22/09/2026
„Parlament to nie miejsce na dyskusje” – te słynne słowa Borysa Gryzłowa z 2003 roku stały się najlepszym podsumowaniem zakończonych właśnie wyborów w Rosji. Zapraszamy do lektury skondensowanej analizy naszego kolegi, Michała Rakowskiego, która obnaża fasadowość rosyjskiego systemu, kryzys gospodarczy i kulisy transformacji władzy na Kremlu. Bibliografia dostępna w pierwszym komentarzu.
Między 18 a 20 września odbyły się w Rosji wybory do Dumy Państwowej, niższej izby parlamentu federalnego, zarządzone dekretem podpisanym przez Władimira Putina 16 czerwca 2026 roku.
Wyniki wyborów były przesądzone na długo przed tym kiedy Rosjanie ruszyli do urn wyborczych. Prężnie działająca machina represji nie oszczędziła nawet oficjalnie zarejestrowanych kandydatów opozycji, a dotychczas rządząca partia zapewne utrzyma większość konstytucyjną. Głównym przedmiotem zainteresowania analityków nie były więc same wyniki wyborów, lecz procesy zachodzące w trakcie kampanii. Dominujące analizy zachodnich ośrodków nie wskazywały bowiem na możliwość istotnej zmiany układu politycznego ani przeprowadzenia wyborów zapewniających realną konkurencję polityczną. Uwaga analityków skupiła się zatem przede wszystkim na mechanizmach funkcjonowania systemu wyborczego oraz przemianach zachodzących w jego obrębie.
Wybory w cieniu kryzysu
Ogólne nastroje panujące w rosyjskim społeczeństwie są dalekie od optymizmu, poziom życia przeciętnego Rosjanina pogarsza się, a ludzie coraz bardziej martwią się o swoją sytuację finansową i kondycję gospodarczą kraju. Dodatkowo wszechobecny pesymizm potęguje zmęczenie wojną w Ukrainie, która trwa dłużej niż Wielka Wojna Ojczyźniana. O ile w początkowych etapach wojny Kreml starał się zrekompensować Rosjanom koszty związane z prowadzeniem „Specjalnej Operacji Wojskowej”, o tyle aktualnie państwo coraz częściej przenosi ten ciężar na obywateli, zasilając budżet nowymi akcyzami, opłatami i podatkami. Dodatkowo rezerwy Funduszu Dobrobytu Narodowego są na niebezpiecznie niskim poziomie, inflacja dynamicznie rośnie, a Bank Centralny Rosji utrzymuje stopy procentowe na poziomie 14 procent, przez co kredyty dla przedsiębiorców są bardzo drogie, a realne dochody spadły po raz pierwszy od trzech lat (Finiarel, 2026).
Ponadto Rosja przyspiesza blokadę Internetu. Dla przykładu, od początku 2026 roku Kreml konsekwentnie ogranicza dostęp do aplikacji WhatsApp i Telegram, które są dwoma najpopularniejszymi komunikatorami w Rosji. Jest to kolejny etap tzw. „suwerenizacji” rosyjskiego Internetu, nasilającej się od początku pełnoskalowej agresji na Ukrainę. Głównym celem tego zabiegu jest ochrona reżimu Władimira Putina przed zagrożeniami wewnątrzpolitycznymi, utrudnienie przepływu informacji oraz pełna inwigilacja obywateli (Domańska, Wiśniewska, 2026).
Niezдовольnienie społeczne znajduje swoje odzwierciedlenie w badaniach prowadzonych przez Centrum Lewady czy analizach zleconych przez Bank Centralny i Fundację Opinii Publicznej. Dane wskazują, że wskaźnik nastrojów konsumentów spada od połowy ubiegłego roku i w pierwszym kwartale wyniósł 102 punkty, zbliżając się do strefy pesymistycznej (próg 100 punktów). Rosyjski ośrodek analityczny Centrum Analiz Makroekonomicznych i Prognoz Krótkoterminowych (CMASF) zauważa natomiast, że „nieoczekiwanie długotrwały i głęboki” spadek samooceny Rosjan stał się już niezależnym czynnikiem wpływającym na zachowania ludności i makroekonomię (The Moscow Times, 2026).
Demokracja po rosyjsku
W warunkach głębokiego kryzysu gospodarczo-społecznego i niskich notowań partii rządzącej (według danych WCIOM realne poparcie dla Jednej Rosji spadło w kwietniu 2026 roku do poziomu 25%)* utrzymanie władzy i dominacji Jednej Rosji wymagać będzie szeregu manipulacji. Dla lepszego zrozumienia tego, z czym możemy mieć do czynienia w nadchodzących wyborach należy zobrazować skalę dotychczasowych nadużyć i cofnąć się do 2021 roku. Według Centrum Lewady poparcie dla Jednej Rosji oscylowało w granicach 30 procent, jednak po przeliczeniu głosów oficjalny wynik wyniósł 49,82%, a partia rządząca wzięła 324 z 450 miejsc w Dumie Państwowej (72%) (Finiarel, 2026). Dla porównania Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), czyli druga siła w parlamencie, uzyskała 57 mandatów (Jander, 2026). Sytuacja ta jest rezultatem dwóch mechanizmów. Pierwszym z nich jest fałszowanie głosów. Z szacunków niezależnego analityka wyborczego Siergieja Szpilkina, który badał anomalie statystyczne w rozkładzie frekwencji w lokalach wyborczych w 2021 roku wynikało, że około 13,8 miliona głosów było statystycznie anomalnych. Według obliczeń Szpilkina rzeczywiste poparcie dla Jednej Rosji można oszacować na 31-33%. Natomiast Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej uzyskała faktycznie 25-27% głosów zamiast oficjalnych 18,93% (Deutsche Welle, 2021). Drugi czynnik warunkujący tak dużą liczbę mandatów dla Jednej Rosji to jednomandatowe okręgi wyborcze, w których do wygranej wystarczy uzyskanie największej liczby głosów. Z uwagi na podzieloną opozycję i presję administracyjną kandydaci Jednej Rosji często brali mandat zdobywając zaledwie 30-35% głosów. W rezultacie partia zdobyła 198 z 225 mandatów (Finiarel, 2026).
Transformacja reżimu
Kolejnym aspektem, na który należy zwrócić uwagę są obserwowane już od 2024 roku zmiany kadrowe i towarzysząca im reorganizacja oraz proces zmiany systemu władzy. Czynników świadczących o trwającej redystrybucji władzy jest kilka.
Pierwszym z nich jest osłabianie instytucji i klanów (klany to wielkie wpływowe rodziny i grupy interesów, „ojcowie założyciele” putinowskiej elity, które kontrolują państwo). Na stanowiskach liderskich utrzymywani są ludzie, którzy ze względu na wiek czy stan zdrowia stają się mniej kompetentni, a jeśli dochodzi do jakichkolwiek zmian ich następcy są osobami z innych klanów lub bez bezpośredniej przynależności do nich (Pastuchow, Pietrow, 2025).
Drugi czynnik to wprowadzanie do federalnych struktur władzy i obsadzanie ważnych stanowisk w administracji prezydenta, ministerstwach siłowych i organizacjach związanych z nimi, adiutantów Putina (głównie z Federalnej Służby Ochrony Federacji Rosyjskiej (FSO) i Sił Zbrojnych, którzy służyli jako osobiści asystenci prezydenta lub w jego zespole ochrony osobistej. Należą do nich: Aleksiej Diumin, Aleksandr Kurenkow, Dmitrij Mironow i Walerij Pikaliow) (Ibidem).
Trzecim czynnikiem jest priorytetowe traktowanie urzędników młodego pokolenia, którzy wykazali się lojalnością oraz umiejętnościami zarządzania i planowania szczególnie potrzebnymi w trakcie trwania wojny w Ukrainie. Tę grupę tworzą Artem Żoga, przedstawiciel prezydenta w Uralskim Okręgu Federalnym, Jewgienij Pierwyszow, gubernator obwodu tambowskiego, a także pięciu szefów regionów, którzy wcześniej piastowali stanowiska na terytoriach okupowanych (Ibidem).
Czwarty czynnik to coraz częstsze skupianie w rękach Putina i jego nadwornych funkcji administracyjnych w sferze merytorycznej. Funkcje te można podzielić na cztery główne kategorie: funkcja reglamentacyjno-porządkowa (władcza), funkcja świadcząca (administracja świadcząca), funkcja stymulacyjno-rozwojowa (organizatorska) i funkcja właścicielska (gospodarcza). Działania te są realizowane między innymi za pośrednictwem nowych departamentów sektorowych w ramach administracji prezydenckiej, Rady Państwa i Morskiego Kolegium Federacji Rosyjskiej (Ibidem).
Piątym czynnikiem jest objęcie premiera Michaiła Miszustina i jego rządu systemem kontroli i równowagi, co ograniczyło ich zdolności do podejmowania decyzji. Osobami, które zostały oddelegowane do tego zadania są między innymi doradca prezydenta ds. kompleksu wojskowo-przemysłowego Aleksiej Diumin, prezes Państwowej Korporacji Rozwoju VEB.RF Igor Szuwałow czy pierwszy wicepremier Denis Manturow. Nadmienić jednak trzeba, że Rada Państwa otrzymała namiastkę uprawnień pozwalających na przygotowywanie i wdrażanie projektów narodowych (długoterminowych programów państwowych zainicjowanych przez Kreml w 2018 roku, obejmujących takie obszary jak: edukacja, infrastruktura, gospodarka cyfrowa, ekologia, opieka zdrowotna, demografia i rozwój regionalny) (Ibidem).
Szóstym czynnikiem jest fakt, że Putin znacząco zwiększa swoją osobistą kontrolę nad kluczowymi agencjami, kosztem efektywności administracyjnej. Rolę strażników interesów Kremla stojących na czele lub nadzorujących największe instytucje powierzono między innymi: wspomnianemu już powyżej Aleksiejowi Diuminowi (Rada Państwa i kompleks obronno-przemysłowy), Annie i Siergiejowi Ciwilewom (Ministerstwo Obrony i Ministerstwo Energii), Walerijowi Pikaliowowi (Federalna Służba Celna), Borysowi Kowalczukowi (Izba Obrachunkowa) (Ibidem).
Siódmym czynnikiem są ataki polityczne na wyższe warstwy elity administracyjnej i przedsiębiorców, których celem jest zwiększenie lojalności i potwierdzenie posłuszeństwa tychże (Ibidem). Za przykład może posłużyć 2025 rok, kiedy liczba aresztowań wysokich rangą urzędników wzrosła o 30% w porównaniu z 2024 rokiem (Erlich, 2026), a wartość majątku skonfiskowanego oskarżonym potroiła się w porównaniu z rokiem poprzednim (Гуцан: с чиновников в 2025..., 2026).
Ostatnim czynnikiem świadczącym o trwającym procesie zmiany systemu władzy jest degradacja Siergieja Szojgu, który został mianowany sekretarzem Rady Bezpieczeństwa w miejsce Nikołaja Patruszewa. Sama Rada Bezpieczeństwa została natomiast osłabiona jako centrum koordynacji struktur władzy i planowania strategii (Pastuchow, Pietrow, 2025).
Opisany wyżej proces transformacji i reorganizacji władzy nie oznacza, że Putin przekazuje władzę w ręce innego człowieka lub klanu. Wydaje się, że chodzi o to by prezydent Rosji utrzymał pełnię władzy, a zmianie uległa konfiguracja systemu politycznego. Putin zachowuje pełną kontrolę, ale pozbywa się ciężaru codziennego rządzenia.
Jedna Rosja
W świetle powyższych rozważań wybory do Dumy Państwowej również można uznać za bardzo ważny etap transformacji. Z tej perspektywy jednym z najważniejszych elementów była powstająca od kilku lat infrastruktura instytucjonalna. W kwietniu 2023 roku Kreml utworzył państwowy fundusz „Obrońcy Ojczyzny”, na którego czele stanęła siostrzenica Putina, Anna Ciwilewa. Celem organu było zapewnienie pomocy weteranom wojny w Ukrainie. Dwa lata później, w marcu 2025 roku, Kreml rozszerzył inicjatywę powołując w Radzie Państwa nową Komisję ds. Weteranów Operacji Bojowych. W skład komisji weszło 15 gubernatorów, 9 wiceministrów oraz przedstawiciele prezydenta, Wszechrosyjskiego Frontu Ludowego, Izby Obywatelskiej i Agencji Inicjatyw Strategicznych. Do programu włączeni zostali także przyszli urzędnicy uczestniczący w prezydenckim programie „Czas Bohaterów” (Pastuchow, Pietrow, 2025).
Kreml dąży więc do realizacji dwóch kluczowych celów. Pierwszym z nich jest odświeżenie składu Dumy Państwowej poprzez rekrutację nowych członków oraz instytucjonalizację obecności młodych technokratów i weteranów „Specjalnej Operacji Wojskowej”. Analitycy szacują, że prawie trzy czwarte mandatów może zostać obsadzone przez nowych członków, z których znaczną część stanowić będą weterani wojny na Ukrainie. W realizacji tego celu pomóc mają masowe włączania weteranów wojennych do prawyborów i list partyjnych, rozwój rezerwy młodych biurokratów oraz strukturalna odnowa aparatu organizacyjnego Jednej Rosji (Ibidem).
Odpowiedzialność za realizację tego projektu spoczywa na partii rządzącej. Jednak by lepiej zrozumieć ten proces potrzebne jest uporządkowanie chronologii zdarzeń, które miały miejsce wewnątrz partii na przełomie 2024 i 2025 roku. W czerwcu 2024 roku Andriej Turczak, który został mianowany w 2017 roku przewodniczącym Rady Generalnej Jednej Rosji został przeniesiony na stanowisko szefa Republiki Ałtajskiej. Jego miejsce w partii zajął Władimir Jakuszew, członek frakcji obecnego mera Moskwy Siergieja Sobianina i jego następca na stanowisku gubernatora obwodu tiumeńskiego w latach 2005-2018. Jakuszew przejął od Turczaka także stanowisko Pierwszego Zastępcy Przewodniczącego Rady Federacji, a następnie radykalnie zreformował kierownictwo Jednej Rosji, zmniejszając prezydium Rady Generalnej z 35 do 14 osób, zachowując tylko jednego zastępcę: szefa frakcji Jednej Rosji w Dumie Państwowej, Władimira Wasiljewa. Następnie do Rady Partyjnej dołączyło osiem osób, które brały udział w „Specjalnej Operacji Wojskowej”, w tym Artur Orłow, lider zarządu Ruchu Pierwszych (państwowej organizacji zrzeszającej rosyjskie dzieci i młodzież) (Ibidem).
Kolejno w prawyborach w 2025 roku udział wzięło 827 weteranów „Specjalnej Operacji Wojskowej” spośród 1116, którzy zgłosili swój udział. Jak podają analitycy większość z nich odniosła sukces (około 80% weteranów zdobyło mandaty radnych, głównie na szczeblu samorządowym). Włączenie weteranów wojny w Ukrainie do rad i list partyjnych wzmocniło legitymację Jednej Rosji i umocniło jej pozycję jako partii żołnierzy frontowych. Podsumowując dokonania Władimira Jakuszewa koniecznym jest zaznaczyć, że kompleksowa ocena jego działań jako faktycznego lidera partii władzy wykracza dalece poza kompetencje i możliwości autora tego artykułu. Jednak to co rzuca się w oczy jako pierwsze to fakt, że Putin przekazał kontrolę nad Jedną Rosją grupie powiązanej z Siergiejem Sobianinem. Oczywistym więc jest, że Jakuszew dostał zielone światło na szybką i radykalną reorganizację kierownictwa partii oraz stworzenie skutecznej machiny partyjnej. W okresie poprzedzającym wybory do Dumy Państwowej w 2026 r. to właśnie ten aparat partyjny podejmował próby wprowadzenia nowych ludzi, w tym weteranów wojny w Ukrainie do elity (Ibidem).
Konkludując, Jedna Rosja jest bardzo ważną częścią rosyjskiego systemu politycznego. Trudno postrzegać ją jednak w kanonach tradycyjnej partii politycznej gdyż funkcjonuje ona jako przedłużenie administracji prezydenckiej i jeden z głównych filarów putinowskiego reżimu. Partia stanowi siatkę łączącą gubernatorów, biurokratów, wojskowych, środowiska służb i przedsiębiorców, a czynnikiem spajającym wszystkie pleciona jest ośrodek prezydencki. Ponadto Jedna Rosja jest bardzo ważnym narzędziem wykorzystywanym w ogromnej, państwowej machinie medialnej, która kreuje ją na jedynego gwaranta stabilności i jedności przy okazji legitymizując politykę Władimira Putina (Jander, 2026).
Złudzenie wyboru
W obecnej kampanii wyborczej zarejestrowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości i uprawnionych do startu w wyborach było 17 partii, a 11 z nich było zwolnionych z wymogu zebrania 200 000 podpisów, co stanowiło o trzy mniej niż w wyborach w 2021 roku. W skład 11 partii, które zwolniono z wymogu zebrania podpisów weszły: Jedna Rosja, Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPFR), Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR), Sprawiedliwa Rosja, Nowi Ludzie, Jabłoko (skreślone z listy w sierpniu 2026), Partia Emerytów, Rodina, Komuniści Rosji, Zieloni i Partia Demokracji Bezpośredniej. Pozostałą szóstkę tworzyły: Demokratyczna Partia Rosji [DRP], Partia Postępu, Partia Wolności i Sprawiedliwości, Partia Sprawiedliwości, Kozacka Partia Federacji Rosyjskiej i Partia Odrodzenia Rosji, która nie zgłosiła listy partyjnej. Nadmienić należy, że każda partia, która zgłosiła listę, została zarejestrowana (2026 State Duma..., 2026).
Zmiany dotknęły także mechanizmu finansowania kampanii wyborczej. Budżety obcięto, a duzi darczyńcy od kilku lat stopniowo ograniczają wydatki na politykę. Proces ten znacznie przyspieszył po wybuchu wojny w Ukrainie. W rezultacie, realnie na scenie pozostało kilka partii parlamentarnych i małych projektów, których istnienie jest w dużej mierze zależne od relacji z administracją prezydencką (Finiarel, 2026).
Standardy demokracji w Rosji dobrze obrazuje zbieranie podpisów wyborców, które jest jedną ze sztucznych barier dla konkurencji politycznej. Proces ten przestał być mechanizmem kwalifikacji kandydatów do głosowania, a stał się politycznie kontrolowaną przeszkodą, opartą na arbitralnym sprawowaniu władzy przez komisje wyborcze i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Wynikający z tego system rejestracji kandydatów wypiera nowe i mniejsze partie przyczyniając się do ich ostatecznej eliminacji. W rezultacie wybory w 2026 roku to pierwsze wybory, w których ani jedna partia bez zwolnienia z obowiązku zbierania podpisów nie podjęła nawet próby zgłoszenia listy kandydatów (2026 State Duma..., 2026).
Wybory w 2026 roku przyniosły także wyraźny spadek konkurencji w okręgach jednomandatowych. Do obwodowych komisji wyborczych zamiar startu zgłosiło łącznie 1723 kandydatów (dla porównaniu w 2021 roku zgłoszonych zostało 2296 startujących). Wynika z tego, że sama konkurencja już na tym etapie była niższa o 25%, a średnia liczba kandydatów w okręgu spadła z 10,2 do 7,7. Ponadto 95% kandydatów w okręgach jednomandatowych zostało zgłoszonych przez partie zwolnione z obowiązku zbierania podpisów wyborców. Z uwagi na to jedyną poważną przeszkodą w rejestracji kandydata jest arbitralność komisji wyborczych. Zgoła inaczej jest w przypadku kandydatów niezrzeszonych w żadnej partii, ponieważ bez wcześniejszego porozumienia z władzami ich szanse na rejestrację są bliskie zeru (Ibidem).
Na uwagę zasługuje również fakt, że do urn poszli mieszkańcy okupowanych i nielegalnie wcielonych przez Rosję terytoriów Ukrainy: Autonomicznej Republiki Krymu i miasta Sewastopol, a po raz pierwszy taką możliwość mieli mieszkańcy obwodu donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego, chersońskiego. Organizację głosowania na okupowanych terytoriach Ukrainy skrytykowało ukraińskie MSZ: „Żadne głosowanie organizowane przez Rosję pod lufami karabinów nie zmienia uznanego międzynarodowo statusu tych terytoriów”. Wybory do Dumy Państwowej skrytykowała również Komisja Europejska. Rzecznik Christian Wigand ocenił, że „sposób przeprowadzenia wyborów do rosyjskiej Dumy pokazuje erozję demokracji w Rosji”, a „Kreml pozbawił wyborców możliwości prawdziwego wyboru” (Rosja przeprowadza „wybory”..., 2026).
Opozycja
W oparach rosyjskiego absurdu wyborczego opozycję podzielić można na dwie grupy: systemową i antyreżimową.
Opozycja systemowa pełni rolę zapory bezpieczeństwa neutralizując niezadowolenie społeczne. Grupę tę tworzą: Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR), Nowi Ludzie czy Sprawiedliwa Rosja. Każda z nich ma inne zadanie. Skrajnie prawicowa LDPR jest przystanią dla nacjonalistów i antybiurokratów. Partię Nowi Ludzie wybiera wykształcony elektorat miejski. Wiecznie druga KPRF jest odpowiedzią na tęsknotę części elektoratu za czasami z polskiej perspektywy, słusznie i szczęśliwie minionymi. Każda z wymienionych partii jest oczywiście w pełni lojalna wobec Kremla i ośrodka prezydenckiego (Jander, 2026).
Opozycja antyreżimowa w oficjalnym systemie teoretycznie nie istnieje. Próby jakiejkolwiek agitacji są konsekwentnie pacyfikowane poprzez wyroki karne, represje oraz wpisywanie działaczy politycznych na listy „agentów zagranicznych” i „ekstremistów”. Dla przykładu jedyna antywojenna partia Jabłoko została w sierpniu 2026 roku decyzją Sądu Najwyższego skreślona z list wyborczych (Salenkov, 2026). Decyzję motywowano m.in. skargami rywalizującego ugrupowania Rodina dotyczącymi domniemanych naruszeń finansowych. Natomiast czołowi działacze partii zostali skutecznie odesłani na polityczne wakacje. Maksym Krugłow został skazany na siedem lat więzienia za rzekome rozpowszechnianie „fake newsów” na temat wojska, Lew Szlosberg na 11 lat i 1 miesiąc pozbawienia wolności za podobne występki, a przewodniczący partii Nikołaj Rybakow i była przewodnicząca Emilia Słabunowa zostali ukarani grzywną za „prezentowanie symboli ekstremistycznych”, co automatycznie skreśliło ich z walki o mandat posła. Dziesięciu innych liderów partii zostało wykluczonych z udziału w wyborach ze względu na status „agenta zagranicznego” (Finiarel, 2026). Kolejną grupę opozycji antyreżimowej tworzą działacze skupieni wokół Julii Nawalnej (wdowie po zamordowanym w kolonii karnej Aleksieju Nawalnym) i Fundacji Walki z Korupcją (FBK), którą w listopadzie 2025 roku rosyjski Sąd Najwyższy uznał oficjalnie za organizację terrorystyczną. Mimo delegalizacji w kraju, represji, a także śmierci Aleksieja Nawalnego, współpracownicy fundacji narażając własne życie kontynuują swoje śledztwa i publikacje z zagranicy. Poza wymienionymi powyżej odnotować należy, że opozycję antyreżimową tworzą przebywający na emigracji: Michail Chodorkowski, Garri Kasparow, Władimir Kara-Murza czy Ilja Jaszyn, a ich działania skupiają się na reprezentowaniu Rosji między innymi poprzez powołaną oficjalnie platformę dialogu z rosyjskimi siłami demokratycznymi przy Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy (PACE).
Wyniki wyborów
Niespodzianki nie było.
Rosyjska Centralna Komisja Wyborcza poinformowała w najnowszym komunikacie cytowanym przez kremlowską agencję RIA Novosti, że według danych po sprawdzeniu ponad 96% protokołów, frekwencja wyborcza przekroczyła 59%. Rozkład głosów na partie w momencie pisania tego tekstu wygląda następująco: Jedna Rosja 57,54% (355 mandatów), KPRF 13,81% (40 mandatów), LDPR 8,97% (25 mandatów), Nowi Ludzie 7,96% (20 mandatów), Sprawiedliwa Rosja 4,96% (pod progiem wyborczym, ale udało się wziąć 4 mandaty z jednomandatowych okręgów). Według wstępnych szacunków Jedna Rosja uzyska co najmniej 355 mandatów w nowym parlamencie. Zapewni to większość konstytucyjną i absolutny rekord tej partii w całej historii jej istnienia. Ponadto Jedna Rosja wprowadza do Dumy 49 uczestników wojny na Ukrainie: to prawie 20% przyszłej frakcji. Dla porównania w 2021 roku Jedna Rosja zdobyła 49,82% (324 mandaty), KPRF 18,93%, LDPR 7,55%, Sprawiedliwa Rosja 7,46%, Nowi Ludzie 5,32%.
Widać więc, że Jedna Rosja znacznie „poprawiła” swój wynik, bo aż o 7,72% w stosunku do poprzednich wyborów i zwiększyła swoją reprezentację w Dumie o 31 dodatkowych mandatów. KPRF straciła 5,12%, LDPR zyskała 1,42%, Sprawiedliwa Rosja spadła pod próg wyborczy, natomiast Nowi Ludzie z 5,32% do 7,96%. Na sam koniec warto wspomnieć o przywódcy Czeczenii Ramzanie Kadyrowie, który „wygrał” równoległe wybory na szefa republiki uzyskując wynik 99,85%. Można by rzec, rezultat świetny, ale nieco ustępujący liderowi KRLD Kim Dzong Unowi, który w tegorocznych wyborach uzyskał 99,93% głosów (Pogorzelski, 2026).
Podsumowanie
Wybory do Dumy Państwowej w 2026 roku były sprawdzianem odporności rosyjskiego reżimu. Przebiegły bez zakłóceń, incydentów i wydarzeń, które w jakikolwiek sposób zagrażałyby obecnej władzy. Kreml pomyślnie przeszedł test wydolności systemu i wszystko odbyło się zgodnie z planem. Nie było masowych protestów, niespodziewanych wyników czy zakłóceń w przewidzianym scenariuszu. Reżim trwa.
Autor: Michał Rakowski
Bibliografia dostępna w komentarzu.