01/08/2026
KINO W SŁUŻBIE IMPERIALIZMU
O odysei i walce mieszkańców Sahary Zachodniej
Pustynny kraj pod zbrojną i osadniczą okupacją, rdzenni mieszkańcy wyrzuceni ze swoich domów i oddzieleni od swojej ojczyzny murem liczącym trzy tysiące kilometrów długości, w tym najdłuższym polem minowym świata, wybudowanym przy wsparciu wielkich światowych potęg. To niestety nie fabuła Diuny tylko rzeczywistość Sahary Zachodniej. Jednak dla Christophera Nolana ten okupowany kraj okazał się idealnym miejscem na plan filmowy swojej najnowszej produkcji.
Na jeden z planów "Odysei" wybrano okolice Dakhli - jednego z dwóch centrów administracyjnych marokańskiej okupacji obszaru Sahary Zachodniej, trwającej od lat siedemdziesiątych. Rząd Maroka od dawna próbował ściągać tam reżyserów, których obecność i wpływy legitymizowałyby zabór i kontrolę nad tymi ziemiami. I w końcu się to udało, wraz z pochwałą Marokańskiego Centrum Kinematograficznego i pomimo wokalnego sprzeciwu Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Sahary, wzywającego reżysera do uzyskania zgody na wykorzystanie tego obszaru przez jego legalnych reprezentantów lub usunięcia kręconych na tym obszarze materiałów.
Do roku 1976 Sahara Zachodnia była kolonią hiszpańską, jednak wraz z wycofaniem się Hiszpanów władze nad tym obszarem przejęły rządy Maroka i Mauretanii. W procesie decyzyjnym całkowicie pominięto wolę lokalnej ludności Sahrawi. Po kilku latach siły Mauretanii wycofały się z tego obszaru, władze Maroka zaczęły za to coraz mocniej okopywać się na kontrolowanych 80% kraju. Zaczęły masowo sprowadzać osadników, budować bazy wojskowe, wypędzać lokalną ludność. Wokół całego kontrolowanego obszaru zbudowały one Berm - długi na 2700 kilometrów pas murów granicznych, baz wojskowych i najdłuższe pole minowe świata.
Skojarzenia z izraelskim procesem okupacji i kolonizacji Palestyny nie są przypadkowe. Zarówno Maroko, jak i Izrael wysiedliły rdzennych mieszkańców, wprowadzając na ich ziemiach osadniczą okupację i imperialny wyzysk. Aktualnie większość populacji Sahary Zachodniej to marokańscy osadnicy, a co trzeci mieszkaniec to członek marokańskich sił zbrojnych. Oba imperialistyczne projekty mają też długą historię współpracy. Wojskowa okupacja Sahary Zachodniej prowadzona była z izraelskim doradztwem. Graniczny Berm - symbol okupacji zbudowany został ze wsparciem Francji, Arabii Saudyjskiej i właśnie Izraela. Także amerykańskie uznanie marokańskich roszczeń do Sahary Zachodniej było wprost powiązane z normalizacją relacji na linii Rabat - Tel Aviv.
Rdzenna ludność Sahrawi nie zaprzestała jednak nigdy walki o suwerenność i własną ojczyznę. Prowadzi ją lewicowy front Polisario (Ludowy Front na rzecz Wyzwolenia Saguia el-Hamra i Rio de Oro), tocząc walkę z najeźdźcami, organizując wygnaną ludność, ale także sprzeciwiając się normalizacji marokańskiej okupacji. To w obozie dla sahrawskich uchodźców, położonym w Algierii, powstał Międzynarodowy Festiwal Filmowy Sahary, który wokalnie sprzeciwił się wykorzystaniu okupowanego obszaru do produkcji Nolana.
Hollywood i kultura masowa od dekad są narzędziem w ręku imperialistów. Służą one do budowania sympatii wobec imperialnych sił zbrojnych, demonizują narody, żyjące pod okupacją, i ich walkę o wyzwolenie. W przypadku Odysei mamy do czynienia z wybitnie drastycznym przykładem wybielania imperialistycznej okupacji. W dyskursie kulturowym sporo mówi się o śmierci autora, w przypadku Nolana rozumiemy to hasło jednak bardziej dosłownie :>
Precz z okupacją, precz z imperialistycznymi hasłami o "autonomii", wolność Saharze Zachodniej!