04/12/2020
Światełko w tunelu czy deszcz na neonie czyli czym są porażki 👻
Bez pomyłek nie ma skutecznej nauki. Każdy to mówi, kto faktycznie wprowadza tę myśl w życie? Polski system edukacji? Niespecjalnie. Nasi rodzice? Meh. My w stosunku do samych siebie? Taaa, jasne. I koło się nakręca, bo te wszystkie dziedziny życia (szkoła - rodzina - nasze głowy) są ze sobą super ciasno powiązane. Szkoły i rodziny nie zmienisz, więc (uwaga klisza) zacznij od siebie (🙄)
Zdarzyło się, pomyłka, dżizas co teraz?
1. powiedz jej siema i zapytaj skąd przyszła 🙄 a tak serio: przeanalizuj co ją spowodowało i dlaczego, plus wymyśl nowe metody działania na przyszłość - nie urządzaj osobistych wycieczek w tej analizie, tylko trzymaj się faktów (czyli np. „ta sytuacja mówi mi, że mam problem z organizacją czasu” ❤️ a nie „jestem taka leniwa, nic ze mnie nie będzie” 💔) - a na koniec, podziękuj sobie za tę analizę! Serio, potraktuj siebie jak obcą osobę dająca Ci bezinteresowne wsparcie
2. nie rozpaczaj nad nią, nie gryź paznokci, nie rozpamiętuj tygodniami - pomyłka to dołek w naszej drodze, zwykle do przeskoczenia małym susem. Takie nadmiernie grzebanie w negatywnych uczuciach tylko powiększa ten dołek, robi z niego mega dół 🕳 (dosłownie i w przenośni) i małe zgrabne susy stają się bezużyteczne!
PS bycie w dołku JEST elementem niepowodzenia, także daj sobie chwilę w nim być, to jest ok 💕
3. pogadaj z kimś kto przechodzi lub przeszedł to samo, znajdź na internecie ludzi, którzy dzielą się swoimi historiami porażek (ah jak trudno takich znaleźć.. 😤) Generalnie - spraw, żebyś poczuła się.. przeciętna! A tak serio, warto sobie uświadomić, że błędy, które popełniamy, były i są popełniane ciągle i może warto spojrzeć na nie jak na integralną część typowego życia? Tu polecam podcasty Asi Okuniewskiej (), wręcz zalecam! Każdemu i każdej, kto potrzebuje poczuć, że nie jest jedną jedyną idiotką na świecie 💕
fot. Behzad Ghaffarian