13/06/2026
Last but not least... Michał! 💛
6 wspólnych lat! Aż trudno uwierzyć, że minęło już tyle czasu. I szczerze? Kiedy przypominam sobie nasze pierwsze zajęcia, to trochę się uśmiecham. Miałeś obawy... ale bardzo szybko okazało się, że nie taki diabeł straszny! 😄
Przez te wszystkie lata zawsze było wesoło. Nie brakowało śmiechu i momentów, które sprawiały, że lekcje były czymś więcej niż tylko nauką angielskiego.
Wiem, że nie jestem nauczycielem z kategorii „siądź cicho i rób zadania”. Raczej z tych, co przeżywają, motywują, czasem marudzą i stresują się za ucznia bardziej niż on sam. Mam nadzieję, że przez te 6 lat jakoś to znosiłeś i nie będziesz potrzebował terapii po naszych lekcjach. 😅
Od początku imponowała mi Twoja sportowa pasja, świetny charakter i ambicje. Widać, że kiedy sobie coś postanowisz, konsekwentnie do tego dążysz. Bardzo mocno trzymam kciuki, żeby spełniły się Twoje plany, bo naprawdę wierzę, że masz w sobie wszystko, czego potrzeba, żeby osiągnąć ten cel.
Jest jeszcze jedna rzecz, której trochę Ci zazdrościłam – Twój spokój. Niezależnie od sytuacji potrafiłeś zachować zimną krew i nie dać się ponieść nerwom. I nigdy nie było to oznaką, że Ci nie zależy. Wręcz przeciwnie – po prostu trzymanie emocji na wodzy to Twoja supermoc, którą naprawdę podziwiam.
Za wszystkie rozmowy, za humor, za to, że zawsze byłeś sobą i wnosiłeś na zajęcia dobrą energię.
Trzymam kciuki za wszystko, co przed Tobą. Jestem pewna, że spełnisz swoje marzenia i pójdziesz drogą, którą sobie wymarzyłeś.
POWODZENIA, Michał! 🍀
I pamiętaj – z takim charakterem, spokojem i determinacją można zajść naprawdę daleko.
Będę tęsknić. 💛