Finanse po mojemu - Jakub Hawro

Finanse po mojemu - Jakub Hawro

Udostępnij

Finanse po mojemu, to miejsce dla wszystkich tych, którzy potrzebują porady w sprawach finansowych

03/03/2025

Bardzo dobrze napisane podsumowanie wykładowcy mojej byłej uczelni.
Zapraszam do lektury!

W ciągu ostatnich ok. 10 dni w centrum były Ukraina, Rosja i USA. Celowo przeczekałem sobie szum komunikatów, żeby teraz podsumować co się stało i powiedzieć, że zaimponowało mi to jak Ukraina potrafi zabezpieczać swoje interesy. Pozwólcie, że to rozwinę.

🇺🇸 Trump zszokował świat z minionym tygodniu skłaniając się mocno w kierunku Rosji, a jego administracja obniżyła pozycje negocjacyjną Zachodu mówiąc, że nie ma mowy o Ukrainie w NATO itp.

Amerykański lider poszedł dużo dalej wpisując się jeden do jednego w rosyjską propagandę, mówiąc że to Ukraina wywołała wojnę, że Zełenski jest dyktatorem z poparciem 4%. Tak nawiasem mówiąc Zelenski ma większe poparcie na Ukrainie niż Trump w USA, ale wiadomo, że Trump używa kłamstwa i absurdu jako narzędzia do osiągania celów.

Ataki na Zełenskiego nastąpiły, tuż po tym jak Kijów odrzucił kolonialną „umowę” o eksploatacji złóż minerałów na Ukrainie. Umowa zakładała dzielenie się zyskiem, ale najpierw Ukraina miała spłacić 500 mld USD pomocy wojskowej – tu przypomnę, ze kwota ta jest wyssana z palca. Zawyżona ok. 5 razy.

I tu jest moment, kiedy pomyślałem, że Zełenski to twardy gracz. Jego kraj 3 lata powstrzymuje mocarstwo atomowe i potęgę militarną, dzięki własnym siłom i pomocy Zachodu, a tu nagle najsilniejsze państwo z tego bloku go atakuje i żąda sprzedaży surowców za bezcen nazywając dyktatorem i grożąc porozumieniem z Rosją. Wyobraźcie sobie co u nas zrobiliby nasi rządzący, którzy bez mrugnięcia okiem zrobią wszystko co tylko USA zechcą.

🛡️ Jednak Ukraina ma niemal milion ludzi pod bronią, własny przemysł zbrojeniowy w tym świetnie rozwinięty segment dronowy – postawiony praktycznie z dnia na dzień. Przez moment i Rosja i USA naciskały na Ukrainę, ale ta nie pękła! Tak się prowadzi niezależną politykę międzynarodową. Oczywiście Europa w tym Wielka Brytania i Francja są również mocno zaangażowane w powstrzymywaniu Rosji i stanowią tu jakiś bufor bezpieczeństwa dla Kijowa. No i oczywiście Polska, przez którą idzie praktycznie cała pomoc dla Ukrainy.

🤝 Od wczoraj mamy już informacje, że umowa surowcowa między USA i Ukrainą będzie podpisana, ale na dużo lepszych dla Ukrainy warunkach – nie ma już mowy o spłacie 500 mld USD z góry, a wspólne dochody mają być reinwestowane na Ukrainie. Zobaczymy co z tego wyjdzie finalnie, ale na razie nie wygląda to dla Kijowa źle.

✅ Wyłączając emocje i sympatie polityczne ja to widzę następująco.

👉 Zbliżenie USA i Rosji jest pozorowane. Umożliwia ono Trumpowi po pierwsze wystraszenie Europy i zmuszenie do zwiększonych zbrojeń, co jest w interesie USA – żeby mieć silniejszego sojusznika, co w przyszłości ściągnie z USA odpowiedzialność za równoważenie Rosji na kontynencie. Po drugie pozorowane zbliżenie z Rosją stanowiło znaczny argument nacisku na Zełenskiego – dając mu sygnał: dogadaj się z szybko z nami, bo jak my dogadamy się z Rosją, to będziesz w opłakanej pozycji.

👉 Interesy Rosji i USA się wykluczają, Rosja chce całej Ukrainy, a to by oznaczało kapitulację Zachodu, w tym USA i nie rozwiązałoby żadnego problemu w regionie, bo później Rosja parłaby dalej – co wizerunkowo nie da się dobrze przedstawić w USA. Skoro Ameryka miała być znowu wielka, to nie klei się to z ekspandującą Rosją.

👉 Trump najpierw prezentuje Rosji marchewkę, ale ze względu na sprzeczne interesy USA i Rosji, w końcu będzie trzeba wyciągnąć kij. A umowa z Ukrainą (względnie dla Ukrainy korzystna) skłania mnie ku temu, że faktycznie mimo werbalnego zbliżenia nie da się uniknąć kursu kolizyjnego Rosji i USA, tym bardziej, że Putin nie zszedł z żądań ani trochę, a Trump nie zaakceptuje takiej postawy.

02/12/2024

Moi drodzy!
Po dłuższej nieobecności wracam do social mediów i informuję, że mniej więcej za 8 m-cy planuję rozszerzyć moje usługi o mediację sądową!
W ostatni weekend rozpocząłem zajęcia na studiach podyplomowych na Wydziale Prawa UAM.⚖️
Trzymajcie kciuki bo dużo pracy i nauki przede mną! 📖

P.S. Liczę na Wasze wsparcie w reakcjach i komentarzach na FB, bo trzeba nieco odgrzebać algorytmy facebooka 😉

17/05/2024

WIEM KIEDY CENY NIERUCHOMOŚCI SPADNĄ!!!
SPRAWDŹ KONIECZNIE OPIS 👇

Tak wiem, clickbait-owy tytuł, ale temat jak najbardziej poważny. Nie ukrywam, że do tego posta zmusiły mnie kolejne nagłówki artykułów pod tytułami: ,,Kiedy ceny nieruchomości spadną?", a tak się składa, że ja wiem kiedy spadną...
..no dobra, wszystko wskazuje, na to, że wiem. Odpowiedź jest prosta: NIGDY! Przynajmniej w stosunku do dzisiejszych cen nieruchomości w Polsce. Ale już wyjaśniam skąd to moje przekonanie.
Na rynku mamy dwa źródła zakupu nieruchomości:
1. Rynek pierwotny, czyli nieruchomości kupowane od deweloperów, spółdzielni mieszkaniowych itp., ale umówmy się deweloperzy odpowiadają, za zdecydowaną większość rynku pierwotnego.
2. Rynek wtórny, czyli zakup nieruchomości używanych, najczęściej od osób prywatnych, rzadziej od przedsiębiorstw.

Jednakże, z grubsza mówiąc, o cenach na rynku decydują głównie deweloperzy, bo nikt na rynku wtórnym nie będzie sprzedawał ładnego mieszkania za 8000zł za metr, jak po drugiej stronie ulicy deweloper sprzedaje lokale za 12 000zł za metr kwadratowy, więc skupmy się na chwilę na deweloperach i dlaczego oni nie obniżą cen.
Na koszt budowy mają w największej mierze wpływ takie czynniki:
- koszt działki (gdzieś trzeba budować)
- koszt pracowników (ktoś to musi wybudować)
- koszt materiałów (czymś trzeba budować)
- koszt energii (ręczne wiertarki już wyszły z użycia)
- marża dewelopera (tak, zaskoczę Was, ale większość buduje dla zysku, a nie dla satysfakcji)
Oczywiście dochodzi jeszcze masa innych kosztów pobocznych, jak księgowość, Deweloperski Fundusz Gwarancyjny, opłaty bankowe i koszt kredytu, projekt, pozwolenia i wiele wiele innych, a to wszystko składa się na cenę, za którą Wy kupujecie swoje wymarzone 4 kąty.
Aby cała inwestycja mogła powstać, cena sprzedaży musi przewyższać koszty, co jest dość logiczne. To zastanówmy się, co może potanieć dla dewelopera, żeby miał miejsce do obniżki cen.
1. Ceny robocizny - tu skupmy się tylko na płacy minimalnej, ale wiadomo, że dobry fachowiec zarabia więcej. W 2022 roku minimalna krajowa wynosiła 3010zł brutto, w lipcu 2024, wyniesie 4300zł brutto, czyli 42% więcej w 2 lata. Dodatkowo podwykonawcy prowadzący działalność, dostają coraz to kolejną podwyżkę stawek ZUS, więc tu nie ma opcji, żeby było taniej.
2. Koszty gruntów - niech zostawi komentarz, ten co umie stworzyć nowe działki w mieście. No niestety gruntów, gdzie można budować jest coraz mniej, więc ich ceny rosną. O ile ktoś nie chce mieszkać 25km od centrum, musi za to zapłacić...
3. Ceny energii - prąd w cenach hurtowych rzeczywiście potaniał, jednak na rachunkach jest to mało odczuwalne, ponadto tu wchodzi też ryzyko dostępu surowców takich jak ropa, a niestabilna sytuacja geopolityczna, może wpływać negatywnie na cenę.
4. Koszt materiałów - to nie tylko ceny surowców, które rzeczywiście mogą potanieć, ale te materiały gdzieś są produkowane, a np. fabryki styropianu mają te same problemy ze wzrostem płac, energii itp. dlatego raczej ceny też nie będą spadać.
5. Marża dewelopera - tu jest praktycznie jedyne pole do zmian. Im większy popyt, tym deweloperzy marże podnoszą, im mniejszy to są w stanie z nich trochę zejść, ale też do rozsądnego poziomu. Osobiście uważam, że przy obecnym popycie, jest to mało prawdopodobne.
6. Koszty bankowe - wzrost stóp procentowych dotknął także deweloperów. Droższy kredyt, opłaty za rachunki powiernicze itp, także wpływają na cenę ostateczną mieszkania i też to należy uwzględnić, a uwierzcie mi nie jest to mały koszt.

Oczywiście tak jak wspomniałem kosztów, które są do poniesienie przy budowie jest jeszcze wiele więcej, ale podpowiem, że tam też nie widzę pola do spadków.
Także moi drodzy - TANIO JUŻ BYŁO!
Ale pocieszę Was - najprawdopodobniej za 10lat będzie się cieszyć jak tanio udało Wam się kupić w 2024 roku, bo w 2034, to jest dopiero drogo...

Obserwujący

Finanse po mojemu - Jakub Hawro Finanse po mojemu, to miejsce dla wszystkich tych, którzy potrzebują porady w sprawach finansowych

13/04/2024

Po ciężkim tygodniu i przed jeszcze cięższym tygodniem, czas na odrobinę przyjemności 🤗

03/04/2024

Moi Drodzy!!!
Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć, o internetowych porównywarkach kredytów hipotecznych. 🧐
Co jest bardzo naturalne w dzisiejszych czasach "googlujemy" nasze pytania praktycznie na każdy temat. Od przepisu na ciasto, po podpowiedzieć co to za piosenka, która leci nanana nana nanana... 👨‍🎤
Nie inaczej jest z kredytami hipotecznymi. Gdy zastanawiacie się, ile będzie wynosić rata kredytu na 300 000zł lub, który bank ma najkorzystniejszą ofertę to wpisujemy tę frazę w wyszukiwarkę. Niestety to często jest wejście na minę, gdy zaczynamy rozmawiać o szczegółach. 😱
Wszystko za sprawą PKO BP! Mimo iż najczęściej nie jest to bank z najkorzystniejszymi warunkami, to we wszystkich porównywarkach wyskakuje na pierwszym miejscu. Czy zatem PKO BP przekupił wszystkie porównywarki??? 🕵️‍♀️
Nic z tych rzeczy! Po prostu internetowe porównywarki kredytów hipotecznych są bardzo nieprecyzyjne i skupiają się tylko na racie, i to pierwszej! Więc co ma do tego PKO BP?
Ano w jednej z ofert, PKO BP, ma w pierwszym roku marżę 1,1% co jest bardzo dobrą ofertą, ale jak mówi stare przysłowie: Diabeł tkwi w szczegółach. A tym diabłem tutaj są pozostałe składowe wpływające na całkowity koszt kredytu. Pierwszym z nich, w największym banku w Polsce, jest bardzo drogie ubezpieczenie od utraty pracy, które kosztuje aż 3,25% od kwoty kredytu, a obowiązuje tylko przez 4 lata. Oczywiście musimy je wykupić, aby dostać marżę z porównywarki. Warto jeszcze dopowiedzieć, że skorzystanie ze świadczenia z tego ubezpieczenia, też nie jest łatwe, bo trzeba spełnić sporo warunków. Druga rzecz to marża po pierwszym roku, która potrafi być zdecydowanie wyższa niż w pozostałych bankach, a co za tym idzie całkowity koszt kredytu za okres 10, 15 czy 25 lat spycha PKO BP, nawet na 6 miejsce ze wszystkich banków. 📉
Dlatego każdy lekarz Ci powie, nie googluj swoich objawów tylko idź do specjalisty, tak każdy pośrednik kredytowy mówi, nie googluj ofert kredytowych tylko udaj się do eksperta finansowego i sprawdź szczegółowo każdy z banków u specjalisty! 👩‍⚕️
Jeżeli chcecie sprawdzić, gdzie otrzymacie najkorzystniejszą ofertę zapraszam do kontaktu. Szybki telefon lub email zajmie Wam chwilę, a pozwoli zaoszczędzić dziesiątki jak nie setki tysięcy złotych.
W tym roku, w maju, mija mi 15 lat w zawodzie. W tym czasie obsłużyłem ponad 1000 klientów, którzy skorzystali z mojej wiedzy. Pamiętajcie, że zgodnie z Ustawą o Kredycie Hipotecznym z 2017 roku, nie pobieram od klientów żadnych opłat za moje usługi, a wynagradza mnie ten bank, który Wy wybierzecie, a moim podstawowym zadaniem jest wskazanie tego najkorzystniejszego!
A teraz Ci z Was, którzy pomyśleli o wpisanie w wyszukiwarkę: "kredyt hipoteczny" niech wpiszą Finanse po mojemu - Jakub Hawro i pytają o wszystko co Was, z zakresu kredytów, ubezpieczeń i nieruchomości interesuje.
Jestem do Waszej dyspozycji!

Finanse po mojemu - Jakub Hawro Finanse po mojemu, to miejsce dla wszystkich tych, którzy potrzebują porady w sprawach finansowych

19/02/2024

Moi Drodzy!
W zeszłym tygodniu na wielu portalach informacyjnych pojawiły się artykuły o wstępnym odczycie inflacji, która wyniosła 3,9% r/r co było przedstawione nagłówkami, typu "rekordowo niska inflacja" itp.
W związku z tym bardzo Was proszę o udostępnianie tego posta, lajkowanie i komentarze, żeby ten tekst trafił do jak największej liczby odbiorców, Waszych znajomych itp., bo to co czytałem w komentarzach, pod tego typu artykułami przeraziło mnie.
Nie raz pisałem o inflacji, ale trzeba to ewidentnie jeszcze raz powtórzyć. Inflacja to wzrost cen! Nawet inflacja wynosząca 0,1% oznacza wzrost cen!
Komentarzy typu: "jak inflacja maleje jak w sklepach wciąż wszystko jest droższe?" były normą i uznałem, że należy powtórzyć jeszcze raz co to jest inflacja i dlaczego malejąca inflacja wciąż jest informacją o wzroście cen towarów i usług.
Na początku informacyjnie - Inflacja pokazuje procentowo o ile przez rok wzrosły ceny. Czyli mając odczyt inflacji za styczeń 2024 wynoszący 3,9% oznacza, że średnio ceny wzrosły od stycznia 2023 o 3,9%. Rzeczywiście inflacja ma tendencję spadkową, ale to nie oznacza, że ceny maleją, tylko rosną wolniej i mam wrażenie, że to jest zasada, której większość nie rozumie. Na ich usprawiedliwienie, jakiś czas temu (przed wyborami) NBP wywiesił baner, pokazujący spadającą inflację z hasłem, że ceny nie rosną, co cześć ekonomistów przyprawiło o lekki zawał, a cześć rozśmieszyło, ale był to raczej śmiech przez łzy, że tak poważna instytucja albo świadomie wprowadza społeczeństwo w błąd, albo sama nie rozumie pojęć z pierwszego semestru ekonomii.
Teraz trochę wyjaśnienia na liczbach. W styczniu 2023, inflacja wynosiła 16,6%. Oznacza to, że jeżeli jakiś statystyczny produkt kosztował w styczniu 2022r. - 100zł, to po roku kosztował 116,60zł. Rzeczywiście inflacja w styczniu 2024 spadła do 3,9%, ale oznacza to, że ten produkt, który podrożał wcześniej do 116,60zł, obecnie kosztuje 121,15zł (czyli 0 3,9% więcej). Inflacja rok do roku zmalała, więc wzrost był mniejszy, ale to wciąż był wzrost.
Aby mówić o spadku cen, to musielibyśmy doświadczyć deflacji, czyli realnego spadku cen.
Mam nadzieję, że ta informacja trafi do jak największej liczby Waszych znajomych. Zachęcam również do komentowania, bo to również wpływa na zasięgi postów. Możecie zadawać pytania, dzielić się swoimi przemyśleniami, a ja chętnie odpowiem.
Miłego dnia!

08/02/2024

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie zaskoczyła i pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Główna stopa procentowa nadal wynosi 5,75%.
Oznacza to, że stawka WIBOR będzie utrzymywana na podobnym poziomie i nie zmienią się znacząco raty kredytów.
Klienci, którzy zdecydowali się na stałą stopę procentową w granicach 7,7% lub niżej są cały czas w lepszej sytuacji niż kredytobiorcy, którzy zaciągali kredyt w ostatnim czasie ze zmienną stopą procentową (przy marży 2% ich oprocentowanie wynosi ok 7,85%). Obecnie stała stopa procentowa oferowana przez banki oscyluje w granicach 7%.
Moim zdaniem, w tym roku nie powinniśmy się spodziewać gwałtownej obniżki stóp procentowych, a będą to raczej zmiany niewielkie lub nie będzie ich wcale.
Po wyborach, NBP zmienił retorykę i już nie wspomina o możliwych obniżkach tak chętnie jak jeszcze we wrześniu zeszłego roku.
Dodatkowo obecnie spodziewamy się spadku poziomu inflacji jeszcze w lutym, ale w następnych miesiącach, szczególnie po powrocie do standardowych stawek VAT, inflacja może znowu wzrosnąć, co tym bardziej nie będzie motywacją do cięcia stóp procentowych.

Mieszkanie na Start – nowy program wsparcia przy zakupie mieszkania | Expander 19/01/2024

Moi Drodzy!
Zapraszam Was do analizy przygotowaną przez Expander Advisors odnośnie nowego, rządowego programu dopłat do kredytu.
Poznacie czym będzie się różnił od Bezpiecznego Kredytu 2%, jakie są planowane kryteria, aby móc z programu skorzystać i przede wszystkim jakie korzyści będą z niego wynikać.
Miłej lektury i zapraszam do komentarzy jakie są Wasze odczucia i do zadawania pytań!

Mieszkanie na Start – nowy program wsparcia przy zakupie mieszkania | Expander Ministerstwo Rozwoju i Technologii ogłosiło, że w drugiej połowie 2024 roku zacznie działać nowy program preferencyjnego kredytu Mieszkanie na Start.

22/09/2023

Moi Drodzy!

Dzisiaj przychodzę z przemyśleniami na temat obecnie panującej kampanii wyborczej.🤔 Przede wszystkim uważam, że udział w wyborach to nie tylko przywilej, ale także obowiązek i zachęcam Was wszystkich do udziału w głosowaniu.📄

Przede wszystkim - jedna rzecz, która mnie coraz bardziej nie tyle drażni, a bardziej przeraża z wyborów na wybory - jest to rodzaj narracji i języka panującego w polskiej polityce. Zauważyłem, że mało która partia polityczna omawia swój program, jego korzyści i (co by się bardzo przydało) możliwości finansowania, ale skupia się głównie na oczernianiu tej drugiej strony. Straszenie tymi drugimi stało się niestety normą, co w prosty sposób wywołuje dodatkowe podziały w społeczeństwie. Oglądałem kilka spotów i wiecy zarówno partii rządzącej jak i opozycyjnych i praktycznie nie wyłapałem żadnych konkretów, szczególnie od strony gospodarczej, która interesuje mnie najbardziej.🙄

Chociaż, przy okazji kampanii wyborczej, mamy do czynienia z kilkoma cudami gospodarczymi.🧙‍♂️ Jednym z nich są malejące ceny na stacjach paliw. Co jest dość ciekawe, ponieważ ceny ropy na rynku drożeją już od ponad 3 miesięcy. Przez ostatni kwartał ropa podrożała o ponad 22%, a ceny przez dłuższy czas utrzymywały się na niezmienionym poziomie, aby zacząć spadać na początku września. Wiem, że taka sytuacja powinna cieszyć, ale z drugiej strony należy pamiętać wystąpienia prezesa Obajtka, który wielokrotnie tłumaczył rekordowe zyski Orlenu, brak obniżki cen paliw po tym jak cena ropy wróciła do poziomu sprzed wojny itp. To co na pierwszy rzut oka wygląda na promocję cenową, może być zwykłą manipulacją przedwyborczą dlatego proponuję spojrzeć na koszty tankowania z przymrużeniem oka.🧐

Po drugie, jako magister ekonomii, nie mogę słuchać o programach, które głoszą likwidacje podatków, ZUS-u itp. Oczywiście nie twierdzę, że nasza polityka fiskalna czy emerytalna jest dobra, ale należy zachować zdrowy rozsądek. Jak w bilansie księgowym strony muszą się zgadzać. Jeżeli Państwo ma wydatki, należy mieć źródło finansowania jakim są podatki i daniny. Niestety póki co słyszę tylko o ucięciu kosztów dla społeczeństwa (co fajnie brzmi), ale nie słychać, że w zamian nie będzie pieniędzy na szkoły, służby mundurowe, ochronę zdrowia czy emerytury. Co więcej jeżeli mają zostać te świadczenia, to z czego zostaną sfinansowane? Niestety, ale system podatkowy i emerytalny potrzebuje reform, a ani rozdawnictwo, ani likwidacja podatków nie jest rozwiązaniem.

O tzw. aferach nie chcę pisać, bo po prostu to nie ma sensu. Od 1989 jest ich tak wiele i tyle o nich słyszymy, że mam wrażenie, że przestaliśmy się nimi przejmować. Jest jednak jedna rzecz, która mnie najbardziej zastanawia. Czy słyszeliście, żeby ktoś musiał oddać zdefraudowane pieniądze? Obecnie panująca partia polityczna do teraz chce ogłaszać kolejne przekręty poprzedników, ale czy komuś zostały postawione zarzuty? Czy czyjś majątek został zajęty i chociaż część środków wróciła do skarbu Państwa? Czy któraś z partii politycznych zapowiada, że rozliczy obecną władzę, z afery wizowej, niedostarczonych respiratorów, czy zatrudniania członków rodzin w spółkach Skarbu Państwa na fikcyjnych stanowiskach? Nie słyszałem, żeby ktoś wyliczył jakie pieniądze mieliby oddać nieuczciwi politycy i jaką część NASZYCH pieniędzy uda się odzyskać.💸

Pamiętajcie, że to tylko od Was zależy, kto będzie decydował o Waszym losie. Wiem, że może to zabrzmieć poważnie, ale jak się okazuje, to politycy decydują o czym Wasze dzieci będą uczyć się w szkole, jakie zabiegi w szpitalu będą legalne, czy nawet po ile tankujecie paliwo. Mam nadzieję, że udacie się na wybory i aktywnie weźmiecie udział w zmienianiu Polski na lepsze!🙏

09/09/2023

Moi drodzy.

Dzisiaj oczywiście muszę napisać o aktualnych stopach procentowych.📉 W środę Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o obniżce głównej stopy procentowej o 0,75p.p., do poziomu 6%. Jest to zdecydowanie większa obniżka niż spodziewali się ekonomiści, a nie bez przyczyny ich to zaskoczyło, o czym zaraz opowiem.🧐

Powyższa wiadomość na pewno ucieszy kredytobiorców ze zmienną stopą procentową, bo to oznacza obniżenie Waszych rat kredytowych. 📉 WIBOR 6M spadł już poniżej 6% co oznacza, że banki przewidują dalsze obniżki stóp procentowych w najbliższym półroczu. Mniej ucieszą się właściciele depozytów, ponieważ musicie się spodziewać spadku oprocentowania lokat i rachunków oszczędnościowych.

Konsekwencji środowej decyzji na pewno jest sporo. Z tych pozytywnych to będzie łatwiej otrzymać kredyt hipoteczny, bo niezależnie czy zdecydujecie się na oprocentowanie zmienne czy stałe, to jedno i drugie będzie niższe.💰 Większa dostępność kredytów powinna pobudzić bardziej rynek budowlany i tę gałęź gospodarki.🏗 Rynek hipotek już jest na sporym odbiciu po wprowadzeniu Bezpiecznego Kredytu 2%, ale możemy się spodziewać jeszcze większej ilości wniosków także u osób niekorzystających z programu dopłat. Tańszy kredyt także ucieszy przedsiębiorców korzystających z zewnętrznego finansowania, bo dostęp do tańszego kapitału powinien pozytywne wpłynąć na rentowność ich biznesów.💵

Tak duża obniżka stóp procentowych niesie też za sobą sporo minusów. Przede wszystkich Polska wciąż boryka się z dwucyfrową inflacją i takie działanie NBP może spowodować, że ceny wciąż będą mocno rosnąć.💸 Ponadto osłabienie polskiej waluty, szczególnie w stosunku do dolara, wpłynie negatywnie na ceny surowców, a jak wiemy, te mają ogromny wpływ na poziom wzrostu cen. Kolejną konsekwencją środowej decyzji będzie osłabienie złotówki w stosunku do innych walut takich jak np. EURO, a więc wyjazdy zagraniczne będą droższe, tak samo jak importowane towary.

Podsumowując, to dobrze, że doszło wreszcie do obniżki stóp procentowych, ale być może była ona za duża, jak na ten czas. Najbliższe miesiące i kolejne decyzje RPP pokażą, czego możemy się spodziewać w przyszłości. Kluczowe znaczenie będą miały odczyty inflacji we wrześniu i październiku.

Finanse po mojemu - Jakub Hawro Finanse po mojemu, to miejsce dla wszystkich tych, którzy potrzebują porady w sprawach finansowych

30/08/2023

Moi Drodzy!

Wakacje niestety kończą się i powoli przygotowujemy się do jesieni.🍂 Wiem, od młodych rodziców, że niektórzy czekają też na rozpoczęcie roku szkolnego i lekki oddech od swoich pociech w domu.😉 A skoro już o domach wspomniałem, to dziś chciałbym przedstawić Wam krótką analizę rynku nieruchomości.🏘🔍

Program „Bezpieczny Kredyt 2%” zdecydowanie pobudził rynek kredytowy, a co za tym idzie również nieruchomościowy. Szczególnym zainteresowaniem klientów cieszą się nieruchomości do 700 000 zł i 800 000 zł oraz te tańsze, bo wiele osób korzysta z możliwości zaciągnięcia kredytu bez wkładu własnego. Jeszcze jest za wcześnie, aby otrzymać dane jak dostępność programu BK 2% wpłynęło na ceny nieruchomości, ale gołym okiem widać, że jest drożej niż przed rokiem.📈 Z dostępnego raportu za lipiec dowiadujemy się, że średnia cena metra kwadratowego przekroczyła 10 000 zł już w 5 miastach w Polsce. Oprócz Warszawy i Krakowa ponad 10 000 zł za metr musimy zapłacić we Wrocławiu, Gdyni i Gdańsku. Tę magiczną pięciocyfrową barierę przekroczy zapewne Poznań już w najbliższym czasie. Jeżeli chodzi o średni wzrost cen nieruchomości, to największą dynamikę obserwujemy na południu kraju i Warszawie. Co ciekawe najmniej ceny wzrosły na północy. Ma to zapewne związek z tym, że w Trójmieście i Szczecinie ceny rosły bardzo szybko w poprzednich latach, a Śląsk i Małopolska „gonią” dopiero inne miasta. Duże ożywienie widać także na Kujawach i średnia cena metra kwadratowego w Toruniu czy Bydgoszczy podchodzi pod 8 000 zł. Warto pamiętać, że im mieszkanie jest mniejsze, tym cena za przysłowiowy metr jest wyższa.

To tyle, jeżeli chodzi o suche dane, a jak ja przewiduję przyszłość?🔮 Powtórzę, to co mówię od bardzo wielu lat - tanio już było i będzie drożej. Rynek złapał niezłą zadyszkę w zeszłym roku i mimo iż przez 14 lat swojej pracy przeżyłem około 3 kryzysów gospodarczych, to ten był zdecydowanie najbardziej odczuwalny w mojej branży, co wynikało głównie z nerwowych i nieprzemyślanych działań Narodowego Banku Polskiego. Przy wciąż dwucyfrowej inflacji nikogo nie powinno dziwić, że mieszkania i domy drożeją. Dodatkowo podnoszenie płacy minimalnej, droga ropa i ceny energii wręcz wymuszają naturalny wzrost kosztów budowy, a co za tym idzie cen. Drugim powodem, przez który przewiduję, że będzie drożej, było rozpoczęcie o wiele mniej nowych budów przez deweloperów. Niepewność i słaby popyt w 2022 roku spowodował, że wiele prac budowlanych i nowych projektów zostało wstrzymanych. Dziś realnie odczuwamy małą podaż nieruchomości gotowych, a jak ktoś chce przebierać w ofertach zakupu swojego M, to musi liczyć się z nawet 2-letnim okresem oczekiwania na wybudowanie nowych bloków.

Popyt na nieruchomości zdecydowanie wzrósł. Na rynku finansowym praktycznie nie ma ryzyka wzrostu stóp procentowych, a wręcz przeciwnie. Wielu ekonomistów spodziewa się pierwszego spadku stóp procentowych w najbliższych miesiącach. Co więksi optymiści, jeszcze nawet w tym roku. Dobrym potwierdzeniem tej tezy jest spadek WIBOR-u poniżej aktualnej głównej stopy procentowej. Tak że możemy mieć do czynienia z tzw. luką podażową, gdzie chętnych na zakup jest więcej niż dostępnych nieruchomości, a już na pierwszym roku ekonomii uczyli mnie, że przy rosnącym popycie ceny rosną, niezależnie czy to dotyczy żywności, nieruchomości czy innych dóbr i usług.

Podsumowując, jeżeli liczycie, że jak poczekacie, to będzie taniej, to ja osobiście nie nastawiałbym się na to. Bezpieczny Kredyt 2% całkiem nieźle funkcjonuje, deweloperzy są jeszcze w „lesie” z budowami, a możliwy spadek stóp procentowych zachęci do kupna kolejnych nieruchomości przez osoby, które nie mogą skorzystać z BK 2%. Jak zawsze zachęcam Was do pytań czy to w wiadomości prywatnej czy w komentarzu, a także do polajkowania i udostępnienia tego postu, aby mógł trafić do jak najszerszego grona Waszych znajomych. Jak zawsze jestem do Waszej dyspozycji i czekajcie na kolejne posty, bo będą już niebawem.😊

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Poznan?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Poznan