wiesz, czy idziesz do przodu.
Jeśli nie ma terminu, łatwo odkładać wszystko na „kiedyś”.
A jeśli nie pasuje do życia, które naprawdę chcesz mieć, to nawet jego realizacja może Cię zmęczyć, zamiast wzmocnić. 🧩

Mam dla Ciebie bezpłatny webinar „Diagnoza Twojej pracowni w 90 minut”, na którym pokazuję, jak spojrzeć na swoją pracownię od strony procesu, klientów, oferty i pieniędzy, a nie od strony tego, ile razy w tygodniu wrzucasz posty. 💻

Napisz w komentarzu słowo DIAGNOZA, a wyślę Ci bezpośrednio link do zapisu. 👇

autopromocja grafika wygenerowana z AI

19/06/2026

🌹Co można poukładać w pracowni w jeden tydzień? Joanna właśnie mi pokazała! Byłam w szoku! 🌹

Kilka dni temu dostałam maila. Joanna dołączyła do Akademii Przedsiębiorczego Architekta z dużą dawką sceptycyzmu. Tydzień później napisała do mnie coś, czego się nie spodziewałam.

Dołączyła na raty, więc na starcie miała dostęp tylko do pierwszych dwóch modułów. To akurat nie było idealne, ale ona nie czekała, aż warunki będą idealne.

Napisała do mnie już po tygodniu. Cytuję:

„Wytyczne, które przesłała mi Pani, zamieniły chaos w zaplanowane działania. Ten ostatni tydzień poświęciłam w całości na współpracę z Asystentem Niszy AI oraz na odsłuchanie 4 lekcji z modułu Skuteczna strategia firmy i wycenianie projektu wnętrz i 4 modułów z kursu o wdrożeniu AI w codziennej pracy projektanta".

Jeden tydzień. Osiem lekcji. I do tego pełna praca z Asystentem Niszy AI.

Ale żeby zrozumieć, co to naprawdę oznacza, muszę Ci powiedzieć, jak Joanna do tej rozmowy z AI podeszła. Bo tu był klucz.

Zanim w ogóle otworzyła narzędzie, usiadła i zebrała wszystko w jednym miejscu: swoje doświadczenie zawodowe, przykłady projektów, które już zrealizowała, zdjęcia i wizualizacje tych projektów, swoje mocne strony, słabe strony, a także jasną listę tego, co lubi robić w projektowaniu i czego absolutnie nie chce robić. Do tego przygotowała plik psychologiczny, bo wcześniej nie miała żadnych badań predyspozycji. Zrobiła test Gallupa, dostała wyniki pięciu głównych cech CliftonStrengths i dołączyła je w PDF do rozmowy.

To jest coś, czego wiele osób nie robi. Przychodzą do narzędzia z niczym i potem dziwią się, że wyniki są ogólne. Joanna przyszła przygotowana.

I wtedy napisała coś, co mnie rozbawiło, bo znam to bardzo dobrze:

„Na początku, z dużą dawką niedowierzania i sceptycyzmu, podchodziłam do rozmowy z AI, ale po chwili wszystko się zmieniło. Szczere i prawdziwe odpowiedzi na zadane pytania przerodziły się w praktyczne wskazówki i gotowe odpowiedzi, z którymi w pełni się zgadzam".

Joanna nie była pierwszą sceptyczką, która po pół godzinie pracy z Asystentem Niszy AI zmieniła zdanie i zapewne nie będzie ostatnią.

Ale to nie był koniec tygodnia Joanny.

Równolegle policzyła koszty stałe i zmienne swojej pracowni. Wyliczyła koszt jednej roboczogodziny przy założeniu sześciu godzin pracy dziennie przez pięć dni w tygodniu. Skorzystała z pomocy męża, który prowadzi biuro rachunkowe, i zrobiła z tego pełne zestawienie, które dołączyła do maila.

To była prawdziwa liczba. Nie szacunek, nie „coś koło tego”. Konkretna cyfra, od której można zacząć budować wycenę.

Z Asystentem Niszy AI stworzyła przykładową ofertę i zarys portfolio. Przyznała, że nie może jeszcze zweryfikować tego z moim szablonem, bo ma dostęp na raty i czeka na kolejny moduł, ale nie stała w miejscu. Zrobiła tyle, ile mogła na tym etapie.

I na końcu napisała:

„Z ogromnego chaosu i stresu powoli wyłania mi się obraz tego, jak moje biuro powinno wyglądać w przyszłości. Pozwoliło mi uzyskać odpowiedzi na pytania nurtujące mnie od dawna. Widząc, ile jeszcze cennych i wartościowych wskazówek, porad przede mną, przepełnia mnie radość i ogromna ciekawość”.

Wiesz, co mnie w tym najbardziej uderzyło?

Nie to, ile Joanna zrobiła w jeden tydzień. Uderzyło mnie to, że Joanna nie zaczęła od pytania „od czego zacząć”. Zaczęła od działania, nie szukała wymówek.

Bardzo często, kiedy rozmawiam z projektantkami, które mają problem z pracownią, słyszę: nie wiem, co najpierw, mam za dużo na głowie, zacznę od przyszłego tygodnia, muszę się najpierw zastanowić. I to jest zrozumiałe, naprawdę, bo kiedy masz pięć rzeczy do ogarnięcia naraz i żadna z nich nie ma jasnej kolejności, to zatrzymujesz się w miejscu. Tutaj oczywiście nie chodzi o bycie leniwym, jakby ktoś mógł sobie tak pomyśleć . Problemem jest brak wiedzy od czego zacząć. Nikt nigdy nie robił Ci audytu i po prostu sama będąc w środku swojego biznesu tego nie wiesz, nie widzisz.

Właśnie dlatego audyt, który robię każdej uczestniczce Akademii PA na początku, nie jest formalnością. To jest diagnoza. Konkretna analiza tego, gdzie jest dana projektantka, co już ma, co jej brakuje i w jakiej kolejności powinna się tym zajmować. Joanna dostała tę kolejność i poszła z nią od razu.

Nie musiała wiedzieć wszystkiego. Musiała wiedzieć, co zrobić pierwszego dnia.

Jeśli czytasz to i myślisz, że też masz chaos w pracowni, ale nie wiesz, od czego zacząć, to mam dla Ciebie coś konkretnego.

Przygotowałam darmowy webinar „Diagnoza Twojej pracowni w 90 minut”.

Pokażę Ci na nim, jak spojrzeć na swoją pracownię od strony procesu, klientów, oferty i pieniędzy. Nie od strony Instagrama, nie od strony poleconych i nie od strony tego, co robi konkurencja. Od strony tego, co faktycznie decyduje o tym, czy pracownia działa, czy tylko pochłania Twój czas.

🌻Napisz w komentarzu słowo DIAGNOZA, a podeślę Ci link do rejestracji.🌻

autopromocja
grafika wygenerowana przez AI

Photos from Przedsiebiorczy Architekt's post 18/06/2026

Jeśli bierzesz każdy projekt, nie budujesz marki

Na początku wiele projektantek mówi:

„Wezmę każdy projekt, bo muszę zdobyć doświadczenie”.

I na starcie to jest zrozumiałe.

Problem zaczyna się wtedy, kiedy ten etap trwa latami.

Bierzesz każdy projekt.
Dla każdego klienta.
W każdym stylu.
W każdym budżecie.
Na każdych zasadach.

I potem dziwisz się, że jesteś zmęczona.

Ale często to nie projektowanie Cię męczy.

Męczy Cię brak wyboru.
Męczy Cię brak zasad.
Męczy Cię praca z klientami, którzy nie są dla Ciebie.
Męczy Cię robienie projektów, których wcale nie chcesz robić.
Męczy Cię ciągłe dopasowywanie się do wszystkich.

Marka projektowa zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz mówić: „robię wszystko”.

A zaczynasz mówić konkretnie:

Projektuję małe mieszkania z trudnym układem.
Pomagam rodzinom zaplanować funkcjonalny dom.
Robię konsultacje dla osób, które chcą uniknąć błędów przed remontem.
Specjalizuję się w kuchniach i zabudowach na wymiar.
Pracuję z klientami, którzy chcą przejść przez remont spokojnie i z planem.

Nie każdy klient musi być Twój.

I to jest dobra wiadomość.

Zastanów się: jakiego projektu nie chcesz już przyjąć? To może być początek Twojej lepszej strategii.

autopomocja

Photos from Przedsiebiorczy Architekt's post 17/06/2026

„Klient idealny” brzmi czasem jak marketingowy slogan.

Ale w praktyce to bardzo konkretne narzędzie.

Bo nie każdy klient pasuje do Twojego sposobu pracy.

Jeden klient chce być prowadzony krok po kroku.
Drugi chce szybko podejmować decyzje.
Trzeci analizuje każdy detal.
Czwarty potrzebuje projektanta, który zdejmie z niego ciężar remontu.
Piąty ma budżet, ale nie ma czasu.
Szósty ma dużo inspiracji, ale zero decyzyjności.

Jeśli nie wiesz, z kim pracuje Ci się najlepiej, to Twoja komunikacja będzie ogólna.

Będziesz pisać do wszystkich.
A wtedy często nie trafiasz do nikogo konkretnie.

Zadaj sobie pytania:

Z kim rozmowa przychodzi mi naturalnie?
Kto szanuje mój czas?
Kto ma budżet adekwatny do oczekiwań?
Kto rozumie wartość projektu?
Kto podejmuje decyzje?
Kto po współpracy mówi: „To było dokładnie to, czego potrzebowałam”.

Klient idealny to nie bajka.

To filtr, który pomaga Ci budować ofertę, proces, komunikację i zasady współpracy.

Napisz w komentarzu jedno zdanie: „Najlepiej pracuje mi się z klientami, którzy...”.

autopormocja #

17/06/2026

Ok to opiszę Ci ostatnie spotkanie, abyś wiedziała jak wiele rzeczy robimy przez 2 godziny!

A więć zaczeliśmy od:

1. Start spotkania i ustawienie kontekstu

Zaczęłam od krótkiego kontekstu organizacyjnego i powiedziałam o nowej serii na Facebooku w naszej grupie Akademii. Chodzi o to, żeby co miesiąc zrobić jedną konkretną rzecz, która będzie inspirować inne osoby i pokazywać realne wdrożenia, a nie tylko teorię.

2. Temat miesiąca: umowy na minimum 10 000 zł

Pierwszy większy temat dotyczył podpisywania umów na minimum 10 000 zł.

Pokazałam przykład Magdy, która wcześniej liczyła projekt kawalerki po 150 zł/m², potem podniosła stawkę do 250 zł/m² i wysłała dwie wyceny po 8750 zł. Klientki zaakceptowały je bez problemu, a ona sama zobaczyła, że to nadal za mało i że przy małych metrażach nie można liczyć projektu tak, jakby każdy metr miał tę samą wartość.

Tłumaczyłam, że często największą blokadą nie jest rynek, tylko nasze przekonanie, że „tyle nie wypada”, „klient nie zapłaci” albo „inni biorą mniej”.

3. Cele SMART i zapisywanie celów

Potem przeszłam do celów. Omawiałam, że samo marzenie o dobrze działającej pracowni nie wystarczy. Cel musi być zapisany, konkretny, mierzalny, z datą i krokami.

Pokazywałam, że nie wystarczy powiedzieć: „chcę więcej zarabiać”. Trzeba wiedzieć:

ile konkretnie chcę zarabiać,
czy to brutto czy netto,
jakie mam koszty,
ile projektów mogę realnie zrobić,
ile godzin zajmuje jeden projekt,
jaka stawka godzinowa z tego wychodzi.

4. Planer celu finansowego i dobrego wyceniania

Następnie pokazałam planer celu finansowego i dobrego wyceniania pracy.

Mocno podkreślałam, że projektantki bardzo często nie liczą kosztów. Mówią, że pracują z domu i „nie mają kosztów”, ale potem okazuje się, że płacą za SketchUp, Claude, Gemini, AI, internet, paliwo, telefon, leasing, księgowość, programy i inne rzeczy.

Tłumaczyłam, że jeżeli nie liczysz kosztów, czasu i podatków, możesz podpisać umowę na 50 000 zł i nadal realnie zarabiać za mało.

5. Liczenie czasu pracy i Clockify

Kolejny temat dotyczył mierzenia czasu pracy.

Mówiłam, że intuicja bardzo często nas oszukuje. Projektantce może się wydawać, że „maile zajmują 5 minut”, a po odpaleniu aplikacji do mierzenia czasu okazuje się, że to 20 godzin tygodniowo.

Zachęcałam, żeby używać Clockify albo innej aplikacji do mierzenia czasu, bo bez danych nie da się poprawić procesu.

Nie możemy ulepszać firmy na podstawie wrażeń. Potrzebujemy liczb.

6. 40 kroków procesu projektowego i audyt pracy

Potem przeszłam do fiszek i checklisty 40 kroków procesu projektowego.

Pokazywałam, że trzeba rozpisać cały proces: od pierwszego kontaktu, formularza, inwentaryzacji, układu funkcjonalnego, wizualizacji, dokumentacji, po maile i przekazanie projektu.

Dopiero kiedy widzimy wszystkie kroki, możemy sprawdzić:

co zajmuje za dużo czasu,
co można skrócić,
co można usunąć,
co można zautomatyzować,
gdzie przepalamy energię,
gdzie klient wchodzi nam na głowę.

7. Ograniczanie rozpraszaczy

W tym miejscu przeszłam do rozpraszaczy, szczególnie Facebooka i Messengera.

Tłumaczyłam, żeby publikacje robić przez Meta Business Suite, a nie siedzieć na Facebooku i dawać się wciągać w feed. Messenger i wiadomości najlepiej sprawdzać raz dziennie, a nie co chwilę.

Pokazywałam, że jeżeli projektantka chce pracować spokojniej, musi chronić swoją uwagę, a nie tylko „lepiej się organizować”.

8. Przekonania, porównywanie się i odpowiedzialność za własny biznes

Dalej weszłam w temat przekonań i porównywania się.

Mówiłam o tym, że łatwo obwiniać studentów, klientów, rynek, rząd albo innych architektów, ale to nie rozwiązuje problemu. Każda osoba ma inną sytuację, inne koszty i inne możliwości, więc porównywanie się nie ma sensu.

Trzeba pracować na własnych liczbach i własnym modelu, zamiast patrzeć, ile bierze ktoś inny.

9. Oferta, obiekcje klienta i komunikowanie wartości

Potem weszłam w temat ofert.

Pokazywałam, że klient nie zawsze wybiera najtańszą ofertę. Może wybrać droższą, jeżeli rozumie wartość, czuje się zaopiekowany i widzi, że projektantka przewidziała jego obawy.

Oferta ma odpowiadać na obiekcje klienta, a nie tylko podawać cenę i zakres.

Czyli nie wystarczy napisać: „projekt obejmuje wizualizacje i dokumentację”. Trzeba pokazać, co to klientowi daje, przed czym go chroni i dlaczego to jest dla niego ważne.

10. Formularz, brief i praca z klientem

Kolejny duży temat dotyczył formularzy i briefów.

Wyjaśniałam, że formularz i brief to nie to samo. Formularz zbiera dane od klienta, a brief jest efektem analizy tych danych, inspiracji, potrzeb, materiałów, kolorów i założeń projektowych.

Pokazywałam przykład z kolorem miętowym i pistacjowym, gdzie brak doprecyzowania koloru może rozwalić projekt. Dlatego w briefie warto mieć palety kolorystyczne i omawiać je z klientem.

Dobry brief nie jest „papierologią”. To narzędzie, które zmniejsza poprawki i chaos.

11. Granice w umowie i nieoddawanie pracy za darmo

Potem mocno podkreśliłam temat granic.

Mówiłam, że w umowie musi być ograniczona liczba etapów, wersji, poprawek i opcji. Projektantka nie powinna dorzucać klientowi kolejnych rzeczy za darmo tylko dlatego, że się boi, że klient będzie niezadowolony.

Jeżeli coś jest ekstra, to trzeba to nazwać jako bonus albo dodatkowo wycenić. Inaczej klient myśli, że to było w standardzie, a projektantka pracuje po nocach za darmo.

12. Canva, udostępnianie formularza i blokowanie komentarzy

Był też praktyczny fragment techniczny o udostępnianiu plików w Canvie.

Pokazywałam, że klientowi można dać dostęp jako komentujący albo przeglądający, ale nie jako edytujący. Jeżeli termin na uzupełnianie informacji minął, można zmienić dostęp z komentowania na samo przeglądanie.

Klient też ma obowiązki w procesie. Projektantka nie musi pozwalać mu dopisywać nowych rzeczy bez końca.

13. Rozwój, nawyki i uczenie się

Potem weszłam w temat rozwoju.

Mówiłam o książkach, audiobookach, YouTubie, Storytelu i o tym, że dzisiaj dostęp do wiedzy jest ogromny, ale sama wiedza nie wystarczy. Trzeba ją wdrożyć.

Poruszyłam też wątek nawyków. Tłumaczyłam, że nawyki często nie budują się w 30 dni. W dzisiejszym świecie, przy liczbie bodźców, może to trwać 90, a czasem nawet 120 dni.

14. Historie transformacji „Architekta w procesie”

Pokazałam przykład osoby z mentoringu, która zaczynała z lękiem i brakiem projektów, a po zmianie myślenia, oferty i działań zaczęła mieć za dużo zapytań.

Ludzie potrzebują widzieć realne procesy, nie tylko idealne efekty końcowe.

15. Asystent AI dla architekta

Duża część spotkania była poświęcona asystentowi AI.

Pokazywałam, że asystent nie ma być zwykłym czatem, który coś losowo generuje. Ma mieć wgrane pliki o marce, kliencie, stylu, ofercie i procesie, żeby mógł realnie pomagać.

Mówiłam, że taki asystent może:

zaplanować dzień,
wskazać priorytety,
pomóc w stronie,
napisać sekcję „dla kogo pracujemy”,
opisać system FBK,
pomóc w ofercie,
przygotować treści blogowe,
uporządkować komunikację,
odpowiadać na maile,
analizować dane z formularza.

16. ChatGPT, Claude i Gemini

Potem porównałam narzędzia AI.

W skrócie pokazywałam, że:

ChatGPT dobrze działa jako asystent z plikami i strukturą,
Claude lepiej pisze teksty,
Gemini może być lepszy przy wizualnych rzeczach i pracy z niektórymi materiałami.

Jedno narzędzie nie zawsze wystarczy do wszystkiego, ale nie chodzi o to, żeby mieć zabawki. Chodzi o to, żeby skracać czas pracy i odzyskiwać energię.

17. Strona, SEO i blog

W części o AI pokazałam też, jak asystent może pomagać w stronie i blogu.

Podawałam przykłady tematów typu: „jak zaplanować miejsce do pracy”, „co powinien zawierać dobry projekt wnętrz”, „jak wygląda współpraca z architektem krok po kroku”.

Podkreślałam, że AI może pomóc technicznie, ale treść musi mieć nasz wyróżnik, naszą historię, naszą osobowość i realne case study. Bez tego tekst będzie generyczny.

18. Konsultacja strony i portfolio: gabinety psychologiczne

Później była część konsultacyjna.

Jedna z uczestniczek pytała, czy jeśli chce projektować gabinety psychologiczne i ma tylko dwa takie projekty, to powinna pokazywać też inne realizacje.

Dałam jej swoje rekomendacje.

19. Korekta strony i estetyki

Potem omawiałam stronę jednej z uczestniczek.

Zwracałam uwagę na:

usunięcie przypadkowych zdjęć,
pokazanie własnych wnętrz,
poprawę miniatur,
niedocinanie logo,
zachowanie równych krawędzi zdjęć,
uporządkowanie białych pól,
spójność kompozycji,
pokazanie twarzy projektantki, ale w naturalny sposób.

Strona projektantki też jest dowodem profesjonalizmu. Jeżeli na stronie jest chaos, klient może podświadomie uznać, że w projekcie też będzie chaos.

20. Przykład uczestniczki po 2 latach w Akademii

Pojawiła się też wypowiedź uczestniczki, która jest w Akademii już 2 lata i mówiła, że biznes bardzo się rozkręcił. Przychodzą klienci z poleceń i z TikToka, nawet z filmów publikowanych wcześniej. Powiedziała, że skróciła proces projektowy o 50%!

Podkreśliłam, że dobrze zrobione treści mogą żyć długo i dalej przyciągać klientów, nawet jeśli przez jakiś czas nie publikujesz regularnie.

21. Ania: doświadczenie w finansach, nieruchomościach i przejście w projektowanie

Ania opowiedziała, że ma duże doświadczenie w finansach i nieruchomościach, robiła realizacje inwestycyjne i najem, a potem zaczęła formalnie wchodzić w projektowanie wnętrz.

Jej problem polegał na tym, że do tej pory klienci przychodzili głównie z polecenia, ale to źródło zaczyna się wyczerpywać.

Rekomendowałam, żeby zaczęła od określenia klienta idealnego, niszy, persony i zbudowania strony oraz komunikacji sprzedażowej. Instagram ma być kontem sprzedażowo-wizerunkowym, a nie influencerskim.

Padło też ważne zdanie: strona to własny dom, a Instagram to wynajmowane biuro.

22. Weronika: start biznesowy po kursach i projektach dla znajomych

Weronika powiedziała, że jest na początku drogi biznesowej. Ma za sobą kursy i kilka lub kilkanaście projektów dla rodziny, znajomych i znajomych znajomych. Zaczęły pojawiać się zapytania od osób spoza bliskiego kręgu, więc chce to sformalizować.

Rekomendowałam, żeby:

nie rzucała od razu obecnej pracy bez bufora finansowego,
miała minimum 3 miesiące zapasu, a lepiej 6, jeżeli jest duży lęk,
brała maksymalnie jeden projekt na start,
zaplanowała naukę w Akademii jako priorytet,
nie wpadła w tryb „najpierw klienci, potem wdrożenia”, bo wtedy stare nawyki zostają.

23. Planowanie, ćwiartka Eisenhowera i praca nad firmą

Na końcu wróciłam do tematu planowania.

Tłumaczyłam, że większość projektantek robi to odwrotnie: najpierw projekty, projekty, projekty, a potem nie ma czasu na firmę. A to właśnie działania z drugiej ćwiartki Eisenhowera, czyli ważne, ale niepilne, budują biznes.

Do takich działań należą:

planowanie,
rozwój,
praca nad procesem,
strona,
oferta,
strategia,
wdrażanie Akademii,
budowanie systemu.

Jeżeli projektantka nie zaplanuje pracy nad firmą, będzie cały czas chomikiem w kołowrotku.

24. Zakończenie i zadania po spotkaniu

Na końcu przypomniałam uczestniczkom, żeby:

robiły zadania,
zgłaszały się do „Architekta w procesie”,
stworzyły swojego asystenta AI,
pracowały na nim codziennie,
nie odkładały tego na później.

Powiedziałam też o mentoringu w małych grupach i wolnych miejscach oraz terminach spotkań: poniedziałki 19:00–21:00 albo wtorki 10:00–12:00. Następne spotkanie zapowiedziałam na 13 lipca o 19:00.

To spotkanie było głównie o tym, żeby projektantki przestały prowadzić pracownię „na czuja”.

Najmocniejsze przesłanie, które chciałam przekazać:

Najpierw liczby, czas, proces i oferta. Dopiero potem większa sprzedaż, wyższe ceny i spokojniejsza praca.

Bez mierzenia czasu, kosztów, etapów, poprawek i źródeł klientów wszystko zostaje na poziomie przekonań. A przekonania bardzo często mówią: „nie da się”, mimo że liczby pokazują coś zupełnie innego.

Jak widzisz, sporo tego było!

Jeśli chcesz zobaczyć, jak myślę i audytuję pewne działania dodaj w komentarzu słowo DIAGNOZA

podeśle Ci na prov link do darmowego wideo
będziesz mogła spokojnie zobaczyć, na co zwracać uwagę do zobaczenia po drugiej stronie lustra

Agnieszka

16/06/2026

Twoje poprzednie doświadczenie nie zniką.

Jeśli się przebranżawiasz, możesz mieć w głowie taką myśl:

„Zaczynam od zera”.

Ale bardzo często to nieprawda.

Może zaczynasz od zera w projektowaniu wnętrz dla klientów.

Ale nie zaczynasz od zera jako człowiek, który ma doświadczenie, kompetencje i konkretne umiejętności.
Pracowałaś w obsłudze klienta?

To umiesz rozmawiać, słuchać i prowadzić ludzi przez decyzje.
Pracowałaś w administracji?
To umiesz ogarniać dokumenty, procesy i terminy.
Pracowałaś w sprzedaży?
To wiesz, jak ważna jest komunikacja wartości.
Byłaś managerką?

To potrafisz planować, koordynować i podejmować decyzje.
Prowadziłaś dom, remont, rodzinę, budżet?
To też jest organizacja, logistyka i odpowiedzialność.
W projektowaniu wnętrz nie wystarczy dobry gust.
Potrzebujesz też komunikacji, analizy, planowania, wyceny, empatii, decyzyjności i prowadzenia klienta przez proces.

Dlatego nie kasuj swojej wcześniejszej drogi.
Zobacz, co możesz z niej zabrać do nowej roli.
To może być Twoja przewaga.

Napisz sobie dziś 5 umiejętności z poprzednich doświadczeń, które mogą pomóc Ci jako projektantce wnętrz.

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Poznan?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Adres


Poznan