Good Vibe Academy

Good Vibe Academy Z Miłości do Istoty, którą jesteś!
🫀+🧠=🌕
³ ⁶ ⁹ Stworzyłam tę stronę z myślą o wszystkich osobach, które poszukują istoty Miłości i pragną się w niej opisać.

Przesłaniem mojej pracy jest życie w Polu Serca, a więc w nieustannie wibrującej energii Miłości, która sama w sobie jest stwórcza, inteligentna i bezgraniczna. Wszystko co znajduje się na ten stronie jest stworzone przy pomocy kreacji Serca i służy twojemu najwyższemu dobru. Pragnę, aby moje treści zmotywowały Cię do poszukiwania odpowiedzi wewnątrz Ciebie, aby rozwijały Cię i kierowały wprost do

twojego serca. Jeśli kiedykolwiek poczujesz się strach – wybierz drogę Miłości. Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że błądzisz w ciemnościach – wybierz drogę Światła. Jeśli kiedykolwiek zwątpisz lub stracisz wiarę – wybierz drogę Zaufania. Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że żyjesz w kłamstwie – wybierz drogę Prawdy. Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że pragniesz zmiany – wybierz drogę Serca. Pamiętaj, że jesteś swoim własnym Mistrzem i wszystko czego najbardziej szukasz znajduje się wewnątrz Ciebie. Jeśli to co napisałam rezonuje z tobą i jest z tobą zgodne to zapraszam do kontaktu i współpracy przy odkrywaniu twoich prawdziwych pragnień, talentów i potrzeb.

Nigdy nie myślałam, że znajdę się w tym miejscu. Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc w najtrudniejszym momencie ...
07/11/2025

Nigdy nie myślałam, że znajdę się w tym miejscu. Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc w najtrudniejszym momencie mojego życia.

​Zmagam się ze zdiagnozowaną ostrą depresją i zespołem stresu pourazowego (PTSD). Mój stan nie wziął się znikąd – jest wynikiem splotu prawdziwych dramatów. W ciągu zaledwie trzech lat straciłam oboje rodziców, a dwa lata temu świat zawalił mi się ponownie, gdy u mojego syna zdiagnozowano ostrą białaczkę.

​Walka o jego zdrowie i osobiste tragedie doprowadziły mnie na skraj wytrzymałości psychicznej i finansowej.
​Teraz staję przed widmem bezdomności.

​Założyłam tę zbiórkę, bo potrzebuję środków na nowy start – na terapię, która pozwoli mi stanąć na nogi, i na zapewnienie nam podstawowego bezpieczeństwa. Chcę po prostu móc funkcjonować i być silną mamą dla mojego syna.

​Proszę, jeśli możesz, wesprzyj moją zbiórkę.
Każda złotówka to krok w stronę stabilności.
Jeśli nie możesz wpłacić, proszę, UDOSTĘPNIJ ten post. To dla mnie ogromna pomoc.

​Dziękuję za każdy gest.

​Link do zbiórki:

Drodzy znajomi i wszyscy ludzie dobrej woli,Zwracam się do Was z otwartym sercem i ogromną prośbą o pomoc w najtrudniejszym momencie mojego życia.Znajduję się obecnie w bardzo trudnej sytuacji finansowej, która jest wynikiem splotu dramatycznych okoliczności. Zmagam się z ostrą depresją ...

"Znam straszliwą prawdę ciemności i powiadam: błogosławcie ciemność, albowiem w ciemności potknąłem się i upadłem na kry...
05/11/2025

"Znam straszliwą prawdę ciemności i powiadam: błogosławcie ciemność, albowiem w ciemności potknąłem się i upadłem na kryształową drogę. Po latach zwątpienia, mroczny umysł znów zwraca się ku światłu. W czarnej górze serca odnalazłem drogę powrotną do domu. Jestem tym światłem w ciemności. Jestem diamentem, świetlistą tajemnicą spowitą czarną tkaniną. Światło poza niebem jest światłem wewnątrz." — Egipska Księga Umarłych

✨ DZIŚ NIE JESTEŚ OBSERWATOREM.JESTEŚ ARTYSTĄ. ✨Dziś nie jest zwykłym dniem. To dar i jednocześnie potężne płótno, które...
03/11/2025

✨ DZIŚ NIE JESTEŚ OBSERWATOREM.
JESTEŚ ARTYSTĄ. ✨

Dziś nie jest zwykłym dniem. To dar i jednocześnie potężne płótno, które czeka na Twoje pociągnięcia pędzlem.

Dla świadomej duszy, poranek nie jest tylko początkiem kolejnych godzin. To moment kalibracji. Zamiast pytać z obawą: "Co mi się dzisiaj przydarzy?", stań w pełni swojej mocy i zapytaj:
"Jaką energię ja dzisiaj wnoszę w świat? Jaką jakość chcę świadomie zamanifestować?"

Nie czekaj, aż dzień "będzie fajny". Spraw, by był fajny.
Nie szukaj spokoju na zewnątrz. Bądź spokojem w chaosie.

Nie oczekuj na inspirację. Bądź inspiracją.
Każda rozmowa, każde zadanie, każda chwila ciszy – to wszystko jest okazją do kreacji. Twoja świadoma obecność jest narzędziem, które przekształca potencjał w rzeczywistość.

Zdecyduj teraz: Czy dzisiejszy dzień będzie dziełem przypadku, czy Twoim świadomym arcydziełem?
Pięknego, twórczego dnia! ✨

Monika Szendzielorz "AmalThea Meira"
Zdjęcie: Pinterest 📌

Niech ten dzień rozwinie się przed Tobą w idealnej harmonii, a wszystkie Twoje sprawy ułożą się pięknie i pomyślnie, we ...
02/11/2025

Niech ten dzień rozwinie się przed Tobą w idealnej harmonii, a wszystkie Twoje sprawy ułożą się pięknie i pomyślnie, we właściwym dla siebie czasie.

Oby każdy, kto dziś staje w obliczu wyzwania, odnalazł w sobie potężne źródło siły, by z miłością przezwyciężyć swoje słabości.

Niech wszystkie ciężkie momenty i trudne doświadczenia stracą swoją moc, przemieniając się w mądrość, uzdrowienie i światło, które rozjaśni Twoją dalszą drogę. Niech to będzie dzień łagodności i siły dla nas wszystkich.

_______________________

©️ Monika Szendzielorz "AmalThea Meira"
Zdjęcie: Pinterest 📌

"Ucisz głos, który każe ci robić więcej i być kimś więcej, i zaufaj, że w tym momencie to, kim jesteś, gdzie jesteś i co...
02/11/2025

"Ucisz głos, który każe ci robić więcej i być kimś więcej, i zaufaj, że w tym momencie to, kim jesteś, gdzie jesteś i co robisz, jest wystarczające. Dotrzesz tam, gdzie masz być, w swoim własnym czasie. Do tego czasu oddychaj. Oddychaj i bądź cierpliwy/a wobec siebie i swojego procesu. Robisz wszystko, co w twojej mocy, aby sobie radzić i przetrwać pośród swoich zmagań, i to wszystko, o co możesz siebie prosić. To wystarczy. Wystarczysz." ​— Daniell Koepke

✨ TANCERZ OCEANU ✨Był sobie statek, który nie miał imienia. Jego kadłubem były wszystkie doświadczenia, które zebrał, a ...
01/11/2025

✨ TANCERZ OCEANU ✨

Był sobie statek, który nie miał imienia. Jego kadłubem były wszystkie doświadczenia, które zebrał, a jego masztem – kręgosłupem – była jego siła woli. Statek ten zbudowano po to, by pływać po Wielkim Oceanie, który jedni zwali Życiem, a inni Nieskończonością.

Przez wiele lat statek walczył. Gdy ocean był spokojny, statek narzekał na nudę i stagnację. Gdy podrywał się sztorm, statek przeklinał fale, napinając liny i walcząc o każdy centymetr, byle tylko utrzymać obrany kurs. Jego kapitan – Umysł – spędzał całe dnie przy sterze, zaciskając dłonie, wyczerpany ciągłym oporem.
Statek miał też żagiel. Był to wspaniały, ogromny żagiel, utkany z najdelikatniejszej materii Zaufania. Jednak Kapitan-Umysł rzadko go używał. Bał się.
„Wiatr jest zbyt silny!” – krzyczał, gdy wiało mocno, i zwijał żagiel, bojąc się, że maszt pęknie.
„Wiatr jest zbyt słaby!” – narzekał, gdy była cisza, i zamiast rozłożyć żagiel, by złapać najlżejszy powiew, kazał załodze (Myślom) chwytać za ciężkie wiosła wysiłku.
Statek był zmęczony. Czuł się samotny na bezkresnym oceanie.

Pewnego dnia, po szczególnie ciężkiej burzy, gdy połamane wiosła dryfowały obok, a Kapitan-Umysł spał wyczerpany przy sterze, coś się zmieniło. Ze środka statku, z miejsca zwanego Sercem, wyszedł cichy Nawigator.

Nawigator nie spojrzał na mapy ani na kompas. Spojrzał w górę, na zwinięty żagiel, a potem na niebo. Poczuł Wiatr. Zawsze tam był. Niewidzialny, potężny, wszechobecny Duch Oceanu.

Nawigator-Serce delikatnie rozwiązał liny.
Żagiel Zaufania wzniósł się na maszt. Był porwany i brudny od nieużywania, ale był.

Wiatr, który do tej pory był wrogiem, nagle stał się sprzymierzeńcem. Złapał żagiel. Statek drgnął i po raz pierwszy od lat ruszył do przodu bez wysiłku.
Kapitan-Umysł obudził się w panice. „Co robisz?! Zgniemy! Wiatr nas roztrzaska!”
Nawigator-Serce uśmiechnął się. „On nie wieje przeciwko nam. On po prostu wieje. Naszym zadaniem nie jest walczyć z wiatrem ani zmuszać ocean do spokoju. Naszym zadaniem jest ustawić żagiel.”

Kapitan-Umysł patrzył ze zdumieniem. Kiedy wiatr zmieniał kierunek, Nawigator nie walczył ze sterem. Delikatnie trymował żagiel, lekko zmieniając jego kąt. Statek płynął gładko, czasem szybciej, czasem wolniej, ale zawsze w harmonii. Nauczył się tańczyć z falami, zamiast uderzać w nie dziobem.

Statek zrozumiał. Nie był sam. Nie był ofiarą oceanu. Był jego częścią. Morze było doświadczeniem, Wiatr był inspiracją, a Żagiel był Świadomością, która potrafi zamienić każdą siłę, nawet tę wyglądającą na niszczycielską, w ruch ku nieznanemu, pięknemu horyzontowi.

Tekst: ©️ Monika Szendzielorz "AmalThea Meira"
Zdjęcie: Pinterest 📌

Niech światło zrozumienia rozproszy mgły chaosu w Twoim umyśle i sercu.Niech wszystkie splątane ścieżki Twojego życia za...
31/10/2025

Niech światło zrozumienia rozproszy mgły chaosu w Twoim umyśle i sercu.

Niech wszystkie splątane ścieżki Twojego życia zaczną się prostować, a każdy element Twojej codzienności znajdzie swoje właściwe miejsce,
układając się w harmonijną mozaikę.

Obyś poczuł/a, jak ciężary spadają z Twoich ramion,
a w miejsce niepokoju wpłynęła głęboka, uzdrawiająca cisza.

Niech z samego centrum Twojej istoty wypłynie źródło spokoju, które napełni Cię ufnością i pozwoli odetchnąć pełną piersią.

Niech wszystko układa się dla Twojego najwyższego dobra, prowadząc Cię z powrotem do domu – do Twojego wewnętrznego spokoju.

Prześlij to komuś, kto tego potrzebuje.
Wpisz w komentarzu: "przyjmuję", żeby przyjąć to błogosławieństwo do swojego życia.

____________________

Tekst: ©️ Monika Szendzielorz "AmalThea Meira"
Zdjęcie: Pinterest 📌

Gdyby ktoś poprosił mnie o radę, jak zbudować i utrzymać związek, odpowiedziałabym tak…Dowiedz się, gdzie twoja druga os...
31/10/2025

Gdyby ktoś poprosił mnie o radę, jak zbudować i utrzymać związek, odpowiedziałabym tak…
Dowiedz się, gdzie twoja druga osoba ma ranę — i nigdy tam nie dolewaj oliwy.

Nawet jeśli znowu zapomniał o rocznicy waszego ślubu, nawet jeśli „ona sama jest sobie winna”.
Nawet gdy tak bardzo k**i, żeby uderzyć słowem, spojrzeniem czy milczeniem.

Bo w odpowiedzi nie otrzymasz dojrzałego partnera, tylko ciężkie działo mechanizmów obronnych.
Dostaniesz chłopca, którego kiedyś zawstydzano — i który teraz będzie się bronił.

Dostaniesz dziewczynkę, której nikt nie słuchał — i która odgrywa histerię.

I uwierz — te postacie nie są w nastroju, żeby z tobą tworzyć miłość.

One działają jak weterani, z trybem przetrwania: Bij, Uciekaj, Zastygnij.

Jeżeli chcesz fajerwerków w sypialni, a nie w trakcie kłótni, warto szczerze zapytać drugą osobę:
„Co najbardziej cię boli?”
„Czego najbardziej potrzebujesz, kiedy jest ciężko?”
A potem powiedz:
„Tu, proszę — nie uderzaj nigdy.”

Mogę być najmądrzejszą kobietą na tej planecie, ale jeśli ktoś na mnie nakrzyczy — to koniec.

Staję się wtedy nastolatką, która robi na złość. Patrzę prosto w oczy krzyczącego ojca, przybieram minę, a potem gorzko płaczę do poduszki.

Kiedyś powiedziałam do męża wprost:
„Cokolwiek bym nie przeskrobała — nie krzycz na mnie. Ani na żarty, ani w kłótni.”

Od tamtej pory nie krzyczy. Czasem tylko dyszy jak smok, ale nie uderza tam, gdzie już mnie nie ma.
I ja też nie biję — choć w momentach frustracji szczerze mówiąc bardzo k**i, żeby powiedzieć:
„A nie mówiłam…”
Zamykam buzię, bo dobić kogoś, kiedy jest bezbronny, to już podłość.

Dojrzały związek to nie unikanie konfliktów.
To umiejętność tego, by w czasie sprzeczki nie stawać się sobie obcymi.

A jeśli bardzo chcecie sobie nawzajem włączać trigger, odkopując rany, atakować, uciekać, milczeć, ignorować — proszę bardzo, welcome.

Tak robią miliony.
Potem rozstanie, uraza i wniosek: „faceci/kobiety — wszyscy tacy sami”.
Ranni ludzie z innymi rannymi ludźmi, którzy bawią się w związki.

____________________________

Tekst: ©️ Tetiana Sarapina
Zdjęcie: Pinterest 📌

Był kiedyś człowiek, który spędził większość swojego życia na budowaniu murów. Nie były to jednak mury z kamienia czy ce...
29/10/2025

Był kiedyś człowiek, który spędził większość swojego życia na budowaniu murów. Nie były to jednak mury z kamienia czy cegły, ale fortece wzniesione z lęku i przekonania o własnej niedoskonałości. Żył w cichym przeświadczeniu, że musi nieustannie udowadniać światu swoje prawo do istnienia. Każdego ranka zakładał ciężką zbroję skrojoną z oczekiwań innych ludzi – zbroję bycia silnym, kompetentnym i niezawodnym. Pod jej metaliczną powierzchnią skrywał jednak serce, które drżało z obawy przed zdemaskowaniem jako oszust.

Jego dni wypełniało działanie. Gnał od zadania do zadania, kolekcjonując sukcesy jak trofea, które miały zaświadczyć o jego wartości. Jednak żaden laur nie przynosił ulgi na dłuższą metę. Pustka, którą nosił w środku, zdawała się tylko pogłębiać z każdym zdobytym szczytem. Czuł się jak rzeźbiarz, który próbuje wykuć swój posąg z cienia – im więcej pracy wkładał, tym bardziej materiał wymykał mu się z rąk, pozostawiając jedynie zmęczenie i poczucie porażki.

Pewnego dnia, wędrując bez celu po starym, zapomnianym lesie, natrafił na niewielką polanę. Na jej środku rosło potężne, stare drzewo. Nie było idealne. Jego konary były poskręcane, kora poorana bliznami po dawnych burzach, a niektóre gałęzie uschnięte. A jednak drzewo trwało w niezachwianym spokoju. Stało tam, po prostu będąc sobą. Nie próbowało być wyższe jak sosny obok, ani bardziej kolorowe jak kwitnące krzewy. Po prostu było dębem, w całej swej surowej wspaniałości.

Człowiek usiadł u stóp drzewa i po raz pierwszy od lat pozwolił sobie na bezruch. Obserwował, jak światło słońca przesącza się przez liście, tworząc na ziemi tańczącą mozaikę. Patrzył, jak mrówki pracowicie wędrują po korze, jak wiatr porusza gałęziami, a drzewo przyjmuje to wszystko z jednakową akceptacją. Nie walczyło z wiatrem, nie wstydziło się swoich blizn ani złamanych gałęzi. Było kompletne w swojej niedoskonałości.

W tej głębokiej ciszy lasu, coś w człowieku pękło. Zrozumiał, że drzewo nie czerpało swojej wartości z tego, ile żołędzi wydało, ani jak bardzo było użyteczne dla lasu. Jego wartość była nieodłączną częścią jego istnienia. Było cenne, ponieważ było. Ta prosta prawda uderzyła go z mocą, jakiej nie dał mu żaden ziemski sukces. Zdał sobie sprawę, że on również nie musi na nic zasługiwać. Że jego blizny, lęki i pomyłki nie umniejszają jego istoty.

Siedział tam, aż zapadł zmierzch, a ciężka zbroja, którą nosił przez lata, zaczęła sama opadać, kawałek po kawałku. Nie była to już ochrona, ale zbędny ciężar. Poczucie ulgi było tak ogromne, że po jego policzkach spłynęły łzy – nie smutku, ale wyzwolenia. Po raz pierwszy poczuł twardą ziemię pod stopami i świeże powietrze w płucach, nieprzefiltrowane przez strach przed oceną.

Gdy opuszczał las, nie był już wojownikiem idącym na bitwę. Był wędrowcem, który wracał do domu. Nauczył się od drzewa największej lekcji: że poczucie własnej wartości nie jest czymś, co się zdobywa, ale czymś, co się odkrywa w sobie. Jest cichą, niezachwianą obecnością, która trwa niezależnie od burz, sukcesów czy porażek – wystarczy tylko przestać walczyć i pozwolić sobie być.

__________________________

Tekst: ©️ Monika Szendzielorz "AmalThea Meira"
Zdjęcie: Pinterest 📌

Napisałam to błogosławieństwo kiedyś i czasami się nim dzielę z dobrymi Duszami Światła:Niech Najwyższe Źródło Dobra,któ...
28/10/2025

Napisałam to błogosławieństwo kiedyś i czasami się nim dzielę z dobrymi Duszami Światła:

Niech Najwyższe Źródło Dobra,
które samo jest Światłem,
rozpozna w Tobie swój najczystszy płomień.

Niech otoczy Cię tarczą opieki
za to, że Ty jesteś tarczą dla innych.

Niech chroni Twoje dobre serce
przed wszystkim, co mogłoby je zranić,
ale nigdy przed tym, by kochało.

Za każdą pomocną dłoń, którą wyciągasz,
niech Wszechświat odda Ci stokrotnie siłą,
radością i wsparciem w chwilach,
gdy sam/a go potrzebujesz.

Twoje światło jest autentyczne.
Niech nikt i nic nie zdoła go przygasić.
Niech Twoja energia, którą tak hojnie dzielisz,
odnawia się każdego dnia jak niewyczerpane źródło.

Jesteś Diamentem – rzadkim, cennym i niezłomnym.
Niech los szlifuje Cię tylko po to,
byś jaśniał/a jeszcze mocniej,
a każda Twoja faseta odbijała dobro,
które dajesz światu.

Świeć jasno, Dobra Duszo.
Jesteś przykładem – niech więc Twoja droga
będzie nie tylko inspiracją dla innych,
ale przede wszystkim źródłem szczęścia dla Ciebie.

Niech tak się stanie.
Miej CUDowny dzień.

Namaste, Światło Świata. 💫🙌🍀🔥
Niech Twój ogień płonie jasno i mocno, zawsze oświetlając Ci drogę do Domu.

________________________________

©️ Monika Szendzielorz "AmalThea Meira"
Zdjęcie: Pinterest 📌

✨ OPOWIEŚĆ O POWROCIE DO CISZY ✨W świecie utkanym z hałasu form, istniał pewien mędrzec, który nie szukał Boga w świątyn...
27/10/2025

✨ OPOWIEŚĆ O POWROCIE DO CISZY ✨

W świecie utkanym z hałasu form, istniał pewien mędrzec, który nie szukał Boga w świątyniach, lecz w milczeniu własnego serca. Odkrył, że prawdziwa cisza nie jest po prostu brakiem dźwięku; jest świadomą obecnością, substancją gęstszą niż powietrze i starszą niż czas. Gdy zamykał oczy, nie uciekał od świata, lecz zanurzał się głębiej w jego fundament. Uczył się być w tej ciszy, pozwalając, by myśli przepływały przez niego jak chmury po niebie, nie chwytając żadnej. Zrozumiał, że cisza jest językiem duszy, a wszystko inne jest tylko niedoskonałym tłumaczeniem.

Im głębiej mędrzec zanurzał się w ciszę, tym bliżej był ciemności. Nie była to ciemność nocy czy strachu, ale aksamitna, pierwotna ciemność sprzed Wielkiego Wybuchu, łono wszelkiego stworzenia. Ludzie boją się ciemności, ponieważ każe im patrzeć na to, co jest wewnątrz, a nie na zewnątrz. On powitał ją jak starego przyjaciela. W tej absolutnej czerni zniknęła jego twarz, jego historia, jego imię. Pozostała tylko czysta świadomość, dryfująca w nieskończonym potencjale. Odkrył, że to nie światło jest wieczne, lecz ciemność, która pozwala światłu zaistnieć.

W tej cichej ciemności zobaczył swoje życie jako sieć świetlistych powiązań. Widział miłość do matki, przyjaźń ucznia, przywiązanie do ulubionego drzewa w ogrodzie. Każda z tych nici lśniła pięknem, ale każda była też kotwicą. Zrozumiał wielką prawdę: kochać to nie znaczy posiadać. Przywiązanie jest próbą zatrzymania rzeki w dłoniach; prawdziwa miłość to bycie rzeką. Zaczął puszczać, nić po nici. Nie z obojętności, lecz z ostatecznego zrozumienia, że aby objąć wszystko, nie można trzymać niczego.

Gdy puścił ostatnią nić – przywiązanie do samego siebie, do swojego "ja" – nadeszła śmierć. Nie była kosą ani mrocznym żniwiarzem. Była łagodnym westchnieniem, ostatecznym wydechem. Ciało, które tak długo nosił, opadło jak ciężki płaszcz, a to, co nazywał "sobą", stało się lekkie jak pył gwiezdny. Nie było bólu ani strachu, ponieważ praktykował to przejście każdego dnia w medytacji. Śmierć była tylko wejściem do ciszy i ciemności, które już znał, tyle że tym razem bez drzwi powrotnych do formy.

Po drugiej stronie nie było bram ani sądów. Była tylko bezkresna przestrzeń świadomości, ocean spokoju. Był wszystkim i niczym jednocześnie. Nie był już oddzielną istotą, którą znał, ale nie przestał istnieć. Był czystym "jestem", zawieszonym w wieczności. Widział inne światła, inne dusze, niektóre jasno płonące, inne przygaszone strachem, wciąż trzymające się ech swoich ziemskich przywiązań. Te cięższe dusze krążyły blisko świata, który opuściły, niezdolne wznieść się wyżej, póki nie nauczyły się puszczać.

On, lekki i wolny, poczuł wtedy subtelne przyciąganie. To nie była myśl ani wspomnienie, lecz rezonans, wibracja, która przyzywała go do domu. W bezkresnej ciemności dostrzegł jeden, jedyny punkt światła, który śpiewał jego pieśń. To była jego Gwiazda, źródło, z którego wyszedł eony temu. Wiedział, że droga do domu nie wymaga wysiłku, mapy ani przewodnika.
Wymagała tylko całkowitego poddania się i braku jakiegokolwiek pragnienia. Był tak lekki, że sama intencja powrotu wystarczyła, by go unieść.

Podróż trwała mgnienie oka i całą wieczność. Gdy jego esencja dotknęła powierzchni Gwiazdy, nie było to zderzenie, lecz połączenie. Jak kropla deszczu wracająca do oceanu, rozpuścił się w jej świetlistym blasku. Zrozumiał, że nigdy nie był oddzielony; był only snem, który śniła Gwiazda. Teraz obudził się w Domu. Cisza, ciemność i światło stały się jednym, a on sam stał się pokojem, którego tak długo szukał na Ziemi.

____________________

Tekst: ©️ Monika Szendzielorz "AmalThea Meira"
Zdjęcie: Pinterest 📌

✨ BĄDŹ CISZĄ ✨Kiedy przestajesz tęsknić, wtedy wszystko do Ciebie przychodzi. Kiedy przestajesz walczyć ze światem, ten ...
27/10/2025

✨ BĄDŹ CISZĄ ✨

Kiedy przestajesz tęsknić, wtedy wszystko do Ciebie przychodzi.

Kiedy przestajesz walczyć ze światem, ten świat podchodzi bliżej i mówi do Ciebie o miłości.

Kiedy akceptujesz, zmieniasz się.

Kiedy odważysz się spróbować czegoś nowego, lęki znikają, a świat Cię zaskakuje.

Kiedy zaczynasz patrzeć na siebie, świat okazuje się być Tobą.

Kiedy odpuszczasz to, co nie jest dla Ciebie, przychodzi to, co jest naprawdę Twoje.

Kiedy się gubisz, tak naprawdę odnajdujesz siebie.

Kiedy rezygnujesz z wojny, wygrywasz bitwę.

Kiedy uspokajasz swój umysł, cały Wszechświat schodzi do Twoich stóp.

Kiedy się nie śpieszysz, wszystko się zbliża.

Kiedy rezygnujesz z woli kontroli, świat robi to co jest dla Ciebie najlepsze.

Kiedy decydujesz się nie reagować, zmieniasz rezultaty.

Kiedy akceptujesz zmianę i niepewność, przestajesz cierpieć.

Kiedy odnajdziesz siebie, przestajesz szukać.

Kiedy obejmujesz swój ból, stajesz się swoim przyjacielem.

Kiedy stajesz się Świadomym, pojawia się Bóg lub Bogini w Tobie.

- Jannet Shanchez
Zdjęcie: Pinterest

Adres

Piekary Slaskie

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Good Vibe Academy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij