Silva Lupus

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: szkoła

Silva Lupus Szkoła, która otwiera drogę do realizacji marzeń o pracy ze zwierzętami! Na naszych kursach słuchacze spotkają różnych wykładowców i instruktorów.

Profesjonalna kadra i wszechstronne metody nauczania zapewnią Ci najlepsze przygotowanie. Silva Lupus powstało w 2011 roku jako odpowiedź na potrzebę stworzenia kompleksowego kursu dla kadr trenerów i zoopsychologów w Polsce. Od samego początku zakładaliśmy, że nic nie rozwija tak, jak mnogość spojrzeń, metod i osób prowadzących szkolenie. Z taką myślą powstał nasz kultowy już teraz kurs – TRESER PSÓW – ZOOPSYCHOLOG, który od tego czasu ukończyło już ponad 250 osób. Oprócz niego zorganizowaliśmy ponad 30 seminariów, zawodowe kursy fizjoterapii, pet groomingu, dietetyki zwierząt. Każdy z nich ma inne podejście do szkolenia psów, rozwiązywania problemów behawioralnych i pracy ze zwierzętami. Dzięki temu jako absolwenci mają szerszy pogląd na metody pracy ze zwierzętami, znają różne podejścia i metody pracy. Dzięki temu, w miarę zdobywania wiedzy wypracowują własny system pracy bazując na doświadczeniu najlepszych polskich szkoleniowców. To właśnie nasz największy atut. Do tego dochodzą liczne zajęcia praktyczne, dzięki którym nasi absolwenci potrafią przełożyć zdobyta wiedze na prace z klientem. Nasza placówka posiada wpis do rejestru Niepublicznych Placówek Oświatowych a także wpis do Rejestru Instytucji Szkoleniowych Ministerstwa Pracy. Dzięki temu wszystkie nasze szkolenia kończą się otrzymaniem zaświadczenia zgodnym z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 18 sierpnia 2017 r. w sprawie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych.

Ostatnio w różnych miejscach pojawia się sporo dyskusji na temat SAR4FUN. Czym właściwie jest ta dyscyplina, jak wygląda...
23/09/2026

Ostatnio w różnych miejscach pojawia się sporo dyskusji na temat SAR4FUN. Czym właściwie jest ta dyscyplina, jak wygląda praca psa i dlaczego w ogóle warto się nią zainteresować?

SAR4FUN to forma pracy węchowej oparta na lokalizowaniu człowieka z wykorzystaniem górnego wiatru. Pies nie podąża za śladem konkretnej osoby, ale wykorzystuje unoszące się w powietrzu cząsteczki zapachowe, aby zlokalizować człowieka znajdującego się w określonym terenie. W praktyce wygląda to jak przeszukiwanie terenu - pies pracuje samodzielnie, wykorzystuje wiatr, analizuje informacje zapachowe i podejmuje decyzje dotyczące kierunku pracy, aż do odnalezienia pozoranta.

I tutaj warto powiedzieć coś bardzo jasno, bo chyba właśnie to budzi najwięcej emocji: SAR4FUN nie jest pracą psów ratowniczych. I nie ma powodu, żeby się na to oburzać.

Tak samo jak mantrailing nie jest tym samym, co służbowa praca psa tropiącego, tak SAR4FUN nie jest realną pracą zespołu poszukiwawczo-ratowniczego. To sportowa forma pracy węchowej, która wykorzystuje mechanizmy i umiejętności obecne również w pracy psów poszukiwawczych, ale ma inne cele, zasady i zastosowanie.

Pies może w SAR4FUN szukać człowieka, pracować na dużym obszarze, wykorzystywać wiatr, samodzielnie analizować zapach i odnajdywać pozoranta. Nie czyni go to jednak psem ratowniczym. Tak samo ukończenie kursu instruktorskiego SAR4FUN nie jest szkoleniem do prowadzenia realnych akcji poszukiwawczo-ratowniczych.

I naprawdę nie trzeba udawać, że jest inaczej, żeby docenić tę dyscyplinę. Z punktu widzenia treningu psa SAR4FUN jest bardzo ciekawą formą pracy. Pies musi nauczyć się samodzielnego przeszukiwania terenu, wykorzystywania warunków atmosferycznych i kierunku wiatru, utrzymywania motywacji oraz podejmowania decyzji bez ciągłego prowadzenia przez przewodnika. To zupełnie inny rodzaj współpracy niż wykonywanie kolejnych ćwiczeń na komendę.

Praca węchowa ma również znaczenie w kontekście zachowania psa. Nie jest terapią behawioralną i nie można powiedzieć, że samo węszenie „leczy” lęk, reaktywność czy inne problemy z zachowaniem. Może jednak być bardzo wartościowym elementem dobrze zaplanowanego procesu pracy z psem.

Aktywności oparte na węchu pozwalają psu eksplorować środowisko, zdobywać informacje, podejmować decyzje i doświadczać sytuacji, w których jego zachowanie realnie wpływa na rezultat. Dla części psów może to wspierać poczucie sprawczości, zwiększać zaangażowanie w aktywność i dawać możliwość realizowania naturalnych zachowań związanych z eksploracją i poszukiwaniem.

Nie oznacza to jednak, że każdemu psu należy zaproponować dokładnie tę samą aktywność. W pracy behawioralnej zawsze patrzymy na konkretnego psa, jego emocje, możliwości i aktualny poziom trudności. To narzędzie, a nie uniwersalna terapia.

Właśnie dlatego w Silva Lupus zdecydowaliśmy się na prowadzenie kursu instruktorskiego SAR4FUN. Nie po to, żeby tworzyć „psy ratownicze”, tylko po to, żeby przygotowywać instruktorów do świadomego, bezpiecznego i opartego na wiedzy prowadzenia tej konkretnej dyscypliny.

Podczas kursu pracujemy między innymi nad teorią zapachu, wpływem wiatru i warunków atmosferycznych na pracę psa, zasadami przeszukiwania terenu, pracą z pozorantem, budowaniem motywacji, oznaczaniem odnalezienia człowieka, prowadzeniem psa oraz analizowaniem i rozwiązywaniem problemów pojawiających się podczas treningu.

Zależy nam na tym, żeby instruktor nie tylko wiedział, gdzie schować pozoranta. Ma przede wszystkim rozumieć, co robi pies, jakie informacje wykorzystuje, dlaczego podejmuje określone decyzje i jak jego zachowanie zmienia się pod wpływem środowiska, treningu i sposobu prowadzenia przez człowieka.

SAR4FUN nie musi być ratownictwem, żeby być wartościową pracą z psem.

To wymagająca dyscyplina węchowa, która daje psu możliwość wykorzystania nosa, samodzielnego rozwiązywania problemów i współpracy z człowiekiem.

I dokładnie tym jest SAR4FUN. Tym samym zapraszamy trenerów na kurs instruktorski, który rusza już w listopadzie 😎

Przypominamy, że poniedziałki i piątki są u nas dniami wolnymi — weekendy pracujemy z Wami na pełnych obrotach wiec czas...
21/09/2026

Przypominamy, że poniedziałki i piątki są u nas dniami wolnymi — weekendy pracujemy z Wami na pełnych obrotach wiec czasem trzeba odpocząć.

Dzięki za wyrozumiałość — od jutra znowu jesteśmy dla Was!

18/09/2026

W pracy ze zwierzętami można nauczyć się bardzo wielu rzeczy.

Można znać techniki. Można znać metody. Można mieć świetny timing, refleks, warsztat i doświadczenie. Można przeczytać setki książek, zrobić dziesiątki kursów i umieć rozpisać trening co do sekundy. A potem przychodzi zwierzę, które ci nie ufa.

I nagle okazuje się, że cały ten warsztat jest wart zdecydowanie mniej, niż nam się wydawało. Bo fundamentem pracy ze zwierzętami nie jest metoda.

Jest nim zaufanie.

To ono sprawia, że pies podejmuje próbę, choć nie do końca rozumie zadanie. Że koń pozwala nam zrobić coś, co nie jest dla niego naturalne. Że kura, kaczka czy gęś zamiast uciekać na widok człowieka, idzie za nim przez podwórko.

Na filmie widzicie moje kury, kaczki i gęsi. Idą za mną właściwie jak psy. Nie dlatego, że są wyjątkowo „grzeczne”. Nie dlatego, że zostały dobrze „ustawione”. I nie dlatego, że ktoś nauczył je chodzenia przy nodze. Po prostu wiedzą, że człowiek oznacza dobre rzeczy.

Ale to nie wydarzyło się samo.

Zaufanie jest jedną z tych rzeczy, które buduje się bardzo długo, często zupełnie nieefektownie. Codziennymi drobiazgami. Przewidywalnością. Czytaniem zwierzęcia. Nienaciskaniem wtedy, kiedy nacisnąć byłoby najłatwiej. Szukaniem tego, co naprawdę je motywuje, zamiast uznawania z góry, że „przecież powinno chcieć”.

I można to wszystko rozwalić zaskakująco szybko. Jednym źle poprowadzonym treningiem. Źle dobraną metodą. Zbyt wysokimi kryteriami. Wielokrotnym ignorowaniem sygnałów, że zwierzę już sobie nie radzi.

Czasem trener jest tak skupiony na osiągnięciu celu, że zapomina sprawdzić, czy zwierzę nadal chce z nim iść w tę samą stronę. A potem mówi, że pies jest uparty. Że się wyłącza. Że nie chce współpracować. Być może po prostu przestał wierzyć, że współpraca z człowiekiem jest bezpieczna.

Pies, który nie ufa, ostrożniej oferuje zachowania. Wolniej się uczy. Gorzej generalizuje. Częściej kontroluje otoczenie, zamiast skoncentrować się na zadaniu. I nic w tym dziwnego. Jeżeli nie jestem pewna, co zrobi osoba stojąca przede mną, też nie mam szczególnej ochoty eksperymentować.

Dlatego w pracy z moimi zwierzętami próbuję być przede wszystkim przewidywalna. Chcę, żeby wiedziały, że jeśli czegoś nie rozumieją — pomogę. Jeśli się boją — nie zostawię ich samych z problemem. Jeśli coś boli — mogą przyjść właśnie do mnie. Jeśli sytuacja staje się trudna — to ja mam być tym elementem świata, przy którym robi się trochę mniej trudno.

I chyba najbardziej widzę wartość tego wszystkiego nie podczas efektownych treningów, ale właśnie wtedy, gdy dzieje się coś złego.

Kiedy pies się przestraszy. Kiedy dozna kontuzji. Kiedy boli. Kiedy nagle świat przestaje być bezpieczny.

Moje psy w takich sytuacjach biegną do mnie. Nie dlatego, że jestem nieomylna.Tylko dlatego, że przez lata nauczyły się jednej rzeczy: jeśli coś się dzieje, Marta obroni, zapewni bezpieczeństwo. I dla mnie właśnie to jest największym osiągnięciem w pracy ze zwierzętami.

Nie idealne chodzenie przy nodze. Nie perfekcyjny aport. Nie sportowy wynik ani sztuczka wykonana za pierwszym razem. Tylko zwierzę, które w trudnym momencie wybiera człowieka zamiast ucieczki. Zaufanie to nie jest kolejny element treningu. Zaufanie jest tym, na czym dopiero można zbudować całą resztę.

Pies szczeka, warczy, napina smycz i rzuca się w stronę innego psa. Bardzo szybko otrzymuje więc etykietę „agresywnego”....
10/09/2026

Pies szczeka, warczy, napina smycz i rzuca się w stronę innego psa. Bardzo szybko otrzymuje więc etykietę „agresywnego”. Tymczasem sam wygląd zachowania nie mówi nam jeszcze, dlaczego pies je prezentuje.

Reaktywność opisuje łatwość, szybkość i intensywność reagowania na określony bodziec. Pies reaktywny może gwałtownie odpowiadać na widok psa, człowieka, samochodu czy roweru. U podłoża takiej reakcji może znajdować się lęk, frustracja wynikająca z ograniczenia smyczą, silne pobudzenie, wcześniejsze doświadczenia albo trudność w samoregulacji.

Agresja natomiast obejmuje zachowania grożące wyrządzeniem krzywdy lub prowadzące do niej, od warczenia i kłapania zębami po ugryzienie. Może służyć zwiększeniu dystansu, obronie zasobu, uniknięciu kontaktu albo zatrzymaniu sytuacji, z którą pies sobie nie radzi. Nie jest jednak diagnozą ani stałą cechą charakteru. Badania pokazują, że psy często prezentują zachowania agresywne jedynie w konkretnych sytuacjach, a nie wobec wszystkich ludzi i zwierząt.

Reaktywność nie zawsze oznacza agresję, ale może zawierać zachowania agresywne. Pies rzucający się w stronę drugiego psa może próbować go odstraszyć, ponieważ się boi. Może też bardzo chcieć do niego podejść, a smycz uniemożliwia mu osiągnięcie celu i wywołuje frustrację. Obraz zachowania jest podobny, ale jego funkcja i emocje psa są zupełnie inne.

Nie oznacza to, że reaktywnego psa należy uznać za niegroźnego. Silnie pobudzony lub przestraszony pies może ugryźć, zwłaszcza kiedy nie ma możliwości odejścia, a jego wcześniejsze sygnały są ignorowane. Dlatego ocena ryzyka powinna uwzględniać historię zachowania, kontekst, częstotliwość reakcji, kontrolę ugryzienia oraz stan zdrowia psa.

Krzyk, szarpanie smyczą czy karanie za warczenie nie rozwiązują problemu emocji. Badania wskazują, że metody konfrontacyjne mogą zwiększać napięcie i prowokować odpowiedź agresywną.

Dobra terapia nie zaczyna się więc od uciszania psa. Zaczyna się od ustalenia, dlaczego reaguje, zadbania o bezpieczeństwo, wykluczenia bólu, odpowiedniego zarządzania dystansem oraz stopniowej pracy nad emocjami i alternatywnymi zachowaniami. Bo tłumiąc sygnał, nie usuwamy jego przyczyny.

08/09/2026

Psy w typie TTB, czyli teriery typu bull, bardzo często trafiają do Mileny z łatką „agresywnych”. Nierzadko są to psy po pogryzieniach, nad którymi wisi już wyrok eutanazji. Milena zajmuje się ich resocjalizacją behawioralną od kilkunastu lat i doskonale wie, że za niebezpiecznie wyglądającym zachowaniem nie zawsze stoi agresja.

TTB to psy silne, wytrzymałe, niezwykle zdeterminowane i szybko wchodzące w wysokie pobudzenie. Powstały z połączenia siły dawnych psów typu bull z zawziętością, dynamiką i nieustępliwością terierów. Przez lata selekcjonowano je do zadań wymagających ogromnej odwagi, odporności na ból i gotowości do działania mimo trudnych warunków. Te cechy nie zniknęły tylko dlatego, że dziś żyją z nami na kanapie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy tak silny pies nie został nauczony samokontroli, odpoczynku, rezygnacji i bezpiecznego rozładowywania emocji. TTB w wysokim pobudzeniu może skakać, łapać zębami, podszczypywać i używać całej swojej siły. W przypadku psa ważącego kilkadziesiąt kilogramów takie zachowanie może prowadzić do siniaków, krwiaków czy przerwania skóry i wyglądać jak celowy atak. Często jednak jego źródłem są niekontrolowane emocje, brak socjalizacji, brak czytelnych granic i brak wypracowanego „hamulca”.

Nie oznacza to, że każde trudne zachowanie można bagatelizować ani że psy TTB nie bywają realnie agresywne. Każdy przypadek wymaga rzetelnej diagnozy, oceny ryzyka i indywidualnie dobranej pracy. Jednak sama rasa, wygląd psa czy historia pogryzień nie powinny automatycznie przesądzać o jego losie. Za etykietą „agresywny” bardzo często kryje się pies, którego wcześniej nikt nie nauczył, jak radzić sobie z własnym pobudzeniem.

Jeśli masz psa w typie TTB i mierzycie się z trudnymi zachowaniami, z czystym sumieniem możemy polecić Milenę. Jej kilkunastoletnie doświadczenie w pracy z psami tej grupy pozwala spojrzeć na problem bez uprzedzeń, ale również bez bagatelizowania zagrożenia.

Właśnie kończy się ostatni zjazd grupy kursu zawodowego Trener Psów - Zoopsycholog, rocznika 2026.To moment podsumowania...
06/09/2026

Właśnie kończy się ostatni zjazd grupy kursu zawodowego Trener Psów - Zoopsycholog, rocznika 2026.

To moment podsumowania wielu miesięcy intensywnej nauki, pracy praktycznej i analizowania zachowania psów. Kursanci uczyli się nie tylko metod treningowych, ale przede wszystkim obserwacji, wyciągania wniosków i dopasowywania sposobu pracy do konkretnego psa oraz jego opiekuna.

Bo w tym zawodzie nie chodzi o powielanie gotowych schematów. Chodzi o rozumienie zachowania, dostrzeganie emocji i podejmowanie odpowiedzialnych decyzji. Jeszcze tylko kilka spotkań online i będą zdawać egzaminy końcowe 💪🏻 Tymczasem grupa rocznika 2025/2026 przygotowuje się do egzaminu teoretycznego, który mają już za kilka dni! Życzcie im powodzenia!

Jeden rocznik kończy swoją drogę z Silva Lupus, a kolejny właśnie ją rozpoczyna. Już niebawem ruszają pierwsze wykłady kursu Trener Psów – Zoopsycholog 2026/2027.

Przed nową grupą ponad 280 godzin nauki, spotkania z wykładowcami reprezentującymi różne specjalizacje, analiza przypadków oraz praktyczna praca z psami o różnych temperamentach, potrzebach i doświadczeniach.

Nie możemy doczekać się pierwszych spotkań. Zaczynamy kolejny rok nauki odpowiedzialnej i świadomej pracy z psami.

Adres

Poborowo 23
Koleczkowo
77-235

Telefon

+48690930890

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Silva Lupus opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Szkoła

Wyślij wiadomość do Silva Lupus:

Skróty

Udostępnij