25/09/2026
CO TAK DROGO TEN ANGIELSKI, GRAŻYNA? 😡
W tym tygodniu dostałam kilkanaście wiadomości ,,ta cena to przesada’’ i zaczęłam się zastanawiać: kurde, Agata, może Ty serio opychasz ludziom jakiś rip-off, w końcu przecież są korki z angola za 30 zł na rynku??? 🧐
A potem zaczęłam liczyć, bo (choć z wielkim bólem serca) trzeba przyznać, że MATEMATYKA jest królową nauk 👑
Więc załóżmy, że w optymistycznej wersji uczeń trafia na zajęcia BEZPOŚREDNIO DO MNIE. W ten oto sposób zarabiam w czystej teorii 110 zł za 60 minut pracy. W praktyce:
- 8.5% podatku: 9.35 zł
- Część na ZUS (przy założeniu, że miesięcznie mam 160 zajęć, co nie jest zawsze prawdą) to około 18 zł
- Dodatkowe koszty: Internet, subskrypcja interaktywnej platformy, księgowość (przy założeniu 160 zajęć): 5 zł
Czyli na czysto zostaje mi: 87 zł.
Pomijamy tu kwestie obowiązkowych dokumentów, usług prawnika, opłat za subskrybcje wszelkiej maści oraz pracę POZA ZAJĘCIAMI (organizacja, materiały, kontakt bieżący, sprawdzanie zadań domowych i prac).
No ale oczywiście nie prowadzę wszystkich zajęć sama, bo to czasowo i fizycznie nierealne, więc teraz do tego samego W MNIEJ OPTYMISTYCZNEJ OPCJI dorzucamy wynagrodzenie dla lektora w kwocie od 50 - 70 zł/h. Co więc nam wychodzi?
Z lekcji prowadzonej przez lektora zarabiam między 8 a 28 zł :P
Dziennie wielu lektorów pracuje około 10h, bo te kilka godzin z uczniami to dopiero początek ich pracy 🤪
Więc czy te 110 zł to taka bardzo pricey kwota? I don’t think so, ale zostawiam do oceny WAM.
Kochani lektorzy - jakie macie stawki i ile razy usłyszeliście już…: TO ZA DROGO? :P
Angielski | Angielski online | Zajęcia z angielskiego | English | English online | British English | Slang angielski | Nauczycielka angielskiego | English teacher