27/07/2020
Kolejny obóz zakończony...historyczny obóz. Dlaczego historyczny? Nie o wszystkim mogę napisać ,ale bardzo dawno nie było nic ode mnie więc pozwolę sobie delikatnie nadrobić.
Jak wyglądają obozy BJJ- każdy wie. Jak wygląda obóz z takimi osobami jak Piotr Kapral Bjj Krzysiek Suchorabski BJJ , Gonzo i Maciej SMS Kozak - nie każdy wie,ale każdemu polecam się przekonać.
Ze strony sportowej - jak zawsze wielka klasa 👌👌👌
Cały wyjazd podzielony na 4 części :
1. Garda zamknięta - w tym zakresie swoją wiedzę przekazał nam oczywiście Piotrek Kapral.
2. Półgarda - temat dla człowieka żmijki czyli trenera Marcina (część pewnie myśli w tej chwili "kto to jest kur... Marcin??") czyli naszego sympatycznego Kolegi GONZA.
3. Kolejny dzień to de la Riva z Krzyśkiem Suchorabskim- typem, który miażdży Cię jak walec,spoglądasz na czas modląc się powoli żeby już był koniec a po wszystkim słyszysz " luźno było bo już nie miałem za bardzo siły" .
4. Ostatni dzień należał do Macieja Kozaka ,który pokazał nam swoją grę z "pająka" . Wszystko wyjaśnione dosłownie po profesorsku. Pierwszy raz uczestniczyłem w treningach prowadzonych przez Maćka i z pewnością wykorzystam najbliższą możliwą okazję aby to powtórzyć.
Było BJJ, było trochę chodzenia po górach . Było mnóstwo ciekawych rozmów i opowieści. Było dużo śmiechu ,ale też trochę poważnych rozmów. Mogę śmiało powiedzieć ,że spędziłem ten czas w gronie trenerów, znajomych, kolegów, ale przede wszystkim przyjaciół - bo chyba tak można śmiało nazwać ludzi , którzy są z Tobą w tych najgorszych chwilach jakie mogą spotkać w życiu jak i w tych, kiedy wszystko jest dobrze i jest po prostu "cool".
Dziękuję każdemu kto był na obozie, bo chyba nie było takiej osoby , z którą nie porozmawiałem i nie spotkałem się na zadaniówkach czy sparingu.
Na koniec krótkie podsumowanie 👊
1. Piotrek Kapral schudł na obozie 4 kg.
2. Przenigdy nie dawajcie Krzyśkowi Suchorabskiemu do ręki gwoździa i młotka... Cokolwiek by się działo nie róbcie tego pod żadnym pozorem !
3. Jeśli chcecie żeby Gonzo się z Wami napił - musicie polać w naczynie umieszczone na drewnianej narcie.
4. Maciek pierwszy raz był w Zakopanem i został góralem.
Że zdjęciami dziś na grubo bo jakoś tak fajnie powychodziły 😂
P.S. Jeśli chodzi o podsumowanie to w podpunkcie nr. 1 musiałem tak napisać.