Mój Plan B

Mój Plan B

Udostępnij

MPB | O INWESTOWANIU | WIEDZA | ANALIZA RYNKU

Photos from Mój Plan B's post 25/05/2026

TL;DR:

Skup akcji własnych (buyback) to nie zawsze sygnał siły – to często dowód na to, że firma nie ma lepszych pomysłów na reinwestycję kapitału niż odkupowanie własnych papierów. Zamiast ślepo podążać za „gigantami”, patrz na to, czy buyback jest elementem strategii wzrostu, czy tylko desperacką próbą sztucznego windowania zysku na akcję.

To jest post z serii . Prezentujemy w niej wyselekcjonowane informacje z najbardziej perspektywicznych sektorów rynku. Chcesz wiedzieć, na co uważać po drodze? Sprawdź posty z serii

Kiedy widzisz, że giganci tacy jak Apple czy Meta pompują miliardy dolarów w buybacki, media biją brawo, nazywając to „nagrodą dla akcjonariuszy”.
W MPB patrzymy na to inaczej.

Jako inwestorzy szukający asymetrycznego ryzyka, zadajemy trudne pytanie: czy ta firma odkupuje swoje akcje, bo są one drastycznie niedowartościowane, czy dlatego, że jej zarząd nie widzi już pola do innowacji i rozwoju?

GLOBALNA LISTA SPÓŁEK BUYBACK (2025–2026):

✅Apple
Sektor: technologia
Buyback: ~90–100 mld USD rocznie
% market cap: ~3–4%
Charakter: systemowy, powtarzalny
Insiderzy: sprzedaż / neutralnie
Wniosek: wsparcie indeksu, niski edge
Faza: późny cykl / plateau

✅Alphabet
Sektor: technologia
Buyback: ~60–70 mld USD
% market cap: ~3–5%
Charakter: rosnący, ale AI CAPEX ogranicza
Insiderzy: sprzedaż
Wniosek: stabilizator
Faza: późny cykl

✅Meta Platforms
Buyback: bardzo wysoki globalnie
% market cap: ~4–5%
Charakter: agresywny po restrukturyzacji
Insiderzy: sprzedaż systematyczna
Wniosek: mieszany sygnał
Faza: post-recovery

✅Microsoft
Buyback: ciągły
% market cap: ~2–3%
Charakter: defensywny
Insiderzy: neutralni
Wniosek: stabilizator
Faza: dojrzały

✅Nvidia
Buyback: wysoka autoryzacja, niska relatywnie
% market cap: marginalny
Charakter: marginalny vs wzrost
Insiderzy: sprzedaż
Wniosek: brak znaczenia sygnałowego
Faza: końcowa hiper-wzrostu

W Strategii TYTANÓW uczymy, że kupowanie spółek w fazie „hiper-wzrostu” (jak Nvidia), które ledwie zauważalnie wspierają buyback, nie daje żadnego sygnału inwestycyjnego – tam liczy się tylko skalowalność technologii.

Z kolei w spółkach z fazy „plateau” (jak Apple), buyback jest jedynie amortyzatorem spadków, a nie silnikiem generującym „Majątek Życia”.

Pamiętaj: duże buybacki często maskują brak nowych, przełomowych projektów. Jako inwestor, nie daj się zwieść „dywidendowej” narracji.

Prawdziwa asymetria leży w spółkach, które inwestują w swój rozwój, a nie w odzyskiwanie własnego papieru z rynku.

Zawsze analizuj, czy kapitał płynie w stronę innowacji, czy w stronę podtrzymania wyceny.

Photos from Mój Plan B's post 24/05/2026

ETF kluczowy dla AI?

W dzisiejszej Rynkowej Refleksji przyjrzymy się nowej obsesji Wall Street – i nowemu funduszowi DRAM ETF, który zebrał 5 mld USD w niecały miesiąc od debiutu i urósł o ok. 70%. Przy tych doniesieniach Nvidia zaczyna wyglądać jak „stary news”.

To jest post z serii . Prezentujemy tu wybrane informacje z naszego cotygodniowego newslettera. Chcesz otrzymywać co tydzień na skrzynkę garść najważniejszych rynkowych newsów oraz dłuższe refleksje na temat rynku? Zapisz się już dziś link w BIO!

Dowiesz się, dlaczego fundusz ten bije rekordy popularności, dlaczego procesory AI są bezużyteczne bez swojej „pamięci”, jak rynek desperacko szuka nowych fundamentów hossy, gdy wyceny gigantów dotarły do sufitu oraz dlaczego czas na zarobienie największych pieniędzy dopiero przed nami…

To tekst o tym, jak kapitał przepływa od „mózgu” (chipów) przez „paliwo” (energię) aż po „krwioobieg” nowoczesnej technologii.

Większość z nas rozumie, że bez infrastruktury nie ma przyszłości. Jednak większość społeczeństwa wciąż postrzega AI jako cyfrową sztuczkę, taką zabawkę, nie widząc gigantycznej, fizycznej maszynerii, która musi stać za każdym wygenerowanym zdaniem czy obrazem.

W skrócie: IGNORANCJA – trochę jak z zakazem kryptowalut (“Kryptowaluty? 33,9% Polaków (i Kaczyński) chce ZAKAZU! “)

Ale wróćmy tam, gdzie obecnie przenosi się uwaga inwestorów – fundusz Lucky Friday DRAM ETF (DRAM). Mówi się, że to zakład o to, co jest największym wąskim gardłem dzisiejszej rewolucji. Jeszcze niedawno wszyscy rzucali się na „kilofy i łopaty”, czyli np. procesory od Nvidii. Potem przyszła faza na energię – zrozumieliśmy, że centra danych to nienasycone potwory pożerające prąd (pamiętasz mój tekst z 12.01.26 r. pt.“Serwerownia serwerowni nierówna (centra danych AI)” ).

Teraz jednak idziemy krok dalej. Okazuje się, że najszybszy procesor świata jest jak sportowe auto w korku, jeśli nie posiada pamięci HBM (High Bandwidth Memory) o gigantycznej przepustowości.

Stąd też wzrosty tego funduszu. Popyt na pamięć DRAM w serwerach AI jest kilkukrotnie wyższy niż w tradycyjnych komputerach. Inwestorzy rzucili się na spółki takie jak Micron, Samsung czy SK Hynix, bo one zapewniają„płynność danych”.

Fundusz DRAM pozwala ograć ten trend bez konieczności wybierania konkretnego zwycięzcy, co w tak dynamicznym sektorze jest dla wielu zbawienne. To wciąż bardzo aktywny wybór do portfela, ale nieco pasywny…

Ta sytuacja doskonale obrazuje, jak rynek poszukuje nowych fundamentów. Kiedy wyceny producentów chipów i spółek energetycznych rosną, kapitał zaczął szukać czegoś, co wciąż jest niezbędne, a jeszcze nie zostało w pełni wycenione pod scenariusz absolutnej dominacji AI – na czym da się zarobić (jeszcze) więcej. Absolutnie warto odnotować proces: najpierw kupujemy „obietnicę” (software), potem „mózg” (hardware), następnie „paliwo” (energię), a na końcu „fundamenty” (infrastrukturę i pamięć).

I tutaj warto zapamiętać, że sukces nie polega na kupowaniu tego, co już urosło o 1000%, ale na zrozumieniu, który element tej skomplikowanej układanki zostanie dostrzeżony jako następny. (Co nie oznacza, żeby nie kupować akcji, które urosły.)

Dziś jest to pamięć operacyjna, jutro może to być chłodzenie cieczą lub optyczne przesyłanie danych. Grunt to nie dać się zamknąć w przekonaniu, że hossa AI to jedna spółka. To ekosystem, który nie wybacza braku „pamięci” – zarówno tej krzemowej, jak i Twojej, inwestorskiej, o tym, że każda rotacja ma swój koniec.

Co jednak najciekawsze – już wiele razy spotkałem się z twierdzenie, że czas na zarobienie NAJWIĘKSZYCH PIENIĘDZY przed nami – dopiero “następne Mety, Google i X” (aplikacje) będą prawdziwym eldorado dla inwestorów.

Photos from Mój Plan B's post 24/05/2026

RYNEK: Morgan Stanley konkurencją dla giełd krypto

W 2017 roku analitycy Morgan Stanley pisali, że „prawdziwa wartość Bitcoina może wynosić zero”.

To jest post z serii . Prezentujemy tu wybrane informacje z naszego cotygodniowego newslettera. Chcesz otrzymywać co tydzień na skrzynkę garść najważniejszych rynkowych newsów oraz dłuższe refleksje na temat rynku? Zapisz się już dziś link w BIO!

Dziś ten sam gigant nie tylko świętuje bardzo udany start własnego ETF-u na BTC, ale idzie jeszcze dalej i uruchamia dla milionów klientów swoją platformę do handlu kryptowalutami o nazwie E*Trade.

Tym samym największy bank inwestycyjny świata staje do rywalizacji z… giełdami kryptowalut.

I chyba właśnie tak najczęściej wygląda historia rynku. Najpierw wielkie instytucje coś wyśmiewają, potem to ignorują, a na końcu budują na tym własny produkt i pobierają prowizję. I raczej nie dlatego, że ktoś uwierzył w ideę, ale dlatego, że zobaczyły popyt.

Photos from Mój Plan B's post 23/05/2026

WIEDZA: Z polskiej szkoły do Doliny Krzemowej – dzięki…

Tym razem coś z kategorii bardzo, bardzo pozytywna ciekawostka!

To jest post z serii . Prezentujemy tu wybrane informacje z naszego cotygodniowego newslettera. Chcesz otrzymywać co tydzień na skrzynkę garść najważniejszych rynkowych newsów oraz dłuższe refleksje na temat rynku? Zapisz się już dziś link w BIO!

Netflix zapowiedział film inspirowany historią Ryszarda Szubartowskiego – polskiego nauczyciela, którego uczniowie trafiali później m.in. do OpenAI i współtworzyli technologie z samego centrum Doliny Krzemowej.

To właśnie pod jego okiem rozwijali się m.in. Jakub Pachocki, dziś Chief Scientist w OpenAI, czy Szymon Sidor, jeden z inżynierów pracujących przy modelach GPT. Przez lata jego podopieczni zdobyli dziesiątki medali i zbudowali imponującą ścieżkę od polskiej edukacji do światowego topu technologii.

To jedna z tych historii, które dobrze pokazują, że za rozwojem największych technologii świata bardzo często stoją ludzie, o których praktycznie nic nie wiemy. Przez lata jego podopieczni zdobywali wyróżnienia, a później współtworzyli rozwiązania rozwijane przez firmy z absolutnego topu.

Ale myślę, że dla uważnych czytelników Migawki Rynku nie jest to zaskoczeniem – sprawdź np. tekst z 06.04.26 r. “OpenAI Polakami stał”.

Photos from Mój Plan B's post 23/05/2026

USA: Nvidia kupuje (7 spółek) za 15 mld USD

O zakupach Nvidii pisałem całkiem niedawno, bo 16.03.26 r. w tekście “USA: Nvidia inwestuje w te 2 spółki” oraz 13.04.26 r. “NVIDIA i… Marvell”.

To jest post z serii . Prezentujemy tu wybrane informacje z naszego cotygodniowego newslettera. Chcesz otrzymywać co tydzień na skrzynkę garść najważniejszych rynkowych newsów oraz dłuższe refleksje na temat rynku? Zapisz się już dziś link w BIO!

Jednak to zaledwie ułamek inwestycji Nvidii. Spółka ta wydała już w tym roku ponad 15 mld USD na udziały w 7 spółkach, pokazując bardzo wyraźnie, że nie chce już tylko korzystać na boomie AI, ale chce też układać go pod siebie. To wygląda jak budowanie wpływu na kolejne warstwy całego ekosystemu.

Wśród tych ruchów (poza wspomnianymi powyżej) widać m.in. takie nazwy jak CoreWeave czy Corning, ale najważniejsze jest tu coś innego. Nvidia przestaje być wyłącznie firmą od chipów, a coraz bardziej przypomina gracza, który obstawia również infrastrukturę, łączność i zaplecze potrzebne do dalszego skalowania AI.

Photos from Mój Plan B's post 22/05/2026

AZJA: Korea wystrzeliła. 2 spółki i MEGATREND!

Koreański Kospi urósł w tym roku o ponad 80%, regularnie bijąc kolejne historyczne maksima.

To jest post z serii . Prezentujemy tu wybrane informacje z naszego cotygodniowego newslettera. Chcesz otrzymywać co tydzień na skrzynkę garść najważniejszych rynkowych newsów oraz dłuższe refleksje na temat rynku? Zapisz się już dziś link w BIO!

To skala, obok której trudno przejść obojętnie – zwłaszcza że mówimy nie o małym, egzotycznym rynku, ale o jednej z ważniejszych giełd Azji. W praktyce taki ruch oznacza, że kapitał bardzo mocno przestawił się na JEDEN konkretny kierunek i dziś wycenia ten rynek zupełnie inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

W tle oczywiście widać spółki korzystające na boomie wokół AI i półprzewodników – które wydają się wyznaczać nowy trend. Jakie? Wystarczy spojrzeć na skład indeksu: Samsung Electronics i SK Hynix ważą razem ponad 42% Kospi.

Ale sam rozmiar tego rajdu pokazuje przede wszystkim, jak potężne potrafią być przepływy pieniędzy, gdy rynek uzna dany kraj za jednego z głównych beneficjentów nowego trendu.

Więcej o przyczynach tych wzrostów i całym ich tle znajdziesz w dzisiejszej, poniższej Rynkowej Refleksji!

Photos from Mój Plan B's post 22/05/2026

TL;DR:

Jamie Dimon bije na alarm: mimo rekordowych zysków banków, pod powierzchnią narasta niebezpieczny cykl kredytowy, który może okazać się znacznie dotkliwszy, niż sugeruje dzisiejsza euforia na Wall Street. To klasyczny moment, w którym "twarde liczby" z raportów finansowych maskują narastające ryzyko systemowe, którego rynek na razie nie chce widzieć.

To jest post z serii . Jej celem jest uświadomić Ci, że rynki nie idą w górę w linii prostej! Chcesz wykorzystać ten moment na rynku? Sprawdź posty z serii

Większość inwestorów patrzy dziś na zyski JPMorgan, Goldman Sachs czy Citigroup i widzi tylko „zielone światło”.

Rekordowe wyniki handlowe, silna bankowość inwestycyjna i świetne przychody z fuzji oraz przejęć - to wszystko wygląda jak kontynuacja hossy.
Ale czytając ostrzeżenia płynące z samej góry, warto zadać sobie pytanie:

Czy banki zarabiają, bo gospodarka jest silna, czy dlatego, że działają w środowisku, które promuje krótkoterminową rentowność kosztem długoterminowej stabilności?

Jamie Dimon, człowiek, który przeprowadził swój bank przez niejedną zawieruchę, nie bez powodu przywołuje czasy sprzed kryzysu 2008 roku.

Ostrzega przed „rosnącym zestawem ryzyk” - od napięć geopolitycznych, przez zmienność cen energii, aż po niebezpieczne poluzowanie standardów kredytowych w segmencie finansowania pozabankowego.

To właśnie tam, poza tradycyjnym okiem regulatorów, narasta ryzyko, którego nikt nie chce wyceniać, dopóki nie stanie się faktem.

Najciekawszy jest paradoks, w którym tkwimy. Prezes banku, który bije historyczne rekordy rentowności, mówi otwarcie o stagflacji i potencjalnym „brutalnym” cyklu kredytowym.

Dlaczego?

Bo widzi to, czego nie widzą algorytmy oparte na modelach wzrostu: rzeczywiste zadłużenie firm, które w obliczu wyższych stóp procentowych będą miały gigantyczny problem z refinansowaniem.

Dziś firmy sprzedają inwestorom „historię wzrostu”, podczas gdy ich fundamenty coraz mocniej pękają pod ciężarem dźwigni finansowej.

Dla nas, inwestorów, to jasny sygnał: nie daj się zwieść krótkoterminowym rekordom.

Rynek jest obecnie ekstremalnie wrażliwy na to, co Dimon nazywa „mapped risks” - czyli słabościami systemu, które czekają tylko na odpowiedni impuls.

Jeśli Twoja strategia opiera się wyłącznie na ekstrapolowaniu obecnych zysków w nieskończoność, bez uwzględnienia ryzyka kredytowego, które drzemie pod powierzchnią, możesz obudzić się z ręką w nocniku, gdy spread kredytowy zacznie gwałtownie rosnąć.

Pamiętaj, że inwestowanie to nie jest tylko śledzenie wykresów zysków, to przede wszystkim zarządzanie ryzykiem, o czym częściej piszemy w naszych analizach na Mój Plan B.

Zanim uznasz, że „tym razem jest inaczej”, przypomnij sobie, że rynki nie zmieniają swojej natury – one tylko zmieniają opowieść, w którą wierzą inwestorzy.

A ta opowieść o wiecznym wzroście bez ryzyka kredytowego jest obecnie najdroższym towarem na Wall Street.

Photos from Mój Plan B's post 21/05/2026

TL;DR:

Wywiad z byłym analitykiem ilościowym z Wall Street pokazuje, dlaczego nawet ogromne zarobki w branży HFT („złote kajdanki”) mogą być frustrujące, gdy czujesz, że Twoja praca nie wnosi realnej wartości dla świata. To historia o budowaniu pierwszej globalnej giełdy działającej 24/7, która ma wyeliminować nieefektywności zżerające kapitał inwestorów detalicznych.

To jest post z serii . Prezentujemy tu najważniejsze wiadomości z rynku akcji. Zastanawiasz się, w co zainwestować teraz? Pobierz nasz raport z projektem, którego analitycy potencjał szacują na x140 w ciągu najbliższej dekady. Idealny na start oraz do dywersyfikacji portfolio! Pobierzesz go już dziś, link w BIO!

EO opublikowało wywiad z byłym quant-traderem, który rzucił pracę w gigantach takich jak Flow Traders czy Tower Research Capital, by zbudować coś, co realnie zmienia zasady gry na rynku.

To, co usłyszysz, na zawsze zmieni Twój sposób patrzenia na to, jak zawierane są transakcje, na których zarabiasz.

Kluczowe tezy i insighty:

Handel wysokoczęstotliwościowy (HFT) nie jest „innowacją” dla świata, lecz bezwzględnym wykorzystywaniem niedoskonałości infrastruktury rynku.

Traderzy HFT zarabiają na opłatach transakcyjnych i arbitrażu wynikającym z przestarzałych mechanizmów (jak np. wygasanie kontraktów terminowych).

Praca w finansach ilościowych to często „złote kajdanki”. Wybitnie utalentowani matematycy spędzają lata na optymalizowaniu algorytmów, które nie dodają światu wartości, tylko drenują portfele inwestorów detalicznych.

Wiele osób tkwi tam tylko dla premii, nie widząc sensu swojej pracy w perspektywie 5-7 lat.

Obecna struktura rynków jest zepsuta przez pośrednictwo.

Aby kupić akcje, Twoje zlecenie przechodzi przez brokera, pośrednika i izbę rozliczeniową - każda z tych instytucji pobiera swój „podatek”.

Nowa wizja to giełda 24/7, która działa jak Stripe w płatnościach – redukuje rynkową niedoskonałość, zapewnia przejrzystość cenową i eliminuje niepotrzebnych pośredników.

Celem jest sprawienie, by rynek był sprawiedliwy dla wszystkich, a nie tylko dla firm z dostępem do najszybszych łączy.

Najważniejsza lekcja dla młodych ambitnych: w początkowej fazie kariery nie optymalizuj swoich działań pod kątem „tu i teraz” (ile pieniędzy zarabiasz), ale pod kątem tego, czego się uczysz i jaki wpływ wywierasz.

Pieniądze to tylko skutek uboczny, jeśli budujesz coś, co jest rozwiązaniem realnego problemu rynkowego.

Jeśli czujesz, że obecny system inwestycyjny to „gra ustawiona” przeciwko Tobie, ten wywiad otworzy Ci oczy na to, jak wygląda „druga strona lustra” i dlaczego przyszłość należy do systemów przejrzystych, a nie opartych na błędy konstrukcyjnych starych giełd.

Photos from Mój Plan B's post 21/05/2026

TL;DR:

Na giełdzie trwa wielka rotacja: „smart money” konsekwentnie wycofuje się z rynku, podczas gdy inwestorzy indywidualni pakują rekordowe środki w fundusze typu QQQ. Ta rozbieżność to klasyczny sygnał ostrzegawczy, który sugeruje, że rynek jest napędzany euforią detalu, a nie chłodną kalkulacją instytucji.

To jest post z serii . Jej celem jest uświadomić Ci, że rynki nie idą w górę w linii prostej! Chcesz wykorzystać ten moment na rynku? Sprawdź posty z serii

Widzimy właśnie, jak wygląda „kapitulacja” instytucji w starciu z napływającą falą kapitału detalicznego. Podczas gdy wykres QQQ wspina się na kolejne szczyty, pod spodem dzieje się coś zupełnie przeciwnego.

Fundusze hedgingowe oraz tzw. „smart money” wykorzystują każdą okazję, aby wychodzić z inwestycji, realizując zyski i przerzucając ryzyko na tych, którzy wchodzą na rynek w fazie największej euforii.

Analiza danych o przepływach funduszy (21-day fund flows) pokazuje coś niepokojącego.

W momentach, w których obserwujemy gigantyczne odpływy kapitału instytucjonalnego, detaliści – często zachęceni narracją o nieskończonym wzroście AI – wpadają w pułapkę „kupowania dołków” lub dokupowania na szczytach.

To klasyczna schizofrenia rynkowa: inwestor indywidualny wierzy w „twarde dane” o wzroście, podczas gdy kapitał, który teoretycznie ma dostęp do lepszej analityki, po cichu sprząta swoje pozycje, zostawiając „ulicę” z akcjami kupionymi w fazie szczytowej.

Dlaczego to ma znaczenie?

Ponieważ historycznie momenty, w których retail jest najbardziej zaangażowany, a smart money ucieka, często poprzedzają bolesne korekty.
Inwestorzy indywidualni finansują obecnie płynność, której potrzebują wielcy gracze, by wyjść z rynku bez wywołania gwałtownego krachu.

To nie jest sygnał do paniki, ale twardy dowód na to, że rynek jest obecnie ekstremalnie wyczulony na narracje.

Pamiętaj, że giełda to zero-sum game w kontekście czasu i kapitału – jeśli ktoś sprzedaje na szczycie, ktoś inny musi to kupić.

Zanim dasz się porwać fali zakupów, zastanów się, czy wchodzisz na rynek dlatego, że fundamenty są zdrowe, czy dlatego, że po prostu nie chcesz „przegapić okazji”, o której piszą na każdym portalu.

Więcej analiz dotyczących mechanizmów rynkowych i roli dużego kapitału znajdziesz w naszych cyklicznych analizach na Mój Plan B. Nie pozwól, by narracja rynku przejęła stery Twojego portfela.

Photos from Mój Plan B's post 20/05/2026

Ciąg dalszy: wstępne wieści z FEDu - konsensus co do tego, że może być koniecznie podniesienie stóp.

Napompowany CAPEXem rynek właśnie zaczyna nerwowo obgryzać paznokcie...

Photos from Mój Plan B's post 20/05/2026

TL;DR:

Rekordowe wolumeny na opcjach typu „call” w S&P 500 to klasyczny sygnał euforii, w której inwestorzy indywidualni finansują płynność dla „smart money”. Kiedy apetyt na ryzyko bije historyczne rekordy, rynek przestaje wyceniać fundamenty, a zaczyna karmić się samonapędzającą narracją – co historycznie zwiastuje bolesne przebudzenie.

To jest post z serii . Jej celem jest uświadomić Ci, że rynki nie idą w górę w linii prostej! Chcesz wykorzystać ten moment na rynku? Sprawdź posty z serii

Wolumen opcji typu „call” na S&P 500 wystrzelił do rekordowych 2,6 biliona dolarów wartości nominalnej.

Liczba ta nie tylko szokuje – ona pokazuje, że apetyt na ryzyko jest obecnie ekstremalny, a rynek stał się „kasynem”, w którym inwestorzy indywidualni nie szukają już dywidendowej stabilności, lecz szansy na szybki mnożnik zysków przy użyciu dźwigni finansowej.

Trend “rynkowego hazardu”, na który zwracamy uwagę od dłuższego czasu, nasila się.

Warto spojrzeć na twarde dane: udział opcji „call” w całym wolumenie handlu opcjami na S&P 500 przekroczył 58%, bijąc historyczny rekord z 2018 roku, podczas gdy średnia z ostatnich 15 miesięcy oscylowała wokół 46%.

W praktyce oznacza to, że kapitał detaliczny jest obecnie „all-in”.

W świecie finansów, mechanizm ten często działa tak, że zyski dużych graczy są finansowane przez straty „słabych rąk”.

Kiedy widzimy tak gigantyczne zaangażowanie w instrumenty pochodne, oznacza to, że rynek stał się skrajnie podatny na każdy negatywny sygnał.

Dla świadomego inwestora to nie jest sygnał do dokupowania kolejnych pozycji na szczycie.

To moment na weryfikację „bezpieczeństwa jazdy” swojego portfela. Rynek uwielbia narrację o niekończącej się hossie, ale matematyka opcji jest bezlitosna – dźwignia działa w obie strony.

Jeśli Twoja strategia opiera się tylko na akcjach, które „muszą” rosnąć, bo tak mówi konsensus, to przy pierwszej większej zmienności możesz zostać z aktywami, których wycena opierała się głównie na spekulacyjnej nadziei, a nie na realnej gotówce.

Pamiętaj: inwestowanie to nie pogoń za rekordami wolumenu.

To umiejętność zajęcia pozycji, w której nie musisz „zgadywać” kierunku rynku, bo posiadasz aktywa generujące realne przepływy, a nie tylko karmiące się spekulacją opcyjną.

Jeśli dzisiejszy rynek przypomina partyjkę pokera, w której wszyscy blefują – prawdopodobnie masz rację. Nie daj się zwieść rekordom.

Analizuj chłodno i miej świadomość, że kiedy wszyscy kupują opcje „call”, ktoś inny właśnie je sprzedaje.

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Poznan?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Adres


Ulica Św. Marcin 29/8
Poznan
61-806