11/08/2026
Ważne - to trzeba wiedzieć .
– Nas wyrwali ze snu, kazali leżeć w łóżku. Ojca i mamę postawili twarzą do ściany – tak wydarzenia z 1937 roku w Nowej Uszycy na Podolu wspominał Henryk Majewski. Funkcjonariusze NKWD podczas rewizji rozrywali nawet poduszki, szukając rzekomych dowodów ❗
– Ta rewizja trwała kilka godzin, już świtało, jak skończyli. W mieszkaniu było wszystko strasznie wymieszane… Jak to się skończyło? Zabrali ojca, nas zostawili wszystkich. I mamę też zostawili – opowiadał po latach.
Tamtej nocy Henryk Majewski widział ojca po raz ostatni. Zginął jako jedna z ofiar tzw. Operacji Polskiej NKWD – jednej z największych i najdłużej przemilczanych zbrodni XX wieku.
◼ 11 sierpnia 1937 roku rozkaz NKWD nr 00485, podpisany przez Nikołaja Jeżowa i zatwierdzony przez Józefa Stalina oraz kierownictwo partii komunistycznej, rozpoczął zaplanowaną akcję eksterminacji Polaków żyjących w Związku Sowieckim. Nocami wyciągano ludzi z domów, oskarżano o szpiegostwo i „wrogą działalność”, a następnie rozstrzeliwano strzałem w tył głowy. Rodziny deportowano do Kazachstanu i na Syberię, a ciała ofiar wrzucano do bezimiennych dołów śmierci.
◼ Po podpisaniu pokoju ryskiego na terenach Związku Sowieckiego mieszkało od 1,2 do 1,5 miliona Polaków, głównie na Ukrainie i Białorusi. W latach 1937–1938 represje dotknęły blisko 300 tysięcy z nich. Szacuje się, że zamordowano co najmniej 111 tysięcy Polaków, choć wielu historyków uważa, że liczba ofiar mogła wynieść 140, a nawet 200 tysięcy.
◼ Polacy ginęli nie tylko od kul katów NKWD. Umierali również podczas akcji pacyfikacyjnych, w łagrach i w trakcie przymusowych przesiedleń. Kobiety wysyłano do łagrów, a dla dzieci tworzono specjalne dziecięce obozy GUŁAG-u.
Nie pytano o poglądy. Nie szukano dowodów winy. Wystarczyło jedno – być Polakiem ❗
◼ Przez dziesięciolecia o tej zbrodni kazano milczeć. Dziś naszym obowiązkiem jest przywracać pamięć o ofiarach i przypominać, że Operacja Polska NKWD była świadomie zaplanowaną akcją eksterminacji wymierzoną w naród polski.