20/08/2026
Dzisiaj będzie bardzo, bardzo osobiście… ❤️
Dokładnie rok temu ten słodki dżentelmen trafił do naszego domu 🏡 I tu należałoby powiedzieć, że przeżyliśmy cudowny wspólny rok, a on odmienił nasze życie. Tyle że… u nas nie ma happy endu. Życie faktycznie odmienił, ale nie tak, jak się
spodziewaliśmy 🫣.
Ale po kolei: Pies był moim wielkim marzeniem. Od zawsze, na zawsze. 🐶❤️ Ale zawsze było jakieś „ALE”…
W pewnym momencie moja koleżanka z pracy wydawała uratowane szczeniaki. Oglądałam ich zdjęcia z wytęsknieniem (Klusek od razu wpadł mi w oko! 🥹), kibicowałam całej ekipie, żeby znalazła domy… i tak też się stało.
Ja w międzyczasie pojechałam do Irlandii na Erasmusa, wróciłam i okazało się, że osoba, która miała zabrać Kluska, się wycofała 🐶 Postanowiliśmy go zabrać. Początki były… ciężkie. Bo szczeniak to wyzwanie. Ale z czasem było coraz lepiej. Aż pojawiły się problemy ❌
Spodziewałam się wielu różnych trudności. Obawiałam się lęku separacyjnego, pogryzionych rzeczy, pobudek o świcie… ale nigdy, przenigdy nie wpadłabym na to, co nas czeka 🫣Klusek po kilku miesiącach zaczął szczekać na wszystkich i wszystko. Rzucać się na ludzi, rowery, samochody. Reagować gwałtownie i bardzo szybko. Z tygodnia na tydzień było coraz gorzej 😪
Trafiliśmy do behawiorysty i okazało się, że mamy psa nadreaktywnego z agresją lękową😓💔Cały czas wyrzucam sobie, że to nasza wina. Że zrobiliśmy coś źle. Za mało albo za dużo. Że czegoś nie zauważyłam. Że gdybym zrobiła coś inaczej, Klusek byłby innym 🐕 .
Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy płakałam po jego wybuchach i trudnych sytuacjach. Nie powiem Wam, ile razy ktoś na nas nakrzyczał, zwrócił uwagę czy po prostu nas opieprzył. 😂 (Ale dla odmiany dokładnie potrafię to policzyć)
Pracujemy z nim cały czas. Są dobre i złe momenty. Czasami jestem pełna nadziei, innym razem myślę, że już nic nie da się zrobić 🤯 Każdy spacer jest wyzwaniem. Każdy wyjazd wymaga ogromnej strategii i przewidzenia mnóstwa rzeczy. Zwykłe wyjście z psem, które dla wielu osób jest po prostu… zwykłym wyjściem z psem, dla nas potrafi być całym logistycznym przedsięwzięciem 🫠
Co będzie dalej? Nie wiem, ale chcę wierzyć że jakoś to przetrwamy 🐶🐾