12/05/2026
Kolejna nowelizacja ustawy deweloperskiej, znowu dużo do omówienia 👇
Tempo zmian przepisów w ostatnim czasie jest po prostu sprinterskie. Ledwo zdążamy przyswoić jedną regulację, a już pojawia się kolejna. Będę tu informować, co się zmienia, kiedy wchodzi w życie i co to oznacza w praktyce.
Ale powiem też wprost, co o tym myślę.
✅Rozumiem intencje ustawodawcy. Ochrona nabywców jest potrzebna, nie każdy deweloper działa wzorowo i przepisy mają wyrównywać tę nierównowagę. To uczciwy cel.
✅Problem w skali i tempie.
Każda kolejna regulacja to nowe obowiązki, nowe ryzyka, wyższe koszty obsługi prawnej i konieczność ciągłego monitorowania, czy wszystko, co się robi, jest zgodne z prawem. Duże spółki deweloperskie, z działem prawnym, zasobami i strukturą, sobie poradzą. Ale mali deweloperzy, często budujący w mniejszych miastach, przy takiej presji regulacyjnej mogą mieć problem z taką ilością zmian w prawie (i liczbą nowych obowiązków).
➡️To błąd. Mniejsze podmioty mają realny wpływ na lokalną podaż mieszkań i ceny. Ich osłabienie uderzy nie w deweloperów, uderzy w kupujących. Bo więcej obowiązków to wyższe ceny budowanych nieruchomości.
Dlatego obserwuję ten projekt uważnie. I dlatego będę o nim pisać.
A Wy co myślicie? Czy takie regulacje to dobry kierunek, czy jednak za dużo, za szybko? 👇