03/03/2025
Bardzo dobrze napisane podsumowanie wykładowcy mojej byłej uczelni.
Zapraszam do lektury!
W ciągu ostatnich ok. 10 dni w centrum były Ukraina, Rosja i USA. Celowo przeczekałem sobie szum komunikatów, żeby teraz podsumować co się stało i powiedzieć, że zaimponowało mi to jak Ukraina potrafi zabezpieczać swoje interesy. Pozwólcie, że to rozwinę.
🇺🇸 Trump zszokował świat z minionym tygodniu skłaniając się mocno w kierunku Rosji, a jego administracja obniżyła pozycje negocjacyjną Zachodu mówiąc, że nie ma mowy o Ukrainie w NATO itp.
Amerykański lider poszedł dużo dalej wpisując się jeden do jednego w rosyjską propagandę, mówiąc że to Ukraina wywołała wojnę, że Zełenski jest dyktatorem z poparciem 4%. Tak nawiasem mówiąc Zelenski ma większe poparcie na Ukrainie niż Trump w USA, ale wiadomo, że Trump używa kłamstwa i absurdu jako narzędzia do osiągania celów.
Ataki na Zełenskiego nastąpiły, tuż po tym jak Kijów odrzucił kolonialną „umowę” o eksploatacji złóż minerałów na Ukrainie. Umowa zakładała dzielenie się zyskiem, ale najpierw Ukraina miała spłacić 500 mld USD pomocy wojskowej – tu przypomnę, ze kwota ta jest wyssana z palca. Zawyżona ok. 5 razy.
I tu jest moment, kiedy pomyślałem, że Zełenski to twardy gracz. Jego kraj 3 lata powstrzymuje mocarstwo atomowe i potęgę militarną, dzięki własnym siłom i pomocy Zachodu, a tu nagle najsilniejsze państwo z tego bloku go atakuje i żąda sprzedaży surowców za bezcen nazywając dyktatorem i grożąc porozumieniem z Rosją. Wyobraźcie sobie co u nas zrobiliby nasi rządzący, którzy bez mrugnięcia okiem zrobią wszystko co tylko USA zechcą.
🛡️ Jednak Ukraina ma niemal milion ludzi pod bronią, własny przemysł zbrojeniowy w tym świetnie rozwinięty segment dronowy – postawiony praktycznie z dnia na dzień. Przez moment i Rosja i USA naciskały na Ukrainę, ale ta nie pękła! Tak się prowadzi niezależną politykę międzynarodową. Oczywiście Europa w tym Wielka Brytania i Francja są również mocno zaangażowane w powstrzymywaniu Rosji i stanowią tu jakiś bufor bezpieczeństwa dla Kijowa. No i oczywiście Polska, przez którą idzie praktycznie cała pomoc dla Ukrainy.
🤝 Od wczoraj mamy już informacje, że umowa surowcowa między USA i Ukrainą będzie podpisana, ale na dużo lepszych dla Ukrainy warunkach – nie ma już mowy o spłacie 500 mld USD z góry, a wspólne dochody mają być reinwestowane na Ukrainie. Zobaczymy co z tego wyjdzie finalnie, ale na razie nie wygląda to dla Kijowa źle.
✅ Wyłączając emocje i sympatie polityczne ja to widzę następująco.
👉 Zbliżenie USA i Rosji jest pozorowane. Umożliwia ono Trumpowi po pierwsze wystraszenie Europy i zmuszenie do zwiększonych zbrojeń, co jest w interesie USA – żeby mieć silniejszego sojusznika, co w przyszłości ściągnie z USA odpowiedzialność za równoważenie Rosji na kontynencie. Po drugie pozorowane zbliżenie z Rosją stanowiło znaczny argument nacisku na Zełenskiego – dając mu sygnał: dogadaj się z szybko z nami, bo jak my dogadamy się z Rosją, to będziesz w opłakanej pozycji.
👉 Interesy Rosji i USA się wykluczają, Rosja chce całej Ukrainy, a to by oznaczało kapitulację Zachodu, w tym USA i nie rozwiązałoby żadnego problemu w regionie, bo później Rosja parłaby dalej – co wizerunkowo nie da się dobrze przedstawić w USA. Skoro Ameryka miała być znowu wielka, to nie klei się to z ekspandującą Rosją.
👉 Trump najpierw prezentuje Rosji marchewkę, ale ze względu na sprzeczne interesy USA i Rosji, w końcu będzie trzeba wyciągnąć kij. A umowa z Ukrainą (względnie dla Ukrainy korzystna) skłania mnie ku temu, że faktycznie mimo werbalnego zbliżenia nie da się uniknąć kursu kolizyjnego Rosji i USA, tym bardziej, że Putin nie zszedł z żądań ani trochę, a Trump nie zaakceptuje takiej postawy.
02/12/2024
13/04/2024
19/02/2024
08/02/2024
19/01/2024
22/09/2023
30/08/2023